[Rozmiar: 7520 bajtów][Rozmiar: 1372 bajtów][Rozmiar: 1473 bajtów][Rozmiar: 2886 bajtów][Rozmiar: 1780 bajtów]    [Rozmiar: 1951 bajtów]
[Rozmiar: 178515 bajtów]
wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...[Rozmiar: 17414 bajtów]
[Rozmiar: 5135 bajtów][Rozmiar: 4578 bajtów][Rozmiar: 4963 bajtów]

Sezon Zasadniczy

21.11.2019 - 19:00 EST (1:00 CET)

Columbus - Nationwide Arena

Detroit Red Wings

Columbus Blue Jackets

:

0 :

0

(-:- -:- -:-)

RELACJA LIVE FORUM RAPORT

Sezon Zasadniczy

Detroit Red Wings

New Jersey Devils

:

Drużyna: New Jersey Devils
Miasto: Newark
Hala: Prudential Center
Data: 23.11.2019 (Sobota)
Godzina: 19:00 EST (1:00 CET)


Do meczu pozostało:

Wyślij list do Red Wings razem z nami!
SerwisNa forum naszego serwisu powstała inicjatywa, mająca zjednoczyć wszystkich fanów Red Wings w celu wysłania listu do klubu. Chcielibyśmy w nim wyrazić podziękowania za ten, jakże udany sezon, a także pokazać, że w tak odległym od Detroit kraju, jakim jest Polska jest grupka dobrze zorganizowanych fanów.

Wszystkich zainteresowanych wzięciem udziału w tym przedsięwzięciu zapraszamy na FORUM. Zachęcamy również wszystkich do dyskusji na ten temat i składania swoich propozycji odnośnie realizacji tego projektu.

Zapraszamy! Pokażmy ilu nas jest.
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Leszek dnia czerwiec 08 2007 12:50:29 0 Komentarzy · 1266 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
2 juniorzy podpisani
News1 czerwca Detroit Red Wings tracili prawa do 10 prospektów. Wśród nich byli także Szwedzi : Johan Ryno(na zdjęciu z lewej) i Mattias Ritola (z prawej), z którymi jednak włodarze drużyny z Motown zdecydowali się podpisać 3-letnie kontrakty. Tym samym Red Wings stracili prawa do Christofera Lofberga, Jeffa May'a, Juho Mielonena, Brettona Stamlera, Andreasa Sundina, Stefana Bloma, Tomasa Kollara i Mikaela Johanssona. Gracze ci mogą teraz podpisać kontrakty z innymi klubami, a jeśli to nie nastąpi to będą mogli być wybrani ponownie w drafcie.

Ryno (skrzydłowy) występował w ubiegłym sezonie w najwyższej lidze szwedzkiej - SEL. Najpierw zaczął sezon w drużynie z Frolundy, jednak w 14 meczach nie zdobył ani jednego punktu i został wytransferowany do Timry. W tym mieście wiodło mu się lepiej, bo zdobył 11 punktów w 25 meczach sezonu regularnego i punkt za asystę w 5 meczach fazy play off. Szwed cechuje się doskonałymi warunkami fizycznymi (1.95m wzrostu i 95kg wagi), zaangażowaniem w grę na obu końcach lodowiska i dobrą umiejętnością rozgrywania krążka.

Ritola to także skrzydłowy, lecz nie może się pochwalić dobrymi wynikami osiągniętymi w poprzednim sezonie. Występował w 2 drużynach drugiej ligi szwedzkiej: Arborga (3 mecze, 1 gol), Leksands (23 mecze, 1 gol, 4 asysty), a także w Borlange grającym w trzeciej lidze (11 meczów, 4 gole, 6 asyst). Mattias Ritola to bardzo błyskotliwy napastnik, który jednak ma kłopoty z przykładaniem się do ciężkiego treningu. Menedżerowie Wings jednak sądzą, że jest on najbardziej utalentowanym szwedzkim napastnikiem rocznika '87, zaraz po Nicklasie Backstromie - przyszłym zawodniku Washington Capitals.

