Mecz 8: Sharks 2:4 Red Wings
Dodane przez palo dnia Październik 19 2007 14:22:25
Gdy ostatnio zespół Detroit Red Wings miał okazję zmierzyć się z San Jose Sharks. Oznaczało to koniec nadziei na zdobycie Pucharu Stanley’a dla tych drugich. Mowa tu oczywiście o rywalizacji obu drużyn w półfinale Konferencji Zachodniej podczas playoff 2007 (zwycięstwo Red Wings w 6 meczach). Po ponad dwóch tygodniach kampanii 2007/08 zarówno Czerwone Skrzydła (4-2-1) jak i Rekiny (3-2-1) zaliczają się do czołówki ekip na Zachodzie. Klub z Detroit liczy na zwycięstwo i szybkie wymazanie z pamięci poniedziałkowej porażki z Anaheim Ducks (6:3).

Pierwsza tercja przebiegała o dziwo pod dyktando gości, którzy już na początku spotkania objęli prowadzenie. W 3 minucie i 20 sekundzie Chrisa Osgooda pokonał Mike Grier.Gol padł gdy na ławce kar za zahaczanie siedział jeszcze (pozostawało 7 sekund) Niklas Kronwall. Co ciekawe ta część gry była jedyną w której, zespołowi z San Jose udało się osiągnąć niewielką przewagę w strzałach (8:3). Spowodowane to było po części tym, iż za różne przewinienia w boksie kar sadzano tylko zawodników Red Wings.

Druga odsłona to już znacznie lepsza postawa całego zespołu oraz początek odrabiania strat. W 4 minucie i 37 sekundzie za niemrawy początek spotkania w pełni zrehabilitował się Kronwall, wyrównując strzałem z pod niebieskiej stan meczu. Blisko pięć minut później wynik meczu ponownie uległ zmianie. Tym razem doskonałe podanie Briana Rafalskiego wykorzystał Henrik Zetterberg, zdobywając bramkę w liczebniej przewadze. Było to jednocześnie już jego piąte trafienie w sezonie, co pozwoliło mu na zrównanie się w ilości punktów (13) ze świetnie obecnie spisującym się Paulem Stastnym z Colorado Avalanche. Ponadto było to również piąty mecz z rzędu w którym Szwedzki gwiazdor zdobywał gola. Wydawało się więc, że spotkanie zaczyna wracać na „właściwy tor”. Niestety Jonathan Cheechoo wlał nadzieję w serca kibiców gości doprowadzając do remisu na ok. 4,5 minuty przed gwizdkiem oznaczającym rozpoczęcie regulaminowej przerwy pomiędzy tercjami.

Przyszedł więc czas na ostatnią odsłonę meczu i miejmy nadzieję, że potoczy się ona na korzyść Czerwonych Skrzydeł. Jak się okazało po nieco ponad 10 minutach trzeciej tercji stało się jasne, że tej nocy dwa punkty pozostaną w Joe Louis Arena. Red Wings dominowali na lodzie czego dowodem niech będzie bardzo dobrze rozegrana akcja przez dwójkę Matt Ellis-Brian Rafalski. Na szczególne wyróżnienie zasługuje wykończenie akcji przez tego pierwszego. Trzy minuty potniej było już 4-2. Wreszcie po raz drugi w sezonie do bramki trafił Paweł Dacjuk. Świetnie rozegrany krążek właśnie przez trójkę Dacjuk-Zetterberg-Rafalski znalazł się w siatce bramki strzeżonej przez Evgenia Nabokova. Tym samym dla tego ostatniego była to trzecia asysta w tym meczu. Od tego momentu Red Wings przejęli kontrolę nad spotkaniem i nie pozwolili sobie w końcówce na żaden błąd, który kosztowałby ich utratę prowadzenia.

Warto odnotować, iż w drugiej tercji spotkania lekkiego urazu nabawił się Dallas Drake, po tym jak został przygwożdżony do bandy przez Kylea McLarena. Po tym zdarzeniu nie powrócił już na lód i w ciągu kilku najbliższych godzin powinniśmy poznać diagnozę klubowego lekarza.

(foto: Tony Avelar/Associated Press)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć pełny boxscore z meczu

Rozszerzona zawartość newsa
Gdy ostatnio zespół Detroit Red Wings miał okazję zmierzyć się z San Jose Sharks. Oznaczało to koniec nadziei na zdobycie Pucharu Stanley’a dla tych drugich. Mowa tu oczywiście o rywalizacji obu drużyn w półfinale Konferencji Zachodniej podczas playoff 2007 (zwycięstwo Red Wings w 6 meczach). Po ponad dwóch tygodniach kampanii 2007/08 zarówno Czerwone Skrzydła (4-2-1) jak i Rekiny (3-2-1) zaliczają się do czołówki ekip na Zachodzie. Klub z Detroit liczy na zwycięstwo i szybkie wymazanie z pamięci poniedziałkowej porażki z Anaheim Ducks (6:3).

Pierwsza tercja przebiegała o dziwo pod dyktando gości, którzy już na początku spotkania objęli prowadzenie. W 3 minucie i 20 sekundzie Chrisa Osgooda pokonał Mike Grier.Gol padł gdy na ławce kar za zahaczanie siedział jeszcze (pozostawało 7 sekund) Niklas Kronwall. Co ciekawe ta część gry była jedyną w której, zespołowi z San Jose udało się osiągnąć niewielką przewagę w strzałach (8:3). Spowodowane to było po części tym, iż za różne przewinienia w boksie kar sadzano tylko zawodników Red Wings.

