Mecz 37: Blues 0:5 Red Wings
Dodane przez palo dnia Grudzień 27 2007 06:02:15
Pomimo kilku, dość ważnych, absencji w składzie Red Wings. Goście zagrali bardzo dobre spotkanie w stolicy Bluesa i pewnie wygrali z tamtejszymi Nutkami 5:0. Wyrównali tym samym stan całosezonowej serii. Obecnie jest bowiem remis 2-2. A więc obu zespołom zostały do rozegrania jeszcze cztery spotkania między sobą, tak więc sprawa końcowego tryumfu jest otwarta. Ponad to Czerwone Skrzydła zrewanżowały się w ten sposób za porażkę z nimi (3:2) z końcówki poprzedniego tygodnia (20 grudnia).

Pierwszą groźną akcję w meczu przeprowadzili już po 40 sekundach gospodarze, lecz trafił on na świetnie dysponowanego Chris Osgood, który zablokował parkanem strzał Andy McDonalda, wyjeżdżającego zza bramki Red Wings. Osgood zanotował w całym meczu 20 obron i po raz 45. w karierze zapisał na swoim koncie tzw. „shutout”. Umocnił się tym samym na pozycji lidera NHL, pod względem średniej bramek wpuszczonych na mecz (1.73). Drugi jest Pascal Leclaire z Columbus Blue Jackets (1.97).

Swoim czwartym trafieniem w tym sezonie worek z bramkami otworzył Nicklas Lidstrom, który pokonał Mannyego Legace silnym strzałem z lewego koła bulikowego. Kapitan Red Wings, który kilka godzin wcześniej przedłużył z klubem swój kontrakt o kolejne dwa lata, dostał podanie od Pawła Dacjuka, przeszedł zwodem jednego z obrońców i oddał strzał. Jak się później okazało, zarówno Lidstrom jak i Dacjuk dostali nieco ulgowej taryfy w trzeciej tercji, gdy wynik był już ustalony. Bowiem trener Mike Babcock nie chciał ich przemęczać przed konfrontacją z Colorado Avalanche (już dziś).

Dzięki temu więcej czasu na lodzie spędziła czwarta formacja Skrzydeł, w skład której weszli Aaron Downey, Mark Hartigan oraz Matt Ellis. Swoją silną, fizyczną grą skutecznie powstrzymywali ataki czołowych zawodników Blues, nie pozwalając im nabrać prędkości w tercji neutralnej, po czym pozostawiali obowiązek przechwycenia krążka obrońcom. Downey był nawet bliski zdobycia bramki, lecz jego strzał z bliskiej odległości w trzeciej tercji wybronił Hannu Toivonen, który zastąpił wcześniej słabo spisującego się tej nocy Legace.

Jeszcze w pierwszej odsłonie wynik spotkania na 2:0 podwyższył Jiri Hudler , po ładnie wykończonej akcji z Mikaelem Samuelssonem. Ta dwójka, grająca w jednej linii z Johanem Franzenem, przez całe spotkanie działała na nerwy obrońcom Blues. Gracze często wymieniali się krążkiem będąc w ataku, a obrońcy klubu z St. Louis nie byli w stanie przeciąć ich podań. Akcje te trwały niekiedy ponad minutę i kończyły się zwykle udaną interwencją bramkarza. Niemoc swoich pupili publiczność zgromadzona w Scottrade Center „nagradzała” gwizdami.

W drugiej odsłonie, kolejne dwie bramki gospodarzom zaaplikował Valtteri Filppula, który strzelił także gola w ostatniej konfrontacji obu drużyn. Przy obu bramkach Fin musiał być bardzo wdzięczny swoim asystentom. Najpierw, doskonałym podaniem przecinającym pole bramkowe obsłużył go Dacjuk. Oszukał on jednego z obrońców Blues nagłym 'hamulcem', po czym mógł posłać krążek w poprzek lodu. Z drugiej strony nadjechał młody Fin i będąc w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, zdobył swoją 10. bramkę w sezonie. Dwie minuty później Filppula ustawił się między bulikami, gdzie podaniem z linii bramkowej obsłużył go Hudler. Legace był bezsilny przy tym uderzeniu, lecz trener Blues zdecydował się go zdjąć z lodu, a w jego miejsce wprowadził do gry Toivonena.

Zmiana ta pomogła o tyle, że do końca spotkania gospodarze stracili już tylko jedną bramkę. Wynik meczu ustalił w 10. minucie ostatniej odsłony Brian Rafalski, wykorzystując przewagę 4-na-3 swojego zespołu. Rafalski, po podaniu Lidstroma, oddał strzał z lewego bulika, celując w samo okienko bramki Toivonena.