Bardzo prawdopodobnym jest, że ci gracze spędzą jeszcze rok w Szwecji. Jeśli jednak tak się nie stanie, to będziemy mogli ich oglądać na lodzie jako zawodników Grand Rapids Griffins.
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Leszek dnia czerwiec 03 2007 22:08:24 0 Komentarzy · 1890 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 6: Ducks 4:3 Red Wings
Raporty PO 2007 Nie tak wyobrażali sobie zakończenie sezonu kibice, a także gracze Red Wings. Po niespodziewanie dobrym sezonie i świetnej postawie w play off, która pozwoliła hokeistom z Detroit dojść aż do finałów konferencji, przyszła kolej na 2 porażki z rzędu w decydującym momencie.

Przypomnijmy, w poprzednim spotkaniu Wings byli już pewni wygranej, ale na 42 sekundy przed końcem meczu, stracili prowadzenie, by przegrać mecz w dogrywce. W 6 spotkaniu tej serii, widać było, że gracze nadal mają w pamięci poprzedni mecz. Wyszli oni na lód jakby byli sparaliżowani, w ataku nie istnieli, w obronie zagrali średnio i nawet Dominik Hasek nie zapobiegł katastrofie w tej tercji. Już w 4 minucie gry Ducks pokazali, że chcą skończyć tę serię w tym meczu. Grając bez jednego zawodnika, Samuel Pahlsson wygrał wznowienie na buliku, krążek przejął Sean O'Donnell, który podał do Chrisa Prongera. Ten posłał atomowe uderzenie, które jeszcze zostało przekierowane przez Roba Niedermayera. Hasek był bezradny i musiał po raz pierwszy w tym meczu wyjąć gumę z siatki.

Wydawać by się mogło, że wynik 1:0 po pierwszej tercji to nie tragedia. Niestety tak samo jak i w rozpoczynającej fazie gry, tak i w drugiej, hokeiści z Kalifornii oddali 2 razy więcej strzałów na bramkę niż Red Wings. Zaowocowało to kolejnymi trafieniami Ducks. Najpierw Haska z dobitki po strzale Francois Beauchemina pokonał Corey Perry. Niecałe 9 minut później w podobny sposób, bo po ominięciu broniącego na leżąco Haska, gola zdobył Ryan Getzlaf. Wydawać by się mogło, że mecz jest już stracony.

Trzecia tercja to popis gry Wings. Zagrali tak jak zagrać powinni: bardzo ofensywnie (w strzałach 16:3), dobrze w obronie i co najważniejsze skutecznie. Można wręcz powiedzieć, że ta tercja jest kompletnym przeciwieństwem poprzednich części gry. Już na początku 4 minuty tej partii gry, gola zdobył Henrik Zetterberg przekierowując strzał Chrisa Cheliosa. Jak już wcześniej napisałem, Ducks oddali tylko 3 strzały na bramkę Red Wings, ale i to wystarczyło, by zdobyli gola. Gol ten padł jak większość w tym meczu z dobitki. Tym razem na listę strzelców wpisał się szwedzki center - Samuel Pahlsson. Red Wings jednak nie dobiła ta bramka. Wręcz przeciwnie, bo ponad 4 minuty później było już 4:2 za sprawą Pawła Dacjuka, który pokonał bramkarza Ducks - Jeana-Sebastiena Giguere'a, w sposób prawie identyczny jak Zetterberg. Nadzieje na pozytywne zakończenie meczu rozbudziła ponowna bramka Rosjanina, który grając w przewadze dostał piekne prostopadłe od Henrika Zetterberga i pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Szanse na wyrównanie były tym większe, że na początku 18 minuty tercji, karę dostał Trevis Moen. Niestety nie zaowocowało to golem, pomimo tego, że przez ostatnie minuty kary Wings grali 6 na 4 i hokeiści z Michigan wrócili do Detroit na tarczy.

