Hasek gotowy na mecz przeciwko Canadiens
Dodane przez palo dnia Grudzień 03 2007 22:41:35
Dominik Hasek dostanie szansę na rozprostowanie swoich kości i rozruszanie mięśni, które przez ostatni okres nie były zbytnio eksploatowane w sytuacjach meczowych. Mike Babcock zdecydował, że we wtorkowym spotkaniu przeciwko Montreal Canadiens to popularny Dominator stanie między słupkami, zastępując póki co świetnie spisującego się Chrisa Osgooda.

Hasek ostatni raz wystąpił w dzień Święta Dziękczynienia, czyli w poprzedni czwartek, w przegranym 2:3 meczu z Nashville Predators. Od tego czasu Czech mógł tylko siedzieć na ławce i podziwiać Osgooda, który nie zwalnia tempa i jest na drodze do jednego z najlepszych sezonów w karierze.

Dominator, który zwykł grać w około 60 spotkaniach sezonu, musi jednak odnaleźć sie w nowej roli.

"Nie chcę się przyzwyczajać do takiego stanu rzeczy. Z pewnością jest to nudne," powiedział Hasek o swojej roli drugiego bramkarza zespołu.

Trener Mike Babcock ma jednak mały wybór, biorąc pod uwagę formę Osgooda oraz jego dotychczasowy bilans w tym sezonie (13-1-1) i pewność, jaką z meczu na mecz prezentuje w bramce Red Wings, wydaje się oczywistym, że to on stał się obecnie bramkarzem numer jeden.

Hasek nie może poszczycić się podobnymi statystykami w tym sezonie. Bilans 5-5-1, średnia 2.90 straconych bramek na mecz i 86.4% obronionych strzałów to nie są liczby, do których przyzwyczaił nas doświadczony Czech. Sam mówi, że nie zamierza poddawać się w walco o miejsce w bramce.

"Czuję się dobrze podczas treningów, dobrze widzę krążek i nic mi nie dolega. To jest najważniejsze. Kiedy pojawię się znowu na lodzie, czuję że powrócę do wysokiego poziomu, na którym potrafię grać," - przyznał.

(foto: DetNews)