Mecz 55: Wild 2:3 Red Wings (OT)
Dodane przez palo dnia Luty 06 2008 05:36:46
Słupek oraz dość niespodziewane trafienie Dana Clearyego na 1:20 przed końcem trzeciej tercji potwierdziły stare powiedzenie, że szczęście sprzyja lepszym. Dzięki niemu zespół Detroit Red Wings, umocnił się na szczycie tabeli NHL, wygrywając w St. Paul z drużyną Minnesota Wild 3:2 po dogrywce, a to wszystko pomimo dużo lepszej gry gospodarzy.

Przed meczem z Red Wings gospodarze spotkania byli jak do tej pory niepokonani, gdy prowadzili po dwóch tercjach. Dodatkowo, Nicklas Backstrom, bramkarz Wild, w całej swojej karierze nie przegrał meczu w takiej właśnie sytuacji. Cóż, zawsze musi być ten pierwszy raz. Cleary pokonał Backstroma z bardzo dużego kąta, strzałem spod bandy, który znalazł jakoś drogę między parkany bramkarza, wyrównując wynik meczu na 2:2, gdy do końca regulaminowego czasu pozostawała niewiele ponad minuta.

"Nie byliśmy tak dobrzy, jak powinniśmy być przez dwie pierwsze tercje. Chłopakom należą się brawa za poprawę w trzeciej tercji ale przez pierwsze 40 minut nie przypominaliśmy Red Wings," mówił po meczu trener Mike Babcock.

Goście co prawda, objęli prowadzenie w meczu po bramce Johana Franzena, który udanie dobił wcześniejszy strzał Tomasa Kopeckyego w 10. minucie pierwszej tercji. Jednak dużo więcej z gry mieli zawodnicy Wild. A co za tym idzie sporo okazji na zmianę wyniku. Tylko dzięki wyśmienitej postawie Dominika Haska, Red Wings mogą zawdzięczać fakt, że do końca spotkania przegrywali tylko jedną bramką. Hasek obronił w sumie 24 strzały gospodarzy, co przy 35 interwencjach Backstroma może i nie wydaje się dużą liczbą, lecz ich jakość bije na głowę wyczyny Fina.

Wild odpowiedzieli na bramkę Franzena po upływie niecałych dwóch minut, kiedy to grali w liczebnej przewadze. W zamieszaniu pod bramką krążek znalazł i celnym strzałem umieścił w siatce Brian Rolston. Natomiast drugą bramkę zdobył Pavol Demitra, pokonując Haska silnym strzałem z wysokości prawego koła bulikowego.

Niepowtarzalną szansę na wyrównanie wyniku dostali zawodnicy Czerwonych Skrzydeł w połowie drugiej tercji, kiedy za atak na Kirka Maltbyego czterominutową karę otrzymał Aaron Voros (2+2). Niestety, formacje ofensywne gości nie były w stanie zadomowić się w tercji obronnej Wild będąc co chwila zmuszanym do powrotem za własną bramkę, bowiem dobrze broniący się gospodarze raz po raz wystrzeliwali krążek ze swojej strefy obronnej. To wszystko sprawiło iż Red Wings byli w tym elemencie po prostu bezradni.

Niemoc strzelecką przełamał dopiero Cleary, trafieniem swojego autorstwa, które jak już zdążyliśmy się dowiedzieć dało remis, a w konsekwencji dogrywkę.

"Nie wiem kto był bardziej zaskoczony - ja czy Backstrom. Babs (trener Babcock) i cały sztab ciągle powtarzają nam, że mamy strzelać więcej. Jestem po prostu zadowolony, że krążek wpadł do bramki. Oddałem strzał a on jakoś przeleciał między parkanami," - tak skomentował swoje trafienie 29-letni Kanadyjczyk.