Trzeba zaznaczyć, że to nie był dobry mecz. Trzecia tercja nie polepsza ogólnego rozrachunku, bo w pierwszych dwóch partiach gry Red Wings praktycznie nie istnieli. Dobry wynik w ostatniej części meczu i zachowanie twarzy w tym meczu zagwarantować można tylko linii Zetterberg-Dacjuk-Holmstrom, bo prócz tych trzech zawodników atak Red Wings nie istniał, a prym w tym wiódł Robert Lang, który miał być jednym z liderów drużyny w play off, a był praktycznie niewidoczny. Dobre wrażenie pozostawił po sobie także Mikael Samuelsson, który bardzo dobrze grał jako obrońca zamykający akcje w przewadze, a także Brett Lebda, który odważnymi rajdami stwarzał zagrożenie pod bramką Ducks.

Wydawać by sie mogło, po przebiegu tych play off, że gracze Wings wyciągnęli wnioski po latach niepowodzeń w play off. Miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie czekać kilku lat, by zrozumieli, że po pierwsze mecz trwa 3x20 minut i nie można sobie pozwolić na błędy w ostatnich sekundach meczu i po drugie, że decydujących meczów nie da się wygrać jedną linią i to na dodatek tylko w trzeciej tercji...

(foto: David Guralnick / The Detroit News)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Leszek dnia maj 23 2007 14:23:59 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 4976 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Maltby zostaje na trzy kolejne lata
NewsKirk Maltby podpisał umowę z Detroit Red Wings, która wiąże zawodnika ze Skrzydłami na najbliższe trzy lata. Zawodnik zarobi w tym okresie 2.65 miliona dolarów, nie licząc ewentualnych bonusów.

Kontrakt był już gotowy i podpisany jeszcze przed playoffami ale ani zawodnik ani lub nie chcieli się podzielić tą wiadomością z mediami.

"Ostatni guzik dopięliśmy na kilka dni przed rozpoczęcie playoffów," powiedział Maltby. "Nie sądzę, że ta sprawa odwróciłaby czyjąkolwiek uwagę od rozgrywek ale i tak wiedzieliśmy, że media dowiedzą się prędzej czy później."

"Jestem zdecydowanie szczęśliwy, bardzo szczęśliwy," Maltby nie krył zadowolenia z tej umowy. "Jestem dumny i wspaniale, że udało nam się dogadać. Chciałem tu zostać i to było moim ostatecznym celem."

(foto: Daniel Mears / The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 23 2007 00:53:07 0 Komentarzy · 1690 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Bertuzzi kontuzjowany - status niepewny
NewsTodd Bertuzzi doznał kolejnej kontuzji i nie wiadomo czy zagra w szóstym meczu serii z Anaheim Ducks.

Napastnik Wings nie grał od połowy trzeciej tercji ostatniego spotkania w Joe Louis Arena. Ken Holland potwierdził, że Bertuzzi doznał kontuzji i dodał, że więcej szczegółów powinno pojawić się jeszcze dzisiaj, co może jednak oznaczać już jutro czasu polskiego.

Jeśli Bert nie będzie mógł wystąpić najprawdopodobniej zobaczymy w jego miejsce Jiri'ego Hudlera.

(foto: KIRTHMON F. DOZIER/Detroit Free Press)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 21 2007 23:36:46 0 Komentarzy · 1781 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 5: Red Wings 1:2 Ducks (OT)
Raporty PO 2007Za Skrzydłami kolejne spotkanie, po którym można zadać sobie tylko jedno pytanie - jak oni mogli to przegrać? Jean-Sebastien Giguere obronił 36 strzałów, Scott Niedermayer wyrównał wynik meczu na 47 sekund przed końcem trzeciej tercji a w dogrywce Wings pogrzebał Teemu Selanne, zdobywając drugą bramkę dla swojego zespołu na 26 strzałów.

