Mecz 9: Phoenix 2:5 Red Wings
Dodane przez palo dnia Październik 21 2007 06:38:05
Henrik Zetterberg zapisał na swoim koncie dwa kolejne punkty, a pierwsze trafienia w sezonie zaliczyli Kirk Maltby, Jiri Hudler i Brett Lebda podczas nocnego zwycięstwa Detroit Red Wings nad Phoenix Coyotes.

Po pierwszej tercji miny zawodników nie były takie tęgie jak po 60 minutach, ponieważ po pierwszej tercji spotkania to gospodarze prowadzili 2:1. Pierwsze trafienie, co prawda padło łupem Czerwonych Skrzydeł, którym prowadzenie dał w 5. minucie Hudler dobijając krążek z bliskiej odległości po zamieszaniu przed bramką Mikaela Tellqvista. Lecz jeszcze przed końcem tercji Coyotes zdążyli dwukrotnie pokonać Dominika Haska.

Pod koniec 13. minuty wyrównał Steve Reinprecht, strzelając z lewego koła bulikowego po podaniu Petera Muellera, który zabrał wcześniej krążek Pawłowi Dacjukowi na niebieskiej linii Red Wings. Cztery i pół minuty później było już 2:1, kiedy potężnym strzałem z niebieskiej popisał się Derek Morris. Z ławki kar wychodził właśnie Tomas Holmstrom, więc bramka nie liczyła się jako trafienie w przewadze, lecz klub z Detroit faktycznie reprezentowało na lodzie wówczas tylko czterech broniących zawodników.

W kolejnych tercjach goście przejęli już jednak prawie całkowicie inicjatywę. W całym spotkaniu Red Wings oddali 42 strzały, przy tylko 21 strzałach gospodarzy. Wiemy już jednak z doświadczenia, że ta statystyka nie jest do końca wymierna w przypadku Czerwonych Skrzydeł. Przykładem może być chociażby pierwsza tercja sobotniego meczu, w którym bilans strzałów wyniósł 19-6 na korzyść Red Wings.

W drugiej i trzeciej odsłonie skuteczność uderzeń była już dużo lepsza. Szczególnie tyczy się to Kirka Maltby'ego, który do tej pory nie zdobył w sezonie ani jednego punktu. Tymczasem najpierw w 12. minucie przekierował spod pola bramkowego strzał Chrisa Cheliosa, a w 20. sam potężną rakietą z prawego bulika, pokonał Tellqvista, wyprowadzając Czerwone Skrzydła na jednobramkowe prowadzenie.

Trzecia tercja przyniosła też jedno objawienie. Brett Lebda, który póki co bardzo solidnie prezentuje się głównie w obronie, wykorzystał podanie Matta Ellisa zza bramki Coyotes i skierował krążek do pustej bramki. Była to piąta minuta ostatniej odsłony. Tellqvist popełnił błąd opuszczając bramkę, lecz chciał za nią zostawić krążek nadjeżdżającemu Edowi Jovanovski'emu. Ellis był jednak szybszy, a Lebda nie miał problemów z dokończeniem akcji z odległości 50 centymetrów.

W swoim stylu strzelanie bramek zakończyła najskuteczniejsza linia Czerwonych Skrzydeł czyli trio Zetterberg - Dacjuk - Holmstrom. Rosjanin najpierw próbował zawinąć krążek zza bramki backhandem, lecz Tellqvist był na posterunku. W swojej drugiej próbie Dacjuk podał przed bramkę do Holmstroma z lewej strony, a ten oddał go nadjeżdżającemu z drugiej strony rodakowi. Zetterberg uderzył skutecznie, uzyskując swoją 7 bramkę w sezonie. Był to również jego 17 punkt (w dziewiątym meczu), dzięki czemu umocnił się na pozycji lidera punktowego NHL.

Zwycięstwo w Phoenix zakończyło serię czterech meczów wyjazdowych. Red Wings wracają do Detroit na mecze z Canucks i Sharks, które zostana rozegrane odpowiednio w środę i piątek.

(foto: AP Photo/Paul Connors)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Henrik Zetterberg zapisał na swoim koncie dwa kolejne punkty, a pierwsze trafienia w sezonie zaliczyli Kirk Maltby, Jiri Hudler i Brett Lebda podczas nocnego zwycięstwa Detroit Red Wings nad Phoenix Coyotes.

Po pierwszej tercji miny zawodników nie były takie tęgie jak po 60 minutach, ponieważ po pierwszej tercji spotkania to gospodarze prowadzili 2:1. Pierwsze trafienie, co prawda padło łupem Czerwonych Skrzydeł, którym prowadzenie dał w 5. minucie Hudler dobijając krążek z bliskiej odległości po zamieszaniu przed bramką Mikaela Tellqvista. Lecz jeszcze przed końcem tercji Coyotes zdążyli dwukrotnie pokonać Dominika Haska.

