Mecz 13: Oilers 1:2 Red Wings
Dodane przez palo dnia Październik 31 2007 14:39:56
Zespół Detroit Red Wings odniósł już szóste zwycięstwo z rzędu i tym samym umocnił się na pierwszej pozycji wśród wszystkich drużyn NHL. Wygrana nie przyszła jednak łatwo a dwa punkty zapewnił Czerwonym Skrzydłom Valtteri Filppula na około 25 sekund przed końcem spotkania. Henrik Zetterberg zdobył kolejny punkt, natomiast między słupkami ponownie dobre spotkanie rozegrał Chris Osgood (15 obron). Ponadto warto dodać, iż to zwycięstwo było dopiero trzecim tryumfem na lodzie rywala od stycznia 1999 roku.

Mecz nie był niestety jakimś szczególnie atrakcyjnym widowiskiem. Już w pierwszej tercji klub z Detroit uzyskał przewagę na lodzie, której jednak nie umiał udokumentować choćby strzeleniem bramki. Sędziowie w tej części nałożyli zaledwie cztery minuty karne na zawodników obu zespołów.

Wynik spotkania otworzył dopiero Zetterberg, gdy na zegarze widniała dokładnie czwarta minuta drugiej części. Wtedy to okres gry w liczebnej przewadze wykorzystała drużyna gości wychodząc na jednobramkowe prowadzenie. Asysty przy tym trafieniu zaliczyli Nicklas Lidstrom oraz Brian Rafalski. Na szczególne wyróżnienie zasługuje postawa tego pierwszego, który świetnym podaniem obsłużył swojego rodaka. Dla Zetterberga było to już 10 trafienie w sezonie i tym samym wskoczył on na pierwsze miejsce w lidze pod tym względem. Takim samym dorobkiem może się pochwalić jeszcze tylko Mike Cammalleri z Los Angeles Kings.

Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo. Blisko dwie minuty później był już remis. Wznowienie w naszej tercji obronnej przegrał Valtteri Filppula. Tym samym krążek przejął Jarret Stoll i szybkim ruchem oddał go prosto pod łopatkę kija Steva Staios'a. Ten huknął jak z armaty, nie dając szans na udaną interwencję Osgoodowi. Taki wynik utrzymał się już do końca tej odsłony, więc stało się jasnym, że losy spotkania rozstrzygną się w ostatnich 20 minutach.

W trzeciej tercji widać było, iż obie drużyny starają się szanować przeciwnika, nie dopuszczając do zbyt dużej liczby strzałów. Końcówka należała jednak do Red Wings. Szalę zwycięstwa na naszą stronę przechylił wspomniany wyżej Filppula. Zrehabilitował się w pełni za błąd z drugiej części i po zdobytym golu utonął w objęciach kolegów z zespołu. Akcję rozpoczął jeszcze w tercji neutralnej niezastąpiony Paweł Dacjuk. Oddał krążek do ustawionego po lewej stronie Fina, a ten wjechał z impetem do tercji defensywnej popularnych Nafciarzy i na tyle skutecznie 'wywiózł' Dicka Tarnstroma, iż ten po prostu nie zdążył przeszkodzić Finowi w oddaniu strzału. Guma odbiła się od poprzeczki i wylądowała w bramce strzeżonej przez Dwayna Rolosona, tuż nad łapaczką próbującego interweniować Kanadyjczyka.

Tak jak przewidywaliśmy wcześniej, właśnie na to spotkanie do składu powróciła dwójka Johan Franzen i Dallas Drake. Pierwszy zagrał jako center 4. formacji (po raz pierwszy w tym sezonie), a Drake po jego prawej stronie. Łącznie zagrali nieco ponad 18 minut, lecz zbytnie eksploatowanie gracza powracającego po kontuzji nie byłoby przecież wskazane. Tym bardziej, że pierwsze trzy formacje spisują się bez zarzutu i póki co nie należy tego zmieniać.

(foto: John Ulan/The Canadian Press)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Zespół Detroit Red Wings odniósł już szóste zwycięstwo z rzędu i tym samym umocnił się na pierwszej pozycji wśród wszystkich drużyn NHL. Wygrana nie przyszła jednak łatwo a dwa punkty zapewnił Czerwonym Skrzydłom Valtteri Filppula na około 25 sekund przed końcem spotkania. Henrik Zetterberg zdobył kolejny punkt, natomiast między słupkami ponownie dobre spotkanie rozegrał Chris Osgood (15 obron). Ponadto warto dodać, iż to zwycięstwo było dopiero trzecim tryumfem na lodzie rywala od stycznia 1999 roku.

