Shanahan nie wróci do Detroit
Dodane przez palo dnia Wrzesień 25 2007 17:59:07
Przedsezonowy mecz pomiędzy New York Rangers a Detroit Red Wings miał być okazją do powrotu Brendana Shanahan do Joe Louis Arena. Rangers postanowili jednak, podobnie jak większość zespołów w lidze, nie przemęczać swoich weteranów w grach przedsezonowych i były zawodnik Wings będzie dzisiaj odpoczywał po wczorajszym spotkaniu przeciwko New York Islanders.

Mecz z Rangers będzie szóstym spotkaniem Skrzydeł w serii potyczek przedsezonowych. Do tej pory Wings wygrali 3 z nich, przegrywając dwa - podzielili się zwycięstwami z Minnesota Wild, dwukrotnie pokonali Pittsburgh Penguins a wczoraj przegrali 3:4 z Tampa bay Lightning. Należy jednak pamiętać, że głównym celem tych meczów jest sprawdzenie młodszych zawodników i próba wybadania, który z nich nadaje się do gry w 'prawdziwych' meczach. Po odejściu kilku znaczących nazwisk po ostatnim sezonie trener Mike Babcock ma nie lada zadanie, żeby załatać powstałe dziury. Na jego szczęście problemem jest urodzaj a nie jego brak.

Do linii ofensywnych głównymi kandydatami są Igor Grigorenko, Mark Hartigan, Matt Ellis oraz Johan Ryno. Wszyscy spisują się wyśmienicie od początku obozu przygotowawczego w Traverse City. Największe nadzieje wiązane są z Rosjaninem, którego historia z klubem ciągnie się już od kilku dobrych lat a jego pojawienie się w Detroit wydawało się coraz mniej prawdopodobne. Swoją postawą w ostatnich tygodniach pokazał jednak, że opłacało się czekać. Jeśli dostanie szansę na pewno pomoże zespołowi w sezonie zasadniczym. Jeśli szansy na grę w NHL nie dostanie, będzie mógł po trzech miesiącach wrócić do Superligi rosyjskiej, co chyba przekreśli jego szansę na ponowny powrót do Red Wings.

Ostatnia kontuzja Briana Rafalskiego pozwoliła też dać więcej czasu innym zawodnikom defensywnym. W walce o obrońcę numer siedem zacięcie walczą Jassen Cullimore, Brent Sopel, Kyle Quincey, Jonathan Ericsson i Derek Meech. Największe emocje wywołuje jednak Niklas Kronwall, który w końcu całkowicie wyleczył się z kontuzji, które trapiły go przez ostatnie lata i wszyscy wróżą mu tym razem wyśmienity sezon, o ile, oczywiście, tym razem też mu się nic nie stanie.

Wszyscy ci zawodnicy będą się mogli jeszcze wykazać w meczach przeciwko Rangers (dzisiaj), Lightning (czwartek) i Maple Leafs (piątek i sobota). W meczach z Liściami najprawdopodobniej zobaczymy skład bardzo zbliżony do tego, który rozpocznie sezon zasadniczy 3. Października przeciwko Anaheim Ducks.

foto: Getty Images