Wings przeważali przez większość spotkania, oddając Ducks trochę miejsca z reguły przez pierwszych kilka minut każdej tercji. Niestety siła ognia nie szła w parze ze skutecznością. Mimo 26 strzałów w dwóch pierwszych tercjach (przy 11 uderzeniach Ducks) zespół z Detroit tylko raz zmienił wynik na tablicy. Daniel Cleary wjechał na dużej szybkości pod prawą bandą do tercji Ducks po czym podał krążek na drugą stronę do pędzącego Andreasa Lilji. Szwed uderzył z całej siły tak, że zawodnicy przez chwilę nie wiedzieli czy krążek znalazł się za plecami Giguere'a, gdyż prawie tuż po strzale wylądował dobre półtora metra przed bramką Ducks. Sędzia pokazał jednak, że gol padł i Wings wyszli na prowadzenie, co było dobrym znakiem, gdyż do wczorajszego meczu pierwszy strzelec zawsze spotkania wygrywał. Był to pierwszy gol Lilji w playoff w karierze.

Niestety, byliśmy świadkami niemiłej przemiany od bohatera do zera. To właśnie Lilja stracił w 12. minucie dogrywki krążek tuż przed Dominikiem Haskiem. Gumę zabrał m Teemu Selanne, który zwodem wyłożył czeskiego bramkarza a potem ładnym strzałem z backhandu przeniósł krążek nad Dominatorem i umieścił go pod poprzeczką bramki.

"Wszystko działo się tak szybko, że nie miałem czasu planować jak zagrać," powiedział po meczu Selanne. "Ten ruch ćwiczyłem jednak całe życie i wiedziałem, że muszę strzelić wysoko. Hasek idzie w dół i zasłania całą dolną część bramki."

Ducks uciszyli kibiców Wings pierwszy raz na 47 sekund przed końcem trzeciej tercji, wyrównując wynik spotkania na 1:1. Randy Carlyle zdjął bramkarza, gdy Wings grali w osłabieniu (Paweł Dacjuk został odesłany za przeszkadzanie). Już nie pierwszy raz w tych playoffach zagranie to powiodło się. Jest to jednak zawsze tak samo szokujące i denerwujące dla zespołu, który bramkę traci. Tym razem bohaterem Ducks został Scott Niedermayer, który dostał podanie między buliki od Selanne. Niedermayer oddał strzał, który odbił się od kija Nicklasa Lidstroma, co zmyliło Haska. Lidstrom przez cały wieczór grał w obronie perfekcyjnie, lecz szczęście nie uśmiechnęło się do niego w tej ostatniej minucie.

Wings mogli podwyższyć prowadzenie kilkakrotnie w trakcie trwania meczu, lecz w dużej mierze nie powiodło im się to z powodu bardzo słabej gry w przewagach. Oddali co prawda kilka strzałów ale nie udało im się strzelić bramki w żadnym z siedmiu power play'ów, w tym jeden w dogrywce. Przez około 30 sekund drugiej tercji mieli też dwuosobową przewagę, lecz i tego, po raz kolejny w tej serii, nie byli w stanie wykorzystać.

Ducks będą mieli szansę wykończyć Skrzydła we wtorek, kiedy oba zespoły przeniosą się na mecz numer sześć do Honda Center w Anaheim. W wielkim finale czekają już na zwycięzcę Ottawa Senators, którzy pokonali (również po dogrywce) Buffalo w sobotę 3:2 i zakończyli całą serię w pięciu meczach.

Jako dobrą wróżbę dla Wings można przypomnieć rok 2002, kiedy w Finale Konferencji zespół z Detroit przegrał piąte spotkanie, po dogrywce, 1:2 z Colorado Avalanche, lecz w dwóch następnych meczach Avs nie zdobyli żadnej bramki i przegrali kolejno 0:2 i 0:7. Wings pokonali następnie w finale Carolina Hurricanes 4-1. Miejmy nadzieję, że historia tym razem się powtórzy.

