Mecz 54: Bruins 1:3 Red Wings
Dodane przez palo dnia Luty 03 2008 04:35:31
Dzięki wygranej 3:1 nad Boston Bruins zespół Detroit Red Wings przedłużył swoją serię zwycięstw do 7 spotkań, osiągając pułap 40 wygranych w sezonie po raz dziesiąty z rzędu. Ich bilans, 40-10-4, jest na tym etapie rozgrywek identyczny z tym rekordowym z sezonu 1995/96, który zakończyli z 62 zwycięstwami.

Mecz w TD Banknorth Garden nie należał jednak do najprostszych i po raz kolejny kosztował zawodników Red Wings sporo sił i zaangażowania oraz wymagał ciężkiej walki na bandach, cierpliwości, a ponad to bezbłędnej obrony. Wszystkie te elementy zaczęły działać prawidłowo dopiero z upływem czasu dlatego to popularne Misie jako pierwsze zdobyły bramkę. Chuck Kobasew udanie wykończył dwójkową akcję z Glenem Metropolitem, pokonując Chrisa Osgooda strzałem z prawego koła bulikowego. Jednak jak sie później okazało był to jedyny strzał, który oszukał bramkarza Red Wings w tym meczu. Ozzie obronił 22 uderzenia i umocnił się na pierwszym miejscu w lidze pod względem średniej ilości bramek wpuszczonych na mecz - 1.84. Wiele pracy w bramce miał jego vis-a-vis, Tim Thomas zakończył spotkanie z 29 udanymi interwencjami.

Gospodarze mieli kilka doskonałych okazję na zwiększenie swojego prowadzenia już początku drugiej tercji, kiedy to na ławkę kar, w odstępie raptem 13 sekund, powędrowali Andreas Lilja oraz Nicklas Lidstrom. Wysoka obrona Red Wings pozwoliła im jednak na oddanie tylko trzech strzałów podczas tej dwuosobowej przewagi. Wpłynęło to bardzo pozytywnie na zespół z Detroit, który od tego momentu konsekwentnie przejmował kontrolę nad tym co sie działo na lodzie.

W 16. minucie drugiej odsłony Paweł Dacjuk wygrał wznowienie w tercji obronnej Bruins, a do krążka w zamieszaniu przy buliku dopadł Henrik Zetterberg, który posłał gumę za plecy zaskoczonego Thomasa. 47. asysta Dacjuka w sezonie zrównała go na pierwszym miejscu w lidze z Joe Thorntonem z San Jose Sharks.

Red Wings wyszli na prowadzenie zaraz na początku trzeciej tercji. Zetterberg wjechał w tercję obronnej gospodarzy środkiem lodowiska i po chwili oddał mocny strzał na bramkę Thomasa. Odbity przez bramkarza krążek trafił jednak prosto na kij jadącego lewą stroną Dacjuka, który nie miał problemów z wykończeniem tej akcji. Bruins próbowali jeszcze nawiązać walkę, lecz obrona Czerwonych Skrzydeł stanowiła dla nich przeszkodę nie do pokonania. Claude Julien, trener Bruins po meczu był pełen podziwu dla gry Red Wings.

"Ludzie nie doceniają w odpowiedni sposób tego jak oni grają bez krążka. Kiedy patrzy się na ich grę rzadko zdarza się, żeby przy niebieskiej linii czekało na napastników rywala mniej niż trzech zawodników."

Goście zamknęli wynik spotkania golem w przewadze dodam, że jednym z niewielu w ostatnich meczach. Brian Rafalski pokonał Thomasa atomowym strzałem z linii niebieskiej, podczas gdy na ławce kar siedział Zdeno Chara.

Red Wings zakończyli mecz z Bruins zwycięstwem w regulaminowym czasie gry po raz pierwszy od grudnia 1999 roku, kiedy to wygrali 5:4. Od tego czasu bilans Czerwonych Skrzydeł w meczach z Niedźwiadkami wynosił 2-5-0, lecz oba zwycięstwa przyszyły po rzutach karnych.

Przed ekipą z Detroit teraz dwa dni przerwy, po których wybiorą się do St. Paul na mecz z Minnesota Wild.

(foto: AP Photo/Mary Schwalm)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Dzięki wygranej 3:1 nad Boston Bruins zespół Detroit Red Wings przedłużył swoją serię zwycięstw do 7 spotkań, osiągając pułap 40 wygranych w sezonie po raz dziesiąty z rzędu. Ich bilans, 40-10-4, jest na tym etapie rozgrywek identyczny z tym rekordowym z sezonu 1995/96, który zakończyli z 62 zwycięstwami.

