Runda 3 Mecz 5: Red Wings 1:2 Stars
Dodane przez palo dnia Maj 17 2008 22:12:06
Detroit Red Wings nie wykorzystali drugiej szansy na zakończenie serii z Dallas Stars i po bardzo dobrym występie Marty'ego Turco i niemocy strzeleckiej swoich napastników przegrali z Gwiazdami w Joe Louis Arena 1:2. Mecz numer sześć odbędzie się w Dallas w poniedziałek.

Mecz zaczął się od niespodziewanych ataków gości, którzy w ciągu pierwszych dziesięciu minut oddali aż 8 strzałów na bramkę Chrisa Osgooda przy zaledwie trzech uderzeniach Red Wings. Stars udało się zamienić jeden z tych strzałów na gola, kiedy po nieporozumieniu przy zmianie doskonałą akcję skonstruowali Niklas Hagman i Brad Richards. Ten ostatni podał krążek między nogami, stojąc tyłem, do nadjeżdżającego przez niebieską Trevora Daleya, który celnym i silnym strzałem z nadgarstka przechytrzył Osgooda. Cała sytuacja została zapoczątkowana przez Marty'ego Turco, który zagrał krążek po bandzie w kierunku środkowej części lodu stojąc na prawym kole wznowień we własnej tercji obronnej. W całym spotkaniu Turco potwierdził swoją umiejętność gry krążkiem, dzięki której staje się tak naprawdę trzecim obrońcą swojego zespołu.

Bramkarz Stars w całym spotkaniu obronił 38 z 39 strzałów Red Wings i to on w dużej mierze powstrzymał gospodarzy od zwycięstwa. Występy Turco w ostatnich dwóch meczach przywodzi na myśl poczynania J.S. Giguere'a i Miikki Kiprusoffa, którzy również byli ścianą dla napastników Red Wings w rozgrywkach playoff na przestrzeni ostatnich lat. Turco nie spisywał się najlepiej w pierwszych dwóch spotkaniach, lecz teraz stanowi o sile swojego zespołu.

W drugiej części odsłony Red Wings przejęli inicjatywę, w pewnej części dzięki dwóm kolejnym karom Stars. Nie udało im się wykorzystać przewagi po przewinieniu Mike'a Modano, lecz swoją niemoc w grze w power play, która ciągnęła się za nimi już od meczu numer trzy, przełamali w 16. minucie gry. Na cztery sekundy przed końcem kary Daleya podanie zza bramki za koło wznowień od Valtteri Filppuli otrzymał Niklas Kronwall. Szwed zamarkował strzał po czym podał bardzo mocno na lewy słupek bramki Stars, gdzie na krążek czaił się Jiri Hudler. Pierwotny strzał Czecha obronił Turco, lecz był już bezradny przy dobitce, po której krążek wślizgnął się po słupku za linię bramkową. Poza doskonałym podaniem Kronwall popisał się ponownie atomowym uderzeniem ciałem. Tym razem jego ofiarą padł Antti Miettinen, który został w tercji neutralnej wręcz staranowany przez pędzącego Szweda.

Marty Turco kontynuował bardzo dobrą grę w drugiej tercji, broniąc 13 strzałów gospodarzy i, co ważniejsze, zaliczając jedyną asystę przy bramce Joela Lundqvista. zawodnik Stars wykorzystał poważny błąd Chrisa Cheliosa, który chciał zjechać na ławkę kar i nie widział, że akcja z tercji gości szybko przenosi się pod bramkę Osgooda. Brian Rafalski, który chciał wejść za Cheliosa, nie miał szans zdążyć za akcją a sam Chelios, stojąc przed drzwiczkami, prowadzącymi na ławkę, mógł tylko obserwować z daleka jak Lundqvist pokonuje Osgooda w akcji 1-na-1.

Red Wings mieli okazję wyrównać wynik meczu niecałą minutę później, kiedy podanie zza bramki otrzymał Tomas Holmstrom, ustawiony półtora metra od Turco. Strzał Szweda nie zaskoczył jednak bramkarza a Holmstrom dostał jeszcze po akcji karę dwóch minut za atak kijem trzymanym oburącz na Mattiasie Norstromie. Holmstrom złapał jeszcze jedną głupią karę, tym razem już w trzeciej tercji, kiedy wracając na zmianę uderzył w twarz jednego z graczy Stars siedzących na swojej ławce. Red Wings usilnie starali się w tym czasie zdobyć wyrównującą bramkę a tak doświadczonemu i opanowanemu, zazwyczaj, zawodnikowi jak Holmstrom takie zachowanie nie powinno mieć miejsca.

