Mecz 18: Blues 4:3 Red Wings
Dodane przez palo dnia Listopad 14 2007 05:02:41
Jak doskonale wiadomo wszystkim fanom hokeja, mecz trwa 60 minut, lecz czasami wystarczy rozegrać dobre 10 minut, żeby wygrać spotkanie. Właśnie taką grę zademonstrowali minionej nocy gracze St. Louis Blues. Zdobyli oni w drugiej tercji spotkania cztery bramki w przeciągu ledwie 10 minut i 42 sekund, najpierw niwelując dwubramkową przewagę Red Wings, a potem samemu taką przewagę osiągając.

Mecz zaczął się pozytywnie dla gości. Po pierwszej tercji Red Wings prowadzili 2:0 po bramkach kolejno Pawła Dacjuka i Daniela Cleary'ego. Asysty przy obu bramkach zaliczył Niklas Kronwall. Dominik Hasek musiał stawić czoła pięciu strzałom, a jego vis-a-vis Manny Legace siedmiu.

Bramkarz Blues zdecydowanie poprawił sobie statystykę w drugiej odsłonie i można powiedzieć, że oprócz niesamowitego wybuchu ofensywnego, to on był głównym powodem udanej pogoni za Czerwonymi Skrzydłami. Legace obronił 17 strzałów, niejednokrotnie wyciągając niemożliwe wręcz krążki.

Jego koledzy z ataku nie chcieli, aby jego wysiłki poszły na marne i wzięli się do pracy od szóstej minuty, kiedy na ławkę kar zostali wysłani Cleary i Kris Draper. Zaledwie po siedemnastu sekundach tej dwuosobowej przewagi Keith Tkachuk zdobył kontaktową bramkę.

Aby zdobyć kolejne trzy bramki zawodnicy popularnych Nutek, potrzebowali zaledwie czterech strzałów. Dwa pierwsze trafienia zapisał na swoim koncie pierwszoroczniak David Perron. Najpierw, po doskonałym podaniu Steve'a Wagnera, Perron złapał Red Wings na nieudanej zmianie i wygrał z Haskiem pojedynek 1-na-1. Drugą bramkę zdobył w przewadze, dobijając z pola bramkowego strzał ponownie Wagnera. Paradę strzelecką zakończył Jamal Mayers potężnym strzałem spod prawej bandy, pokonując zupełnie zdezorientowanego Haska.

Mike Babcock podjął po golu Mayersa oczywistą decyzję zmiany bramkarza. Chris Osgood, niepokonany w tym sezonie do czasu ostatniego meczu z Chicago Blackhawks, wybronił pozostałe cztery strzały jakie zespół z St. Louis zdążył jeszcze oddać w tym meczu.

Red Wings próbowali jeszcze walczyć w trzeciej tercji, lecz dobra, wysoka obrona Blues nie pozwalała im nabierać prędkości w tercji neutralnej i co za tym idzie ciężko było im wywalczyć sobie dobre pozycje w tercji obronnej Nutek. Na niecałe pięć minut przed końcem spotkania iskierkę nadziei wskrzesił Valtteri Filppula, wykorzystując znakomite równoległe podanie Jiri'ego Hudlera, i strzelając nie do obrony tuż przed nosem Legace. To było jednak wszystko, co mogli tej nocy zrobić gracze Red Wings. Nie będzie wielką tajemnicą, że na więcej nie pozwoliła konsekwentna defensywa Blues.

Bez punktu po raz pierwszy od 17 spotkań w tym sezonie pozostał Henrik Zetterberg. Szwed oddał w spotkaniu, aż 6 strzałów, najwięcej wśród zawodników Czerwonych Skrzydeł, lecz najczęściej nie były to uderzenia z dobrze przygotowanych pozycji. Obrońcy Blues doskonale zdawali sobie sprawę z ofensywnej siły Zetterberga i mieli się cały czas na baczności, pilnując go bardzo szczelnie przez prawie całe 25 minut, które spędził na lodzie.

Dla klubu z Detroit była to już druga kolejna porażka, która przyszła po serii 9 zwycięstw. Okazja do rewanżu nadarzy się już za tydzień, jednak nim to nastąpi Red Wings czekają jeszcze potyczki z Chicago Blackhawks i Columbus Blue Jackets.

(foto: AP Photo/Tom Gannam)

Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Jak doskonale wiadomo wszystkim fanom hokeja, mecz trwa 60 minut, lecz czasami wystarczy rozegrać dobre 10 minut, żeby wygrać spotkanie. Właśnie taką grę zademonstrowali minionej nocy gracze St. Louis Blues. Zdobyli oni w drugiej tercji spotkania cztery bramki w przeciągu ledwie 10 minut i 42 sekund, najpierw niwelując dwubramkową przewagę Red Wings, a potem samemu taką przewagę osiągając.

Mecz zaczął się pozytywnie dla gości. Po pierwszej tercji Red Wings prowadzili 2:0 po bramkach kolejno Pawła Dacjuka i Daniela Cleary'ego. Asysty przy obu bramkach zaliczył Niklas Kronwall. Dominik Hasek musiał stawić czoła pięciu strzałom, a jego vis-a-vis Manny Legace siedmiu.