Mecz w TD Banknorth Garden nie należał jednak do najprostszych i po raz kolejny kosztował zawodników Red Wings sporo sił i zaangażowania oraz wymagał ciężkiej walki na bandach, cierpliwości, a ponad to bezbłędnej obrony. Wszystkie te elementy zaczęły działać prawidłowo dopiero z upływem czasu dlatego to popularne Misie jako pierwsze zdobyły bramkę. Chuck Kobasew udanie wykończył dwójkową akcję z Glenem Metropolitem, pokonując Chrisa Osgooda strzałem z prawego koła bulikowego. Jednak jak sie później okazało był to jedyny strzał, który oszukał bramkarza Red Wings w tym meczu. Ozzie obronił 22 uderzenia i umocnił się na pierwszym miejscu w lidze pod względem średniej ilości bramek wpuszczonych na mecz - 1.84. Wiele pracy w bramce miał jego vis-a-vis, Tim Thomas zakończył spotkanie z 29 udanymi interwencjami.

Gospodarze mieli kilka doskonałych okazję na zwiększenie swojego prowadzenia już początku drugiej tercji, kiedy to na ławkę kar, w odstępie raptem 13 sekund, powędrowali Andreas Lilja oraz Nicklas Lidstrom. Wysoka obrona Red Wings pozwoliła im jednak na oddanie tylko trzech strzałów podczas tej dwuosobowej przewagi. Wpłynęło to bardzo pozytywnie na zespół z Detroit, który od tego momentu konsekwentnie przejmował kontrolę nad tym co sie działo na lodzie.

W 16. minucie drugiej odsłony Paweł Dacjuk wygrał wznowienie w tercji obronnej Bruins, a do krążka w zamieszaniu przy buliku dopadł Henrik Zetterberg, który posłał gumę za plecy zaskoczonego Thomasa. 47. asysta Dacjuka w sezonie zrównała go na pierwszym miejscu w lidze z Joe Thorntonem z San Jose Sharks.

Red Wings wyszli na prowadzenie zaraz na początku trzeciej tercji. Zetterberg wjechał w tercję obronnej gospodarzy środkiem lodowiska i po chwili oddał mocny strzał na bramkę Thomasa. Odbity przez bramkarza krążek trafił jednak prosto na kij jadącego lewą stroną Dacjuka, który nie miał problemów z wykończeniem tej akcji. Bruins próbowali jeszcze nawiązać walkę, lecz obrona Czerwonych Skrzydeł stanowiła dla nich przeszkodę nie do pokonania. Claude Julien, trener Bruins po meczu był pełen podziwu dla gry Red Wings.

"Ludzie nie doceniają w odpowiedni sposób tego jak oni grają bez krążka. Kiedy patrzy się na ich grę rzadko zdarza się, żeby przy niebieskiej linii czekało na napastników rywala mniej niż trzech zawodników."

Goście zamknęli wynik spotkania golem w przewadze dodam, że jednym z niewielu w ostatnich meczach. Brian Rafalski pokonał Thomasa atomowym strzałem z linii niebieskiej, podczas gdy na ławce kar siedział Zdeno Chara.

Red Wings zakończyli mecz z Bruins zwycięstwem w regulaminowym czasie gry po raz pierwszy od grudnia 1999 roku, kiedy to wygrali 5:4. Od tego czasu bilans Czerwonych Skrzydeł w meczach z Niedźwiadkami wynosił 2-5-0, lecz oba zwycięstwa przyszyły po rzutach karnych.

Przed ekipą z Detroit teraz dwa dni przerwy, po których wybiorą się do St. Paul na mecz z Minnesota Wild.

(foto: AP Photo/Mary Schwalm)

2.02.08 Druzyna1T2T3T OT Koniec

Boston Bruins

1

0

0

-

1

Detroit Red Wings

0

1

2

-

3

TERCJA 1 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
7:52 BOS Chuck Kobasew - Metropolit - Lucic 1:0 BOS
TERCJA 1 - KARY
CzasDruzynaKara
17:05 BOS David Krejci: Holding (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
15:04 DET Henrik Zetterberg - Dacjuk 1:1
TERCJA 2 - KARY
CzasDruzynaKara
3:37 DET Andreas Lilja: Holding (2 min)
3:50 DET Nicklas Lidstrom: Hooking (2 min)
10:41 BOS Dennis Wideman: Interference (2 min)
12:48 DET Tomas Holmstrom: Goalie Interference (2 min)
18:56 DET Mikael Samuelsson: Interference (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
1:53 DET Paweł Dacjuk - Zetterberg - Holmstrom 2:1 DET
14:02 DET Brian Rafaski (PP) - Lidstrom 3:1 DET
TERCJA 3 - KARY
CzasDruzynaKara
13:54 BOS * Zdeno Chara: Hooking (2 min)
18:14 BOS Zdeno Chara: Roughing (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna 1T 2T 3T OT Razem
Boston Bruins 9 7 7 - 23
Detroit Red Wings 10 12 10 - 32
STATYSTYKI BRAMKARZY
ZawodnikSAGASVSV%TOIPIM
Tim Thomas (BOS) 32 3 29 90.6 60:00 0
Chris Osgood (DET) 23 1 22 95.7 60:00 0