Mecz 62: Avalanche 0:4 Red Wings
Dodane przez palo dnia Luty 19 2008 14:32:00
Zespół Detroit Red Wings przełamał w końcu najdłuższą serię porażek od 17 lat, pokonując po raz czwarty w obecnych rozgrywkach ekipę Colorado Avalanche. Tym razem 4:0. Dopiero drugi raz od przeprowadzki popularnej lawiny do Denver w sezonie 1995/96, Czerwonym Skrzydłom udało się wygrać wszystkie spotkania między tymi drużynami w jednym sezonie. Chris Osgood, który w dwóch swoich ostatnich startach był zmieniany w trakcie meczu przez Jimmyego Howarda, tym razem był bezbłędny i zaliczył 47. shutout w swojej karierze.

Jeśli jednak Red Wings wiedzieliby jaką cenę przyjdzie im zapłacić w zamian za zwycięstwo, myślę że zdecydowaliby się jednak ponieść siódmą porażkę z rzędu. Tak się bowiem stało, że po zaledwie sześciu minutach gry w pierwszej tercji Ian Laperriere zaatakował ostro ciałem Nicklasa Lidstroma, wbijając go w bandę. Kapitan Red Wings miał wyraźne problemy z podniesieniem się z lodu i kilka chwil później był zmuszony zjechać z tafli przy pomocy sędziego, lekarza zespołu oraz jednego z partnerów. Trener Mike Babcock jest jednak optymistycznie nastawiony i uważa, że Lidstrom będzie pauzował około 10 dni.

Ian Laperriere był do aż końca spotkania celem ataków Aarona Downeya, z którym zmierzył się nawet w pojedynku pięściarskim pod koniec pierwszej tercji i ponownie na początku trzeciej. Obaj kłócili się nawet na odległość, kiedy odsiadywali swoje dziesięciominutowe kary, a dzieliła ich jedynie para szyb.

"Jeśli ktoś chce w dobry, czysty sposób zaatakować kogoś innego ciałem, nie mam z tym problemu. Jeśli jednak w górę idą łokcie, kiedy uderza się najlepszego obrońcę, który kiedykolwiek uprawiał ten sport, dla mnie jest to jakiś dowcip. Wiadomość jest taka sama dla wszystkich. Następnym razem jak ktoś staranuje któregoś z naszych zawodników w sposób, w jaki nie powinno się tego robić, zostanie mu ona dostarczona. Sprawiedliwość to sprawiedliwość," - stanowczo tłumaczył wszystkim swoje zachowanie Downey.

Laperriere nie mógł zrozumieć całego tego zamieszania, twierdząc że zarówno powtórki jak i ocena sędziów potwierdza, że uderzenie było czyste.

"Gram twardo to mój styl. Mam jednak nadzieję, że Lidstromowi nie poważnego się nie stało. Dla jasności dodam, że bardzo go szanuję," - komentował po meczu zawodnik Avalanche.

Takiego mocnego uderzenia potrzebowali chyba jednak zawodnicy klubu z Detroit by przełamać się na lodzie i wyraźnie poprawić swoją grę. Na pewno pomocne było także też, iż dyspozycja gospodarzy nie była najwyższa. Co akurat nie jest wyjątkiem jeśli spojrzeć na bilans poprzednich spotkań. Avalanche przegrali bowiem cztery ostatnie pojedynki we własnej hali, a mecz z Red Wings był ukoronowaniem fatalnej postawy.

Pierwsza bramka padła na początku 13. minuty spotkania, a jej strzelcem został Chris Chelios, dla którego było to dopiero drugie trafienie w tym sezonie. Chelios stając w okolicach linii niebieskiej otrzymał świetne podanie z głębi strefy obronnej Avalanche autorstwa Pawła Dacjuka i mocnym strzałem pokonał Jose Theodore'a (łącznie 36 obron), wykorzystując jeszcze fakt, że tor lotu krążka starał się zasłonić Johan Franzen. Na 56 sekund przed końcem pierwszej tercji na 2:0 podwyższył Valtteri Filppula strzelając dość kuriozalną bramkę niemal z zerowego kąta po lewej ręce Theodore'a. Goście grali wówczas w liczebnej przewadze.

Pozostałe dwa trafienia padły łupem Henrika Zetterberga w drugiej odsłonie. Punkty za asysty przy każdym z nich zanotował na swoim koncie Dacjuk. W 8. minucie drugiej tercji Red Wings wykorzystali okres gry w przewagę 5-na-3 i po spokojnym rozegraniu krążka na długim słupku bramki Avalanche, Rosjanin wypatrzył nieobstawionego Szweda, który nie miał problemu z wykończeniem tej szkoleniowej wręcz akcji. Zetterberg ustalił końcowy wynik meczu zaledwie dwie minuty później po udanej kontrze swojego zespołu.