Bramkę dającą Red Wings zwycięstwo zdobył po upływie około 100 sekund dogrywki Brett Lebda, wykorzystując doskonałe podanie wzdłuż lodu od Henrika Zetterberga. Obrońcy Wild najwyraźniej nie zauważyli nadjeżdżającego po drugiej stronie lodu obrońcy Czerwonych Skrzydeł, gdyż byli zbyt zajęci kryciem Zetterberga oraz Clearyego, z którymi walczyli o krążek pod bandą. Działo się to po lewej ręce Backstroma. Cleary w końcu wyłuskał krążek i przekazał go Zetterbergowi. Ten chwilę poczekał, rozejrzał się i podał prosto na łopatkę kija wjeżdżającego w strefę z dużą prędkością Lebdy.

Ten gol przerwał 33 meczową passę spotkań bez właśnie takiej zdobyczy, bowiem po raz ostatni uczynił to 18 listopada 2007 roku. Była to jednocześnie 3. bramka 26-letniego Amerykańskiego obrońcy w obecnych rozgrywkach. Przy okazji pierwsza dająca zwycięstwo swojemu zespołowi.

Klub z Detroit odniósł tym samym ósme zwycięstwo z rzędu i wyraźnie prowadzi w lidze z 86 punktami na swoim koncie. Daje to jednocześnie, aż 18 oczek przewagi nad drugim zespołem - Ottawa Senators.

(foto: AP Photo/Tom Olmscheid)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Słupek oraz dość niespodziewane trafienie Dana Clearyego na 1:20 przed końcem trzeciej tercji potwierdziły stare powiedzenie, że szczęście sprzyja lepszym. Dzięki niemu zespół Detroit Red Wings, umocnił się na szczycie tabeli NHL, wygrywając w St. Paul z drużyną Minnesota Wild 3:2 po dogrywce, a to wszystko pomimo dużo lepszej gry gospodarzy.

Przed meczem z Red Wings gospodarze spotkania byli jak do tej pory niepokonani, gdy prowadzili po dwóch tercjach. Dodatkowo, Nicklas Backstrom, bramkarz Wild, w całej swojej karierze nie przegrał meczu w takiej właśnie sytuacji. Cóż, zawsze musi być ten pierwszy raz. Cleary pokonał Backstroma z bardzo dużego kąta, strzałem spod bandy, który znalazł jakoś drogę między parkany bramkarza, wyrównując wynik meczu na 2:2, gdy do końca regulaminowego czasu pozostawała niewiele ponad minuta.

"Nie byliśmy tak dobrzy, jak powinniśmy być przez dwie pierwsze tercje. Chłopakom należą się brawa za poprawę w trzeciej tercji ale przez pierwsze 40 minut nie przypominaliśmy Red Wings," mówił po meczu trener Mike Babcock.

Goście co prawda, objęli prowadzenie w meczu po bramce Johana Franzena, który udanie dobił wcześniejszy strzał Tomasa Kopeckyego w 10. minucie pierwszej tercji. Jednak dużo więcej z gry mieli zawodnicy Wild. A co za tym idzie sporo okazji na zmianę wyniku. Tylko dzięki wyśmienitej postawie Dominika Haska, Red Wings mogą zawdzięczać fakt, że do końca spotkania przegrywali tylko jedną bramką. Hasek obronił w sumie 24 strzały gospodarzy, co przy 35 interwencjach Backstroma może i nie wydaje się dużą liczbą, lecz ich jakość bije na głowę wyczyny Fina.

Wild odpowiedzieli na bramkę Franzena po upływie niecałych dwóch minut, kiedy to grali w liczebnej przewadze. W zamieszaniu pod bramką krążek znalazł i celnym strzałem umieścił w siatce Brian Rolston. Natomiast drugą bramkę zdobył Pavol Demitra, pokonując Haska silnym strzałem z wysokości prawego koła bulikowego.

Niepowtarzalną szansę na wyrównanie wyniku dostali zawodnicy Czerwonych Skrzydeł w połowie drugiej tercji, kiedy za atak na Kirka Maltbyego czterominutową karę otrzymał Aaron Voros (2+2). Niestety, formacje ofensywne gości nie były w stanie zadomowić się w tercji obronnej Wild będąc co chwila zmuszanym do powrotem za własną bramkę, bowiem dobrze broniący się gospodarze raz po raz wystrzeliwali krążek ze swojej strefy obronnej. To wszystko sprawiło iż Red Wings byli w tym elemencie po prostu bezradni.