W drugiej tercji doszło do bójki pomiędzy Mattem Walkerem, a Johanem Franzenem, który moment wcześniej mocno przygniótł do bandy Barreta Jackmana. Mimo iż uderzenie było czyste, nie spodobało się Walkerowi, który sprowokował 28-letniego Szweda do walki. Franzen był w tej potyczce bez szans i dość szybko znalazł się na lodzie. Jego poświęcenie okazało się jednak przydatne, gdyż Walker dostał dwie dodatkowe minuty kary za nadmierną ostrość w grze. I to właśnie podczas tej liczebnej przewagi, swoją pierwszą bramkę zdobył Filppula.

Zwycięstwo drużyny w St. Louis zagwarantowało jej trenerowi Mike'owi Babcockowi posadę głównego trenera reprezentacji Gwiazd Zachodu podczas corocznego Meczu Gwiazd, który odbędzie się 27 stycznia w Atlancie. Babcock powiedział, że jest to dla niego duży zaszczyt i zażartował, że nie wie jeszcze jak wyjaśnić swojej rodzinie, że nie będzie mógł ich zabrać na zaplanowaną wcześniej wyprawę na narty.

Jednak obecnie jego największym zmartwieniem jest dzisiejszy mecz w Colorado. Red Wings po raz pierwszy w tych rozgrywkach spotkają się z Avalanche. W bramce tym razem zobaczymy Dominika Haska , a wszystko rozpocznie się o godzinie 3 w nocy czasu polskiego. Mecz będzie można obejrzeć za pośrednictwem serwisu Yahoo oraz portalu ESPN360 Europe. Po więcej informacji zapraszamy na nasze forum dyskusyjne.

(foto: AP Photo/Tom Gannam)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Pomimo kilku, dość ważnych, absencji w składzie Red Wings. Goście zagrali bardzo dobre spotkanie w stolicy Bluesa i pewnie wygrali z tamtejszymi Nutkami 5:0. Wyrównali tym samym stan całosezonowej serii. Obecnie jest bowiem remis 2-2. A więc obu zespołom zostały do rozegrania jeszcze cztery spotkania między sobą, tak więc sprawa końcowego tryumfu jest otwarta. Ponad to Czerwone Skrzydła zrewanżowały się w ten sposób za porażkę z nimi (3:2) z końcówki poprzedniego tygodnia (20 grudnia).

Pierwszą groźną akcję w meczu przeprowadzili już po 40 sekundach gospodarze, lecz trafił on na świetnie dysponowanego Chris Osgood, który zablokował parkanem strzał Andy McDonalda, wyjeżdżającego zza bramki Red Wings. Osgood zanotował w całym meczu 20 obron i po raz 45. w karierze zapisał na swoim koncie tzw. „shutout”. Umocnił się tym samym na pozycji lidera NHL, pod względem średniej bramek wpuszczonych na mecz (1.73). Drugi jest Pascal Leclaire z Columbus Blue Jackets (1.97).

Swoim czwartym trafieniem w tym sezonie worek z bramkami otworzył Nicklas Lidstrom, który pokonał Mannyego Legace silnym strzałem z lewego koła bulikowego. Kapitan Red Wings, który kilka godzin wcześniej przedłużył z klubem swój kontrakt o kolejne dwa lata, dostał podanie od Pawła Dacjuka, przeszedł zwodem jednego z obrońców i oddał strzał. Jak się później okazało, zarówno Lidstrom jak i Dacjuk dostali nieco ulgowej taryfy w trzeciej tercji, gdy wynik był już ustalony. Bowiem trener Mike Babcock nie chciał ich przemęczać przed konfrontacją z Colorado Avalanche (już dziś).

Dzięki temu więcej czasu na lodzie spędziła czwarta formacja Skrzydeł, w skład której weszli Aaron Downey, Mark Hartigan oraz Matt Ellis. Swoją silną, fizyczną grą skutecznie powstrzymywali ataki czołowych zawodników Blues, nie pozwalając im nabrać prędkości w tercji neutralnej, po czym pozostawiali obowiązek przechwycenia krążka obrońcom. Downey był nawet bliski zdobycia bramki, lecz jego strzał z bliskiej odległości w trzeciej tercji wybronił Hannu Toivonen, który zastąpił wcześniej słabo spisującego się tej nocy Legace.

Jeszcze w pierwszej odsłonie wynik spotkania na 2:0 podwyższył Jiri Hudler , po ładnie wykończonej akcji z Mikaelem Samuelssonem. Ta dwójka, grająca w jednej linii z Johanem Franzenem, przez całe spotkanie działała na nerwy obrońcom Blues. Gracze często wymieniali się krążkiem będąc w ataku, a obrońcy klubu z St. Louis nie byli w stanie przeciąć ich podań. Akcje te trwały niekiedy ponad minutę i kończyły się zwykle udaną interwencją bramkarza. Niemoc swoich pupili publiczność zgromadzona w Scottrade Center „nagradzała” gwizdami.