Dla 27-letniego zawodnika pochodzącego ze Szwecji, były to gole numer 34. oraz 35. dając mu ex aequo trzecie miejsce w tej klasyfikacji w całej lidze. Tym który dzieli z nim tą pozycję jest napastnik Calgary Flames, Jarome Iginla. Z kolei Dacjuk, który zaliczył w spotkaniu aż trzy asysty, ma ich już w sumie 51. Znajduje się więc pod tym względem na pierwszym miejscu razem z Joe Thorntonem (San Jose Sharks) i Markiem Savardem (Boston Bruins).

Wczorajsze spotkanie przypomniało kibicom o wygasłej już nieco rywalizacji między tymi dwoma zespołami, która elektryzowała całą ligę w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Dwie bójki i 76 minut karnych nałożonych na obie strony nie jest może jakimś rekordem, ale nie jest też wynikiem przeciętnym. Jeśli dodamy do tego dość wokalne dyskusje między trenerami, możemy choć przez chwilę poczuć atmosferę pamiętnych playoff z 1997 roku, kiedy to rywalizacja członków ówczesnych sztabów trenerskich tych ekip przerodziła się wręcz w bardzo silną, sportową nienawiść.

Zawodnicy Red Wings będą mieli teraz trzy dni przerwy. Następnie czeka ich podróż po zachodniej Kanadzie. Rozpocznie się ona w piątek starciem w Calgary z miejscowymi Flames.

(foto: AP Photo/David Zalubowski)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Zespół Detroit Red Wings przełamał w końcu najdłuższą serię porażek od 17 lat, pokonując po raz czwarty w obecnych rozgrywkach ekipę Colorado Avalanche. Tym razem 4:0. Dopiero drugi raz od przeprowadzki popularnej lawiny do Denver w sezonie 1995/96, Czerwonym Skrzydłom udało się wygrać wszystkie spotkania między tymi drużynami w jednym sezonie. Chris Osgood, który w dwóch swoich ostatnich startach był zmieniany w trakcie meczu przez Jimmyego Howarda, tym razem był bezbłędny i zaliczył 47. shutout w swojej karierze.

Jeśli jednak Red Wings wiedzieliby jaką cenę przyjdzie im zapłacić w zamian za zwycięstwo, myślę że zdecydowaliby się jednak ponieść siódmą porażkę z rzędu. Tak się bowiem stało, że po zaledwie sześciu minutach gry w pierwszej tercji Ian Laperriere zaatakował ostro ciałem Nicklasa Lidstroma, wbijając go w bandę. Kapitan Red Wings miał wyraźne problemy z podniesieniem się z lodu i kilka chwil później był zmuszony zjechać z tafli przy pomocy sędziego, lekarza zespołu oraz jednego z partnerów. Trener Mike Babcock jest jednak optymistycznie nastawiony i uważa, że Lidstrom będzie pauzował około 10 dni.

Ian Laperriere był do aż końca spotkania celem ataków Aarona Downeya, z którym zmierzył się nawet w pojedynku pięściarskim pod koniec pierwszej tercji i ponownie na początku trzeciej. Obaj kłócili się nawet na odległość, kiedy odsiadywali swoje dziesięciominutowe kary, a dzieliła ich jedynie para szyb.

"Jeśli ktoś chce w dobry, czysty sposób zaatakować kogoś innego ciałem, nie mam z tym problemu. Jeśli jednak w górę idą łokcie, kiedy uderza się najlepszego obrońcę, który kiedykolwiek uprawiał ten sport, dla mnie jest to jakiś dowcip. Wiadomość jest taka sama dla wszystkich. Następnym razem jak ktoś staranuje któregoś z naszych zawodników w sposób, w jaki nie powinno się tego robić, zostanie mu ona dostarczona. Sprawiedliwość to sprawiedliwość," - stanowczo tłumaczył wszystkim swoje zachowanie Downey.

Laperriere nie mógł zrozumieć całego tego zamieszania, twierdząc że zarówno powtórki jak i ocena sędziów potwierdza, że uderzenie było czyste.

"Gram twardo to mój styl. Mam jednak nadzieję, że Lidstromowi nie poważnego się nie stało. Dla jasności dodam, że bardzo go szanuję," - komentował po meczu zawodnik Avalanche.

Takiego mocnego uderzenia potrzebowali chyba jednak zawodnicy klubu z Detroit by przełamać się na lodzie i wyraźnie poprawić swoją grę. Na pewno pomocne było także też, iż dyspozycja gospodarzy nie była najwyższa. Co akurat nie jest wyjątkiem jeśli spojrzeć na bilans poprzednich spotkań. Avalanche przegrali bowiem cztery ostatnie pojedynki we własnej hali, a mecz z Red Wings był ukoronowaniem fatalnej postawy.