Stars grali spokojnie w obronie, dość dobrze trzymając zawodników Red Wings na obwodzie tercji i nie pozwalając im ustawić się dobrze do oddania strzału. Nie pomogła wygrana 41-20 we wznowieniach ani podobna przewaga w strzałach (39-21). Goście w trzeciej tercji ani razu nie trafili na ławkę kar, blokowali bardzo dużo strzałów a resztę pozostawiali Turco, który odbijał krążki z daleka od czyhających na dobitkę Henrika Zetterberga czy Pawła Dacjuka.

Mike Babcock poprosił o czas na około minutę przed końcem spotkania, kiedy Stars wybili krążek na uwolnienie, co dało okazję do zdjęcia z bramki Osgooda. W tej akcji nieprzepisowo zatrzymywany był w tercji neutralnej przez Rafalskiego jeden z graczy gości, który miał szansę dojść do krążka przed obrońcą Red Wings, lecz przewinienie to nie zostało zauważone przez arbitrów. Gospodarze nie wykorzystali jednak tej szany a na 10 sekund przed końcem sami wybili krążek na uwolnienie, co w zupełności przekreśliło ich szanse na wygraną.

Red Wings muszą przypomnieć sobie jak rozgrywali krążek i rozbijali obronę przeciwników w drugiej rundzie i pierwszych meczach potyczki ze Stars. Tylko w ten sposób, dokładnymi, celnymi i szybkimi podaniami, jak w przypadku bramki Hudlera, będą w stanie pokonać Marty'ego Turco, dla którego lekkie i widoczne strzały z dystansu nie stanowią wyzwania.

(foto: AP Photo/Paul Sancya)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Detroit Red Wings nie wykorzystali drugiej szansy na zakończenie serii z Dallas Stars i po bardzo dobrym występie Marty'ego Turco i niemocy strzeleckiej swoich napastników przegrali z Gwiazdami w Joe Louis Arena 1:2. Mecz numer sześć odbędzie się w Dallas w poniedziałek.

Mecz zaczął się od niespodziewanych ataków gości, którzy w ciągu pierwszych dziesięciu minut oddali aż 8 strzałów na bramkę Chrisa Osgooda przy zaledwie trzech uderzeniach Red Wings. Stars udało się zamienić jeden z tych strzałów na gola, kiedy po nieporozumieniu przy zmianie doskonałą akcję skonstruowali Niklas Hagman i Brad Richards. Ten ostatni podał krążek między nogami, stojąc tyłem, do nadjeżdżającego przez niebieską Trevora Daleya, który celnym i silnym strzałem z nadgarstka przechytrzył Osgooda. Cała sytuacja została zapoczątkowana przez Marty'ego Turco, który zagrał krążek po bandzie w kierunku środkowej części lodu stojąc na prawym kole wznowień we własnej tercji obronnej. W całym spotkaniu Turco potwierdził swoją umiejętność gry krążkiem, dzięki której staje się tak naprawdę trzecim obrońcą swojego zespołu.

Bramkarz Stars w całym spotkaniu obronił 38 z 39 strzałów Red Wings i to on w dużej mierze powstrzymał gospodarzy od zwycięstwa. Występy Turco w ostatnich dwóch meczach przywodzi na myśl poczynania J.S. Giguere'a i Miikki Kiprusoffa, którzy również byli ścianą dla napastników Red Wings w rozgrywkach playoff na przestrzeni ostatnich lat. Turco nie spisywał się najlepiej w pierwszych dwóch spotkaniach, lecz teraz stanowi o sile swojego zespołu.

W drugiej części odsłony Red Wings przejęli inicjatywę, w pewnej części dzięki dwóm kolejnym karom Stars. Nie udało im się wykorzystać przewagi po przewinieniu Mike'a Modano, lecz swoją niemoc w grze w power play, która ciągnęła się za nimi już od meczu numer trzy, przełamali w 16. minucie gry. Na cztery sekundy przed końcem kary Daleya podanie zza bramki za koło wznowień od Valtteri Filppuli otrzymał Niklas Kronwall. Szwed zamarkował strzał po czym podał bardzo mocno na lewy słupek bramki Stars, gdzie na krążek czaił się Jiri Hudler. Pierwotny strzał Czecha obronił Turco, lecz był już bezradny przy dobitce, po której krążek wślizgnął się po słupku za linię bramkową. Poza doskonałym podaniem Kronwall popisał się ponownie atomowym uderzeniem ciałem. Tym razem jego ofiarą padł Antti Miettinen, który został w tercji neutralnej wręcz staranowany przez pędzącego Szweda.