Dale G. Young/The Detroit News
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 21 2007 15:21:34 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1573 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 4: Ducks 5:3 Red Wings
Raporty PO 2007Anaheim Ducks ożyli w power play'u i w najważniejszych momentach zagrali bardzo dobrze defensywnie, mimo braku Chris Prongera w formacjach obronnych. Dzięki tym elementom udało im się wygrać z Red Wings 5:3 i wyrównać stan rywalizacji w Finale Konferencji na 2-2.

Ducks wykorzystali pierwszy poważny błąd Wings w meczu, kiedy Todd Bertuzzi próbował wyprowadzić krążek z własnej tercji podaniem przez środek lodu. Zanim guma opuściła nawet strefę Wings przejął ją Corey Perry, zawrócił w stronę Dominika Haska, oddał strzał i pokonał czeskiego bramkarza. Było to pierwsze uderzenie Kaczorów w spotkaniu. Wings również zdobyli bramkę po swoim pierwszym strzale, wyrównując dwie minuty później. Błąd popełnił Jean-Sebastien Giguere, który chciał wybić krążek po bandzie. Ten został jednak zatrzymany przez Chrisa Cheliosa, który od razu podał przed bramkę Ducks, gdzie stał Daniel Cleary, nie mający problemów z wbiciem krążka do pustej siatki.

Oba zespoły grały bardzo szybko i oglądaliśmy mniej ostrej, fizycznej gry niż w poprzednich meczach. Nie zmieniła się jednak taktyka Mike'a Babcocka, który mieszał liniami swojego zespołu, starając się uniemożliwić Randy'emu Carlyle'owi wystawienie formacji, która kompletnie wyłączyłaby z gry czołowych zawodników Wings. Babcock zaczął mecz z Pawłem Dacjukiem i Henrikiem Zetterbergiem w jednej linii, lecz był to jedyny raz, kiedy ci zawodnicy grali ze sobą razem w sytuacjach 5-na-5. Później Zetterberg grał głównie z Mikaelem Samuelssonem i Johanem Franzenem a Dacjuk z Tomasem Holmstromem i Valtteri Filppulą.

Więcej problemów Wings mieli natomiast w obronie, pozwalając Ducks zdobyć jeszcze dwie bramki w pierwszej odsłonie. Gospodarze wykorzystali swój pierwszy okres gry przewagi w tej serii. Nie udało im się to przez 16 wcześniejszych prób. Ryan Getzlaf ściągnął na siebie uwagę dwójki obrońców, po czym podał krążek trochę do tyłu do Rica Jackmana, którego strzał odbił się od łyżwy Danny'ego Markova i oszukał Haska. Był to pierwszy gol Jackmana w jego debiucie w playoffach.

Wings wybronili drugie osłabienie w tej tercji, lecz stracili kolejną bramkę grając w równych składach na niecałe półtorej minuty przed końcem odsłony. Teemu Selanne, który asystował przy bramce Jackmana, wprowadził krążek na dużej szybkości do strefy Wings. Gumę po chwili otrzymał Todd Marchant, ustawiony na lewym buliku. Od razu zaatakowało go czterech graczy Wings, zostawiając Fina nieobstawionego po drugiej stronie lodu. Wykorzystał do Marchant, który podał do Selanne a ten strzałem bez przyjęcia wyprowadził swoją drużynę na dwubramkową przewagę.

Druga tercja zaczęła się od kilkudziesięciosekundowej przewagi 5-na-3 dla Red Wings, ponieważ na ławkę kar powędrowali kolejno Scott Niedermayer i Sean O'Donnell. Na szczęście dla gospodarzy Wings nie udało się wykorzystać tej wyśmienitej okazji aby zmienić trochę obraz meczu. Goście poczuli jednak wiatr w żaglach i przez prawie całą drugą odsłonę atakowali Ducks.

Skrzydłom udało się po raz kolejny udowodnić przysłowie, że do trzech razy sztuka i podczas kolejnej przewagi zdobyli kontaktowego gola. Daniel Cleary zjechał z prawego bulika w stronę bramki Giguere'a, po czym podał krążek do Roberta Langa ustawionego za bramką. Czech podał po chwili do Todda Bertuzziego, ustawionego tuż przed Giguerem, którego Kanadyjczyk pokonał z najbliższej odległości.