Mecz nie był niestety jakimś szczególnie atrakcyjnym widowiskiem. Już w pierwszej tercji klub z Detroit uzyskał przewagę na lodzie, której jednak nie umiał udokumentować choćby strzeleniem bramki. Sędziowie w tej części nałożyli zaledwie cztery minuty karne na zawodników obu zespołów.

Wynik spotkania otworzył dopiero Zetterberg, gdy na zegarze widniała dokładnie czwarta minuta drugiej części. Wtedy to okres gry w liczebnej przewadze wykorzystała drużyna gości wychodząc na jednobramkowe prowadzenie. Asysty przy tym trafieniu zaliczyli Nicklas Lidstrom oraz Brian Rafalski. Na szczególne wyróżnienie zasługuje postawa tego pierwszego, który świetnym podaniem obsłużył swojego rodaka. Dla Zetterberga było to już 10 trafienie w sezonie i tym samym wskoczył on na pierwsze miejsce w lidze pod tym względem. Takim samym dorobkiem może się pochwalić jeszcze tylko Mike Cammalleri z Los Angeles Kings.

Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo. Blisko dwie minuty później był już remis. Wznowienie w naszej tercji obronnej przegrał Valtteri Filppula. Tym samym krążek przejął Jarret Stoll i szybkim ruchem oddał go prosto pod łopatkę kija Steva Staios'a. Ten huknął jak z armaty, nie dając szans na udaną interwencję Osgoodowi. Taki wynik utrzymał się już do końca tej odsłony, więc stało się jasnym, że losy spotkania rozstrzygną się w ostatnich 20 minutach.

W trzeciej tercji widać było, iż obie drużyny starają się szanować przeciwnika, nie dopuszczając do zbyt dużej liczby strzałów. Końcówka należała jednak do Red Wings. Szalę zwycięstwa na naszą stronę przechylił wspomniany wyżej Filppula. Zrehabilitował się w pełni za błąd z drugiej części i po zdobytym golu utonął w objęciach kolegów z zespołu. Akcję rozpoczął jeszcze w tercji neutralnej niezastąpiony Paweł Dacjuk. Oddał krążek do ustawionego po lewej stronie Fina, a ten wjechał z impetem do tercji defensywnej popularnych Nafciarzy i na tyle skutecznie 'wywiózł' Dicka Tarnstroma, iż ten po prostu nie zdążył przeszkodzić Finowi w oddaniu strzału. Guma odbiła się od poprzeczki i wylądowała w bramce strzeżonej przez Dwayna Rolosona, tuż nad łapaczką próbującego interweniować Kanadyjczyka.

Tak jak przewidywaliśmy wcześniej, właśnie na to spotkanie do składu powróciła dwójka Johan Franzen i Dallas Drake. Pierwszy zagrał jako center 4. formacji (po raz pierwszy w tym sezonie), a Drake po jego prawej stronie. Łącznie zagrali nieco ponad 18 minut, lecz zbytnie eksploatowanie gracza powracającego po kontuzji nie byłoby przecież wskazane. Tym bardziej, że pierwsze trzy formacje spisują się bez zarzutu i póki co nie należy tego zmieniać.

(foto: John Ulan/The Canadian Press)

30.10.07 Druzyna1T2T3T OT Koniec

Edmonton Oilers

0

1

0

-

1

Detroit Red Wings

0

1

1

-

2

TERCJA 1 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
--- --- BRAK ---
TERCJA 1 - KARY
CzasDruzynaKara
10:16 DET Andreas Lilja: Interference (2 min)
17:15 EDM Shawn Horcoff: High-sticking (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
4:00 DET Henrik Zetterberg (PP) - Lidstrom - Rafalski 1:0 DET
5:49 EDM Steve Staios - Stoll 1:1
TERCJA 2 - KARY
CzasDruzynaKara
2:53 EDM * Marty Reasoner: Tripping (2 min)
9:14 DET Brett Lebda: High-sticking (2 min)
15:05 DET Dallas Drake: Holding (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
19:35 DET Valtteri Filppula - Dacjuk 2:1 DET
TERCJA 3 - KARY
CzasDruzynaKara
0:46 EDM Shawn Horcoff: Tripping (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna1T2T3TOTRazem
Edmonton Oilers 7 6 3 - 16
Detroit Red Wings 13 12 9 - 34
STATYSTYKI BRAMKARZY
ZawodnikSAGASVSV%TOIPIM
Dwayne Roloson (EDM) 34 2 32 94.1 59:51 0
Chris Osgood (DET) 16 1 15 93.8 60:00 0