Marty Turco kontynuował bardzo dobrą grę w drugiej tercji, broniąc 13 strzałów gospodarzy i, co ważniejsze, zaliczając jedyną asystę przy bramce Joela Lundqvista. zawodnik Stars wykorzystał poważny błąd Chrisa Cheliosa, który chciał zjechać na ławkę kar i nie widział, że akcja z tercji gości szybko przenosi się pod bramkę Osgooda. Brian Rafalski, który chciał wejść za Cheliosa, nie miał szans zdążyć za akcją a sam Chelios, stojąc przed drzwiczkami, prowadzącymi na ławkę, mógł tylko obserwować z daleka jak Lundqvist pokonuje Osgooda w akcji 1-na-1.

Red Wings mieli okazję wyrównać wynik meczu niecałą minutę później, kiedy podanie zza bramki otrzymał Tomas Holmstrom, ustawiony półtora metra od Turco. Strzał Szweda nie zaskoczył jednak bramkarza a Holmstrom dostał jeszcze po akcji karę dwóch minut za atak kijem trzymanym oburącz na Mattiasie Norstromie. Holmstrom złapał jeszcze jedną głupią karę, tym razem już w trzeciej tercji, kiedy wracając na zmianę uderzył w twarz jednego z graczy Stars siedzących na swojej ławce. Red Wings usilnie starali się w tym czasie zdobyć wyrównującą bramkę a tak doświadczonemu i opanowanemu, zazwyczaj, zawodnikowi jak Holmstrom takie zachowanie nie powinno mieć miejsca.

Stars grali spokojnie w obronie, dość dobrze trzymając zawodników Red Wings na obwodzie tercji i nie pozwalając im ustawić się dobrze do oddania strzału. Nie pomogła wygrana 41-20 we wznowieniach ani podobna przewaga w strzałach (39-21). Goście w trzeciej tercji ani razu nie trafili na ławkę kar, blokowali bardzo dużo strzałów a resztę pozostawiali Turco, który odbijał krążki z daleka od czyhających na dobitkę Henrika Zetterberga czy Pawła Dacjuka.

Mike Babcock poprosił o czas na około minutę przed końcem spotkania, kiedy Stars wybili krążek na uwolnienie, co dało okazję do zdjęcia z bramki Osgooda. W tej akcji nieprzepisowo zatrzymywany był w tercji neutralnej przez Rafalskiego jeden z graczy gości, który miał szansę dojść do krążka przed obrońcą Red Wings, lecz przewinienie to nie zostało zauważone przez arbitrów. Gospodarze nie wykorzystali jednak tej szany a na 10 sekund przed końcem sami wybili krążek na uwolnienie, co w zupełności przekreśliło ich szanse na wygraną.

Red Wings muszą przypomnieć sobie jak rozgrywali krążek i rozbijali obronę przeciwników w drugiej rundzie i pierwszych meczach potyczki ze Stars. Tylko w ten sposób, dokładnymi, celnymi i szybkimi podaniami, jak w przypadku bramki Hudlera, będą w stanie pokonać Marty'ego Turco, dla którego lekkie i widoczne strzały z dystansu nie stanowią wyzwania.

(foto: AP Photo/Paul Sancya)

17.05.08 Druzyna 1T 2T 3T OT Koniec

Detroit Red Wings

1

0

0

-

1

Dallas Stars

1

1

0

-

2

TERCJA 1 - BRAMKI
Czas Druzyna Strzelec - asysty Wynik
9:21 DAL Trevor Daley - Richards - Hagman 1:0 DAL
15:30 DET Jiri Hudler (PP) - Kronwall - Filppula 1:1
TERCJA 1 - KARY
Czas Druzyna Kara
3:30 DET Brad Stuart: Tripping (2 min)
3:30 DAL Brad Winchester: Roughing (2 min)
3:30 DET Darren McCarty: Roughing (2 min)
10:29 DAL Mike Modano: Interference (2 min)
13:34 DAL * Trevor Daley: Interference (2 min)
19:00 DAL Trevor Daley: Roughing (2 min)
19:00 DET Kirk Maltby: Roughing (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
Czas Druzyna Strzelec - asysty Wynik
6:04 DAL Joel Lundqvist - Turco 2:1 DAL
TERCJA 2 - KARY
Czas Druzyna Kara
1:08 DAL Mattias Norstrom: Interference (2 min)
6:53 DET Tomas Holmstrom: Crosschecking (2 min)
14:23 DET Jiri Hudler: Slashing (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
Czas Druzyna Strzelec - asysty Wynik
--- --- BRAK ---
TERCJA 3 - KARY
Czas Druzyna Kara
12:11 DET Tomas Holmstrom: Roughing (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna 1T 2T 3T OT Razem
Red Wings 14 13 12 - 39
Stars 10 6 5 - 21
STATYSTYKI BRAMKARZY
Zawodnik SA GA SV SV% TOI PIM
Chris Osgood (DET) 21 2 19 90.5 59:00 0
Marty Turco (DAL) 39 1 38 97.4 60:00 0