Niemoc strzelecką przełamał dopiero Cleary, trafieniem swojego autorstwa, które jak już zdążyliśmy się dowiedzieć dało remis, a w konsekwencji dogrywkę.

"Nie wiem kto był bardziej zaskoczony - ja czy Backstrom. Babs (trener Babcock) i cały sztab ciągle powtarzają nam, że mamy strzelać więcej. Jestem po prostu zadowolony, że krążek wpadł do bramki. Oddałem strzał a on jakoś przeleciał między parkanami," - tak skomentował swoje trafienie 29-letni Kanadyjczyk.

Bramkę dającą Red Wings zwycięstwo zdobył po upływie około 100 sekund dogrywki Brett Lebda, wykorzystując doskonałe podanie wzdłuż lodu od Henrika Zetterberga. Obrońcy Wild najwyraźniej nie zauważyli nadjeżdżającego po drugiej stronie lodu obrońcy Czerwonych Skrzydeł, gdyż byli zbyt zajęci kryciem Zetterberga oraz Clearyego, z którymi walczyli o krążek pod bandą. Działo się to po lewej ręce Backstroma. Cleary w końcu wyłuskał krążek i przekazał go Zetterbergowi. Ten chwilę poczekał, rozejrzał się i podał prosto na łopatkę kija wjeżdżającego w strefę z dużą prędkością Lebdy.

Ten gol przerwał 33 meczową passę spotkań bez właśnie takiej zdobyczy, bowiem po raz ostatni uczynił to 18 listopada 2007 roku. Była to jednocześnie 3. bramka 26-letniego Amerykańskiego obrońcy w obecnych rozgrywkach. Przy okazji pierwsza dająca zwycięstwo swojemu zespołowi.

Klub z Detroit odniósł tym samym ósme zwycięstwo z rzędu i wyraźnie prowadzi w lidze z 86 punktami na swoim koncie. Daje to jednocześnie, aż 18 oczek przewagi nad drugim zespołem - Ottawa Senators.

(foto: AP Photo/Tom Olmscheid)

6.02.08 Druzyna 1T 2T 3T OT Koniec

Minnesota Wild

1

1

0

0

2

Detroit Red Wings

1

0

1

1

3

TERCJA 1 - BRAMKI
Czas Druzyna Strzelec - asysty Wynik
9:58 DET Johan Franzen - Kopecky - Lilja 1:0 DET
11:10 MIN Brian Rolston (PP) - Koivu - Burns 1:1
TERCJA 1 - KARY
Czas Druzyna Kara
2:48 DET Kris Draper: Hooking (2 min)
10:55 DET * Derek Meech: Hooking (2 min)
18:49 MIN Mikko Koivu: Interference (2 min)
19:05 DET Henrik Zetterberg: Slashing (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
Czas Druzyna Strzelec - asysty Wynik
5:36 MIN Pavol Demitra - Bouchard 2:1 MIN
TERCJA 2 - KARY
Czas Druzyna Kara
9:48 MIN Aaron Voros: Roughing (4 min)
11:44 DET Paweł Dacjuk: Roughing (2 min)
11:44 MIN Mikko Koivu: Roughing (2 min)
18:03 DET Paweł Dacjuk: Holding the Stick (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
Czas Druzyna Strzelec - asysty Wynik
18:40 DET Dan Cleary - bez asysty 2:2
TERCJA 3 - KARY
Czas Druzyna Kara
--- --- BRAK
OT - BRAMKI
Czas Druzyna Strzelec - asysty Wynik
1:37 DET Brett Lebda - Zetterberg - Cleary 3:2 DET
OT - KARY
Czas Druzyna Kara
--- --- BRAK
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna 1T 2T 3T OT Razem
Minnesota Wild 13 9 3 1 26
Detroit Red Wings 8 13 16 1 38
STATYSTYKI BRAMKARZY
Zawodnik SA GA SV SV% TOI PIM
Nicklas Backstrom (MIN) 38 3 35 92.1 61:29 0
Dominik Hasek (DET) 26 2 24 92.3 61:37 0