Pierwsza bramka padła na początku 13. minuty spotkania, a jej strzelcem został Chris Chelios, dla którego było to dopiero drugie trafienie w tym sezonie. Chelios stając w okolicach linii niebieskiej otrzymał świetne podanie z głębi strefy obronnej Avalanche autorstwa Pawła Dacjuka i mocnym strzałem pokonał Jose Theodore'a (łącznie 36 obron), wykorzystując jeszcze fakt, że tor lotu krążka starał się zasłonić Johan Franzen. Na 56 sekund przed końcem pierwszej tercji na 2:0 podwyższył Valtteri Filppula strzelając dość kuriozalną bramkę niemal z zerowego kąta po lewej ręce Theodore'a. Goście grali wówczas w liczebnej przewadze.

Pozostałe dwa trafienia padły łupem Henrika Zetterberga w drugiej odsłonie. Punkty za asysty przy każdym z nich zanotował na swoim koncie Dacjuk. W 8. minucie drugiej tercji Red Wings wykorzystali okres gry w przewagę 5-na-3 i po spokojnym rozegraniu krążka na długim słupku bramki Avalanche, Rosjanin wypatrzył nieobstawionego Szweda, który nie miał problemu z wykończeniem tej szkoleniowej wręcz akcji. Zetterberg ustalił końcowy wynik meczu zaledwie dwie minuty później po udanej kontrze swojego zespołu.

Dla 27-letniego zawodnika pochodzącego ze Szwecji, były to gole numer 34. oraz 35. dając mu ex aequo trzecie miejsce w tej klasyfikacji w całej lidze. Tym który dzieli z nim tą pozycję jest napastnik Calgary Flames, Jarome Iginla. Z kolei Dacjuk, który zaliczył w spotkaniu aż trzy asysty, ma ich już w sumie 51. Znajduje się więc pod tym względem na pierwszym miejscu razem z Joe Thorntonem (San Jose Sharks) i Markiem Savardem (Boston Bruins).

Wczorajsze spotkanie przypomniało kibicom o wygasłej już nieco rywalizacji między tymi dwoma zespołami, która elektryzowała całą ligę w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Dwie bójki i 76 minut karnych nałożonych na obie strony nie jest może jakimś rekordem, ale nie jest też wynikiem przeciętnym. Jeśli dodamy do tego dość wokalne dyskusje między trenerami, możemy choć przez chwilę poczuć atmosferę pamiętnych playoff z 1997 roku, kiedy to rywalizacja członków ówczesnych sztabów trenerskich tych ekip przerodziła się wręcz w bardzo silną, sportową nienawiść.

Zawodnicy Red Wings będą mieli teraz trzy dni przerwy. Następnie czeka ich podróż po zachodniej Kanadzie. Rozpocznie się ona w piątek starciem w Calgary z miejscowymi Flames.

(foto: AP Photo/David Zalubowski)

18.02.08 Druzyna1T2T3T OT Koniec

Colorado Avalanche

0

0

0

-

0

Detroit Red Wings

2

2

0

-

4

TERCJA 1 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
12:03 DET Chris Chelios - Dacjuk - Franzen 1:0 DET
19:04 DET Valtteri Filppula (PP) - Hudler - Meech 2:0 DET
TERCJA 1 - KARY
CzasDruzynaKara
5:22 COL Ryan Smyth: Slashing (2 min)
12:53 DET Kris Draper: Boarding (2 min)
15:16 DET Aaron Downey: Fighting (5 min)
15:16 DET Aaron Downey: Instigating (2 min)
15:16 DET Aaron Downey: Misconduct (10 min)
15:16 COL Ian Laperriere: Fighting (5 min)
18:11 COL * Cody McLeod: Holding (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
7:42 DET Henrik Zetterberg (PP) - Dacjuk - Samuelsson 3:0 DET
9:58 DET Henrik Zetterberg - Dacjuk - Holmstrom 4:0 DET
TERCJA 2 - KARY
CzasDruzynaKara
6:47 COL * Ben Guite: Holding (2 min)
6:47 COL Ławka: Obrażanie sędziego (2 min) (Andrew Brunette)
16:24 COL Jaroslav Hlinka: Tripping (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
--- --- BRAK ---
TERCJA 3 - KARY
CzasDruzynaKara
0:35 DET Aaron Downey: Misconduct (10 min)
0:35 COL Code McLeod: Roughing (2 min)
0:35 DET Aaron Downey: Roughing (2 min)
0:35 COL Ian Laperriere: Misconduct (10 min)
0:35 COL Cody McLeod: Roughing (2 min)
0:35 COL Cody McLeod: Misconduct (20 min)
16:05 DET Andreas Lilja: Holding the Stick (2 min)
19:38 DET Kris Draper: Roughing (2 min)
19:38 COL Marek Svatos: Roughing (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna 1T 2T 3T OT Razem
Avalanche 11 2 5 - 18
Red Wings 11 14 15 - 40
STATYSTYKI BRAMKARZY
ZawodnikSAGASVSV%TOIPIM
Jose Theodore (COL) 40 4 36 90.0 60:00 0
Chris Osgood (DET) 18 0 18 100 60:00 0