Pod koniec 13. minuty wyrównał Steve Reinprecht, strzelając z lewego koła bulikowego po podaniu Petera Muellera, który zabrał wcześniej krążek Pawłowi Dacjukowi na niebieskiej linii Red Wings. Cztery i pół minuty później było już 2:1, kiedy potężnym strzałem z niebieskiej popisał się Derek Morris. Z ławki kar wychodził właśnie Tomas Holmstrom, więc bramka nie liczyła się jako trafienie w przewadze, lecz klub z Detroit faktycznie reprezentowało na lodzie wówczas tylko czterech broniących zawodników.

W kolejnych tercjach goście przejęli już jednak prawie całkowicie inicjatywę. W całym spotkaniu Red Wings oddali 42 strzały, przy tylko 21 strzałach gospodarzy. Wiemy już jednak z doświadczenia, że ta statystyka nie jest do końca wymierna w przypadku Czerwonych Skrzydeł. Przykładem może być chociażby pierwsza tercja sobotniego meczu, w którym bilans strzałów wyniósł 19-6 na korzyść Red Wings.

W drugiej i trzeciej odsłonie skuteczność uderzeń była już dużo lepsza. Szczególnie tyczy się to Kirka Maltby'ego, który do tej pory nie zdobył w sezonie ani jednego punktu. Tymczasem najpierw w 12. minucie przekierował spod pola bramkowego strzał Chrisa Cheliosa, a w 20. sam potężną rakietą z prawego bulika, pokonał Tellqvista, wyprowadzając Czerwone Skrzydła na jednobramkowe prowadzenie.

Trzecia tercja przyniosła też jedno objawienie. Brett Lebda, który póki co bardzo solidnie prezentuje się głównie w obronie, wykorzystał podanie Matta Ellisa zza bramki Coyotes i skierował krążek do pustej bramki. Była to piąta minuta ostatniej odsłony. Tellqvist popełnił błąd opuszczając bramkę, lecz chciał za nią zostawić krążek nadjeżdżającemu Edowi Jovanovski'emu. Ellis był jednak szybszy, a Lebda nie miał problemów z dokończeniem akcji z odległości 50 centymetrów.

W swoim stylu strzelanie bramek zakończyła najskuteczniejsza linia Czerwonych Skrzydeł czyli trio Zetterberg - Dacjuk - Holmstrom. Rosjanin najpierw próbował zawinąć krążek zza bramki backhandem, lecz Tellqvist był na posterunku. W swojej drugiej próbie Dacjuk podał przed bramkę do Holmstroma z lewej strony, a ten oddał go nadjeżdżającemu z drugiej strony rodakowi. Zetterberg uderzył skutecznie, uzyskując swoją 7 bramkę w sezonie. Był to również jego 17 punkt (w dziewiątym meczu), dzięki czemu umocnił się na pozycji lidera punktowego NHL.

Zwycięstwo w Phoenix zakończyło serię czterech meczów wyjazdowych. Red Wings wracają do Detroit na mecze z Canucks i Sharks, które zostana rozegrane odpowiednio w środę i piątek.

(foto: AP Photo/Paul Connors)

20.10.07 Druzyna1T2T3T OT Koniec

Phoenix Coyotes

2

0

0

-

2

Detroit Red Wings

1

2

2

-

5

TERCJA 1 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
4:37 DET Jiri Hudler - Kronwall - Cleary 1:0 DET
12:45 PHO Steve Reinprecht - Mueller 1:1
17:15 PHO Derek Morris - Hanzal - Winnik 2:1 PHO
TERCJA 1 - KARY
CzasDruzynaKara
2:35 PHO Nick Boynton: Boarding (2 min)
9:13 DET Tomas Holmstrom: Interference (2 min)
13:26 PHO Daniel Carcillo: High-sticking (2 min)
15:13 DET Tomas Holmstrom: Elbowing (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
11:26 DET Kirk Maltby - Chelios - Kopecky 2:2
19:34 DET Kirk Maltby - Zetterberg - Lidstrom 3:2 DET
TERCJA 2 - KARY
CzasDruzynaKara
2:55 PHO Keith Ballard: Hooking (2 min)
3:49 DET Za dużo zawodników na lodzie (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
4:57 DET Brett Lebda - Ellis - Chelios 4:2 DET
14:34 DET Henrik Zetterberg - Holmstrom - Dacjuk 5:2 DET
TERCJA 3 - KARY
CzasDruzynaKara
0:38 DET Paweł Dacjuk: High-sticking (2 min)
7:48 DET Kris Draper: Interference (2 min)
17:02 DET Andreas Lilja: High-sticking (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna1T2T3TOTRazem
Phoenix Coyotes 6 7 8 - 21
Detroit Red Wings 19 18 6 - 42
STATYSTYKI BRAMKARZY
ZawodnikSAGASVSV%TOIPIM
Mikael Tellqvist (PHO) 42 5 37 88.1 60:00 0
Dominik Hasek (DET) 21 2 19 90.5 59:46 0