Druga odsłona to już znacznie lepsza postawa całego zespołu oraz początek odrabiania strat. W 4 minucie i 37 sekundzie za niemrawy początek spotkania w pełni zrehabilitował się Kronwall, wyrównując strzałem z pod niebieskiej stan meczu. Blisko pięć minut później wynik meczu ponownie uległ zmianie. Tym razem doskonałe podanie Briana Rafalskiego wykorzystał Henrik Zetterberg, zdobywając bramkę w liczebniej przewadze. Było to jednocześnie już jego piąte trafienie w sezonie, co pozwoliło mu na zrównanie się w ilości punktów (13) ze świetnie obecnie spisującym się Paulem Stastnym z Colorado Avalanche. Ponadto było to również piąty mecz z rzędu w którym Szwedzki gwiazdor zdobywał gola. Wydawało się więc, że spotkanie zaczyna wracać na „właściwy tor”. Niestety Jonathan Cheechoo wlał nadzieję w serca kibiców gości doprowadzając do remisu na ok. 4,5 minuty przed gwizdkiem oznaczającym rozpoczęcie regulaminowej przerwy pomiędzy tercjami.

Przyszedł więc czas na ostatnią odsłonę meczu i miejmy nadzieję, że potoczy się ona na korzyść Czerwonych Skrzydeł. Jak się okazało po nieco ponad 10 minutach trzeciej tercji stało się jasne, że tej nocy dwa punkty pozostaną w Joe Louis Arena. Red Wings dominowali na lodzie czego dowodem niech będzie bardzo dobrze rozegrana akcja przez dwójkę Matt Ellis-Brian Rafalski. Na szczególne wyróżnienie zasługuje wykończenie akcji przez tego pierwszego. Trzy minuty potniej było już 4-2. Wreszcie po raz drugi w sezonie do bramki trafił Paweł Dacjuk. Świetnie rozegrany krążek właśnie przez trójkę Dacjuk-Zetterberg-Rafalski znalazł się w siatce bramki strzeżonej przez Evgenia Nabokova. Tym samym dla tego ostatniego była to trzecia asysta w tym meczu. Od tego momentu Red Wings przejęli kontrolę nad spotkaniem i nie pozwolili sobie w końcówce na żaden błąd, który kosztowałby ich utratę prowadzenia.

Warto odnotować, iż w drugiej tercji spotkania lekkiego urazu nabawił się Dallas Drake, po tym jak został przygwożdżony do bandy przez Kylea McLarena. Po tym zdarzeniu nie powrócił już na lód i w ciągu kilku najbliższych godzin powinniśmy poznać diagnozę klubowego lekarza.

(foto: Tony Avelar/Associated Press)

18.10.07 Druzyna1T2T3T OT Koniec

San Jose Sharks

1

1

0

-

2

Detroit Red Wings

0

2

2

-

4

TERCJA 1 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
3:20 SJS Mike Grier (PP) - Vlasic - McLaren 1:0 SJS
TERCJA 1 - KARY
CzasDruzynaKara
1:27 DET * Niklas Kronwall: Hooking (2 min)
11:26 DET Matt Ellis: Holding (2 min)
14:03 DET Niklas Kronwall: Hooking (2 min)
TERCJA 2 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
4:37 DET Niklas Kronwall - bez asysty 1:1
9:29 DET Henrik Zetterberg (PP) - Rafalski - Osgood 2:1 DET
15:31 SJS Jonathan Cheechoo - Carle - Clowe 2:2
TERCJA 2 - KARY
CzasDruzynaKara
8:10 SJS * Christian Ehrhoff: Holding (2 min)
12:02 DET Kris Draper: Roughing (2 min)
12:02 SJS Milan Michalek: Slashing (2 min)
17:12 SJS Kyle McLaren: Interference (2 min)
18:45 SJS Christian Ehrhoff: Crosschecking (2 min)
TERCJA 3 - BRAMKI
CzasDruzynaStrzelec - asystyWynik
7:34 DET Matt Ellis - Rafalski 3:2 DET
10:40 DET Paweł Dacjuk (PP) - Zetterberg - Rafalski 4:2 DET
TERCJA 3 - KARY
CzasDruzynaKara
3:47 DET Aaron Downey: Fighting (5 min)
3:47 SJS Kyle McLaren: Fighting (5 min)
4:44 DET Andreas Lilja: Hooking (2 min)
7:50 DET Kirk Maltby: Slashing (2 min)
7:50 SJS Patrick Rissmiller: Roughing (2 min)
9:31 SJS * Christian Ehrhoff: Hooking (2 min)
9:44 SJS Mike Grier: Slashing (2 min)
19:52 DET Chris Chelios: Elbowing (2 min)
STRZALY NA BRAMKE
Druzyna1T2T3TOTRazem
San Jose Sharks 8 11 6 - 25
Detroit Red Wings 3 12 12 - 27
STATYSTYKI BRAMKARZY
ZawodnikSAGASVSV%TOIPIM
Evgeni Nabokov (SJS) 27 4 23 85.2 59:12 0
Chris Osgood (DET) 25 2 23 92.0 60:00 0