Bramkarz Blues zdecydowanie poprawił sobie statystykę w drugiej odsłonie i można powiedzieć, że oprócz niesamowitego wybuchu ofensywnego, to on był głównym powodem udanej pogoni za Czerwonymi Skrzydłami. Legace obronił 17 strzałów, niejednokrotnie wyciągając niemożliwe wręcz krążki.

Jego koledzy z ataku nie chcieli, aby jego wysiłki poszły na marne i wzięli się do pracy od szóstej minuty, kiedy na ławkę kar zostali wysłani Cleary i Kris Draper. Zaledwie po siedemnastu sekundach tej dwuosobowej przewagi Keith Tkachuk zdobył kontaktową bramkę.

Aby zdobyć kolejne trzy bramki zawodnicy popularnych Nutek, potrzebowali zaledwie czterech strzałów. Dwa pierwsze trafienia zapisał na swoim koncie pierwszoroczniak David Perron. Najpierw, po doskonałym podaniu Steve'a Wagnera, Perron złapał Red Wings na nieudanej zmianie i wygrał z Haskiem pojedynek 1-na-1. Drugą bramkę zdobył w przewadze, dobijając z pola bramkowego strzał ponownie Wagnera. Paradę strzelecką zakończył Jamal Mayers potężnym strzałem spod prawej bandy, pokonując zupełnie zdezorientowanego Haska.

Mike Babcock podjął po golu Mayersa oczywistą decyzję zmiany bramkarza. Chris Osgood, niepokonany w tym sezonie do czasu ostatniego meczu z Chicago Blackhawks, wybronił pozostałe cztery strzały jakie zespół z St. Louis zdążył jeszcze oddać w tym meczu.

Red Wings próbowali jeszcze walczyć w trzeciej tercji, lecz dobra, wysoka obrona Blues nie pozwalała im nabierać prędkości w tercji neutralnej i co za tym idzie ciężko było im wywalczyć sobie dobre pozycje w tercji obronnej Nutek. Na niecałe pięć minut przed końcem spotkania iskierkę nadziei wskrzesił Valtteri Filppula, wykorzystując znakomite równoległe podanie Jiri'ego Hudlera, i strzelając nie do obrony tuż przed nosem Legace. To było jednak wszystko, co mogli tej nocy zrobić gracze Red Wings. Nie będzie wielką tajemnicą, że na więcej nie pozwoliła konsekwentna defensywa Blues.

Bez punktu po raz pierwszy od 17 spotkań w tym sezonie pozostał Henrik Zetterberg. Szwed oddał w spotkaniu, aż 6 strzałów, najwięcej wśród zawodników Czerwonych Skrzydeł, lecz najczęściej nie były to uderzenia z dobrze przygotowanych pozycji. Obrońcy Blues doskonale zdawali sobie sprawę z ofensywnej siły Zetterberga i mieli się cały czas na baczności, pilnując go bardzo szczelnie przez prawie całe 25 minut, które spędził na lodzie.

Dla klubu z Detroit była to już druga kolejna porażka, która przyszła po serii 9 zwycięstw. Okazja do rewanżu nadarzy się już za tydzień, jednak nim to nastąpi Red Wings czekają jeszcze potyczki z Chicago Blackhawks i Columbus Blue Jackets.

(foto: AP Photo/Tom Gannam)

13.11.07 Druzyna1T2T3T OT Koniec

St Louis Blues

0

4

0

-

4

Detroit Red Wings

2

0

1

-

3

TERCJA 1 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
4:30 DET Paweł Dacjuk - Filppula 1:0 DET
16:04 DET Daniel Cleary - Hudler - Kronwall 2:0 DET
TERCJA 1 - KARY
CzasDruzynaKara
2:05 DET Chris Chelios: Hooking (2 min)
4:39 DET Tomas Kopecky: Interference (2 min)
9:37 STL Martin Rucinsky: Holding (2 min)
13:55 STL Jamal Mayers: Interference (2 min)
16:04 STL Barret Jackman: Roughing (2 min)
16:04 DET Jiri Hudler: Roughing (2 min)
17:52 STL Paul Kariya: Slashing (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
5:09 STL Keith Tkachuk (PP) - Stempniak - Johnson 2:1 DET
13:14 STL David Perron - Wagner - Brewer 2:2
14:47 STL David Perron (PP) - Wagner - Tkachuk 3:2 STL
15:51 STL Jamal Mayers - Rucinsky - Johnson 4:2 STL
TERCJA 2 - KARY
CzasDruzynaKara
4:52 DET Daniel Cleary: Hooking (2 min)
4:52 DET * Kris Draper: Hooking (2 min)
13:37 DET * Matt Ellis: Hooking (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
15:13 DET Valtteri Filppula - Hudler - Rafalski 4:3 STL
TERCJA 3 - KARY
CzasDruzynaKara
13:08 STL Keith Tkachuk: Slashing (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna1T2T3TOTRazem
St Louis Blues 5 7 4 - 16
Detroit Red Wings 7 17 6 - 30
STATYSTYKI BRAMKARZY
ZawodnikSAGASVSV%TOIPIM
Manny Legace (STL) 30 3 27 90.0 60:00 0
Dominik Hasek (DET) 12 4 8 66.7 35:51 0
Chris Osgood (DET) 4 0 4 100 24:09 0