Osgood zostaje w domu
Dodane przez palo dnia Luty 21 2009 00:20:15
Jimmy Howard został powołany z AHL i stanie między słupkami bramki Detroit Red Wings w sobotnim meczu przeciwko Minnesota Wild. Dzisiaj w nocy, przeciwko Anaheim Ducks, w bramce stanie Ty Conklin.

Chris Osgood, który w tym sezonie nie może popisać się formą, którą zachwycił wszystkich w ostatnich playoffach, nie pojedzie z zespołem do Minnesoty ale zostanie w Detroit, gdzie będzie trenował z Jimem Bedardem, odpowiedzialnym za formę bramkarzy Czerwonych Skrzydeł.

"Jimmy gra dobrze, z resztą jak przez większość swojej 4-letniej już kariery zawodowej. Dla Chrisa jest to szansa na odpoczynek przez najbliższe 10 dni, na oczyszczenie myśli. Potrzebujemy, aby złapał swoją najlepszą formę. Mamy nadzieję, że znowu będzie grał jak rok temu," powiedział Ken Holland.

W startach w tym sezonie Osgood ma niezły bilans, 18-5-7, lecz z pozostałymi statystykami jest okropnie. 87.9% obronionych strzałów na bramkę i średnia 3.29 straconych goli na mecz zapewniają mu miejsce na samym dole bramkarskich statystyk. Z kolei Howard, z bilansem 15-14-3, obronił 91.6% wszystkich strzałów ze średnią 2.46 straconych bramek na mecz.

"Nie wiem czy ta decyzja to wysyłanie jakiegoś sygnału," powiedział Mike Babcock. "Według mnie, Osgoodowi nie szło najlepiej w tym roku. Musi teraz przysiąść nad sobą i wygrzebać się z tej sytuacji i to będzie próbował zrobić. Zostało nam jeszcze dużo meczów do końca sezonu. Wygrał dla nas Puchar w zeszłym roku, a ogólnie zdobył je już dwa. Wierzymy, że jest w nim jeszcze to wszystko."

Babcock zasugerował, że miejsce numer jeden w bramce Red Wings jest w tym momencie otwarte.

"Jest jeden zawodnik, który chciałbym, żeby był naszym numerem jeden. Tutaj nie chodzi jednak o to, co mi się podoba ale jak ogólnie wygląda sytuacja."

Z innych zmian w składzie na piątkowe spotkanie do gry powróci Kirk Maltby a przerwę będzie miał Ville Leino.

(foto: Getty Images)