Nowy kontrakt Babcocka, McLellan odchodzi
Dodane przez palo dnia Czerwiec 12 2008 15:45:19
Mike Babcock zostanie z Detroit Red Wings jeszcze co najmniej na trzy kolejne sezony. Taka informacja została potwierdzona wczoraj podczas konferencji prasowej w Detroit. Kwota, jaką w tym czasie zarobi trener, to około 4.5 miliona dolarów.

Wstępne warunki nowej umowy były już uzgodnione przed początkiem fazy playoff a GM Czerwonych Skrzydeł, Ken Holland, powiedział, że nawet gdyby zespół przegrał rywalizację z Nashville Predators nie zmieniłoby to jego decyzji co do zatrzymania Babcocka.

"Dla mnie nie było mowy o żadnych negocjacjach. Moja rodzina powiedziała mi, że nigdzie się stąd nie wybiera i jak chcę odejść to będę to musiał zrobić sam," dodał główny zainteresowany. Najstarsza córka Babcocka skończy w trakcie trwania nowego kontraktu szkołę średnią w Detroit.

Pracując z tak dobrym zespołem nie mogą do końca dziwić wyniki, jakie kanadyjski szkoleniowiec osiągnął na przestrzeni ostatnich lat. Mimo to, trzy sezony regularne pod rząd z minimum 50 zwycięstwami i aż 231 wygranych spotkań w pierwszych pięciu sezonach pracy w NHL (najlepszy wynik historii) nie są byle czym. Dodatkowo, Babcock ma szansę sięgnąć w tym roku po Adams Trophy - nagrodę przyznawaną najlepszemu trenerowi sezonu zasadniczego.

Ken Holland nie szczędził pochwał w kierunku trenera.
"Mike ma niesamowicie dużo pasji do gry, doskonałą etykę pracy i miłość do tego sportu. Wydaje mi się, że znalazł przy tym granicę, gdzie z jednej strony zmusza swoich graczy do bardzo wymagającej pracy, nie tracąc jednocześnie bardziej indywidualnych relacji z zawodnikami."

Mike Babock będzie musiał tymczasem poszukać sobie nowego asystenta. Todd McLellan, z którym spędził ostatnie trzy lata na ławce Red Wings. Kanadyjczyk został zatrudniony przez San Jose Sharks, gdzie przejmie rolę pierwszego szkoleniowca po zwolnionym miesiąc temu Ronie Wilsonie.

(foto: AP Photo / Paul Sancya)