W drugiej odsłonie, kolejne dwie bramki gospodarzom zaaplikował Valtteri Filppula, który strzelił także gola w ostatniej konfrontacji obu drużyn. Przy obu bramkach Fin musiał być bardzo wdzięczny swoim asystentom. Najpierw, doskonałym podaniem przecinającym pole bramkowe obsłużył go Dacjuk. Oszukał on jednego z obrońców Blues nagłym 'hamulcem', po czym mógł posłać krążek w poprzek lodu. Z drugiej strony nadjechał młody Fin i będąc w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, zdobył swoją 10. bramkę w sezonie. Dwie minuty później Filppula ustawił się między bulikami, gdzie podaniem z linii bramkowej obsłużył go Hudler. Legace był bezsilny przy tym uderzeniu, lecz trener Blues zdecydował się go zdjąć z lodu, a w jego miejsce wprowadził do gry Toivonena.

Zmiana ta pomogła o tyle, że do końca spotkania gospodarze stracili już tylko jedną bramkę. Wynik meczu ustalił w 10. minucie ostatniej odsłony Brian Rafalski, wykorzystując przewagę 4-na-3 swojego zespołu. Rafalski, po podaniu Lidstroma, oddał strzał z lewego bulika, celując w samo okienko bramki Toivonena.

W drugiej tercji doszło do bójki pomiędzy Mattem Walkerem, a Johanem Franzenem, który moment wcześniej mocno przygniótł do bandy Barreta Jackmana. Mimo iż uderzenie było czyste, nie spodobało się Walkerowi, który sprowokował 28-letniego Szweda do walki. Franzen był w tej potyczce bez szans i dość szybko znalazł się na lodzie. Jego poświęcenie okazało się jednak przydatne, gdyż Walker dostał dwie dodatkowe minuty kary za nadmierną ostrość w grze. I to właśnie podczas tej liczebnej przewagi, swoją pierwszą bramkę zdobył Filppula.

Zwycięstwo drużyny w St. Louis zagwarantowało jej trenerowi Mike'owi Babcockowi posadę głównego trenera reprezentacji Gwiazd Zachodu podczas corocznego Meczu Gwiazd, który odbędzie się 27 stycznia w Atlancie. Babcock powiedział, że jest to dla niego duży zaszczyt i zażartował, że nie wie jeszcze jak wyjaśnić swojej rodzinie, że nie będzie mógł ich zabrać na zaplanowaną wcześniej wyprawę na narty.

Jednak obecnie jego największym zmartwieniem jest dzisiejszy mecz w Colorado. Red Wings po raz pierwszy w tych rozgrywkach spotkają się z Avalanche. W bramce tym razem zobaczymy Dominika Haska , a wszystko rozpocznie się o godzinie 3 w nocy czasu polskiego. Mecz będzie można obejrzeć za pośrednictwem serwisu Yahoo oraz portalu ESPN360 Europe. Po więcej informacji zapraszamy na nasze forum dyskusyjne.

(foto: AP Photo/Tom Gannam)

26.12.07 Druzyna1T2T3T OT Koniec

St Louis Blues

0

0

0

-

0

Detroit Red Wings

2

2

1

-

5

TERCJA 1 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
2:26 DET Nicklas Lidstrom - Dacjuk 1:0 DET
7:27 DET Jiri Hudler - Samuelsson - Rafalski 2:0 DET
TERCJA 1 - KARY
CzasDruzynaKara
--- --- BRAK
TERCJA 2 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
5:31 DET Valtteri Filppula (PP) - Dacjuk - Rafalski 3:0 DET
7:37 DET Valtteri Filppula - Hudler - Samuelsson 4:0 DET
TERCJA 2 - KARY
CzasDruzynaKara
1:34 STL Martin Rucinsky: Hooking (2 min)
4:49 STL * Matt Walker: Roughing (2 min)
4:49 STL Matt Walker: Fighting (5 min)
4:49 DET Johan Franzen: Fighting (5 min)
10:05 DET Andreas Lilja: Opóźnianie gry (2 min)
17:55 DET Niklas Kronwall: Interference (2 min)
18:46 DET Andreas Lilja: Crosschecking (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
9:11 DET Brian Rafalski (PP) - Lidstrom - Dacjuk 5:0 DET
TERCJA 3 - KARY
CzasDruzynaKara
2:34 DET Brett Lebda: Tripping (2 min)
8:04 STL Eric Brewer: Roughing (2 min)
8:04 DET Tomas Kopecky: Elbowing (2 min)
8:49 STL * Christian Backman: Hooking (2 min)
18:14 DET Andreas Lilja: Hooking (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna1T2T3TOTRazem
St Louis Blues 6 6 8 - 20
Detroit Red Wings 10 7 10 - 27
STATYSTYKI BRAMKARZY
ZawodnikSAGASVSV%TOIPIM
Manny Legace (STL) 16 4 12 75.0 27:37 0
Hannu Toivonen (STL) 11 1 10 90.9 32:18 0
Chris Osgood (DET) 20 0 20 100 60:00 0