W 16. minucie Wings dostali kolejną szansę i wykorzystali karę dla Roba Niedermayera, wyrównując wynik meczu. Mikael Samuelsson uderzył mocno z prawego koła bulikowego. Giguere obronił ten strzał, lecz krążek odbił się od bandy za bramką i przedostał się z powrotem na pole bramkowe. Tam dobił do niego Daniel Cleary, który po dwóch próbach dobitki w końcu umieścił go za leżącym na lodzie Giguerem.

Wings sami dwukrotnie grali w osłabieniu, lecz zespół z Anaheim nie zagroził poważnie bramce Haska a nawet można powiedzieć, że większe szanse na objęcie prowadzenia mieli goście. J.S. Giguere popisał się jednak wyśmienitymi obronami najpierw przy akcji 1-na-1 przeciwko Filppuli podczas kary Samuelssona a potem, gdy Szwed wyszedł już z boksu, zatrzymując jego kontrę z Danielem Clearym.

W związku z bramkami Wings w przewadze należy wspomnieć o coraz lepszej grze Todda Bertuzzi'ego, który nie tylko coraz więcej czasu spędza na lodzie ale też wykorzystuje ten czas w coraz lepszy sposób. Bertuzzi prawie podwoił swój czas gry w porównaniu z meczem numer 1 (niecałe 10 minut) i w ostatnich dwóch spotkaniach brał udział przy trzech bramkach Red Wings. Big Bert musi jednak popracować nad konsekwencją w swojej grze, gdyż oprócz bardzo dobrych zagrań w ataku zdarzają mu się proste błędy z drugiej strony lodu, które często kończą się groźnymi sytuacjami lub, tak jak w dzisiejszym meczu, stratą bramki.

Na początku trzeciej tercji Wings dostali kolejną szansę gry 5-na-3, tym razem trwającą półtorej minuty. Oddali w tym okresie jednak tylko jeden strzał, nie mogąc się przedrzeć przez bardzo dobrą obronę Ducks. Gospodarze podbudowani swoją grą pod bramką Giguere'a wykorzystali natomiast swoją grę w przewadze. Ryan Getzlaf pokonał Haska bardzo dokładnym strzałem z nadgarstka z niebieskiej linii, dając gospodarzom prowadzenie.

Już do końca spotkania inicjatywa należała do gości, którzy prawie przez całe ostatnie 15 minut nie opuszczali tercji obronnej Ducks, próbując doprowadzić do wyrównania. Niestety, nawet zdjęcie bramkarza na niecałe półtorej minuty przed końcem nie przyniosło upragnionego rezultatu. Zwycięstwo Ducks przypieczętował golem do pustej bramki Rob Niedermayer strzałem na 68 sekund przed ostatnią syreną.

Oba zespoły wrócą w niedzielę do Detroit na mecz numer 5, który odbędzie się o godzinie 21 czasu polskiego. Do gry wróci już Pronger, który został zawieszony na jedno spotkanie za uderzenie na Tomasu Holmstromie w meczu numer 3.

(foto: AP/Mark J. Terrill)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 18 2007 05:48:15 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1695 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Pronger zawieszony
NewsChris Pronger nie wystąpi w jutrzejszym spotkaniu przeciwko Detroit Red Wings.

Liga postanowiła zawiesić obrońcę Anaheim Ducks za brutalny hit na Tomasie Holmstromie w trzecim meczu serii z Red Wings. Pronger, razem z Robem Niedermayerem w tym samym czasie wbili Szweda w bandę, po czym Homer leżał kilka minut na lodzie z wyraźną raną na głowie, z której leciała krew.

Niedermayer został wyrzucony z gry, mimo iż tak naprawdę to wejście Prongera spowodowało większe obrażenia.

Holmstrom musiał udać się do szatni, gdzie po założeniu 13 szwów wrócił do gry na trzecią tercję i zdobył jeszcze asystę przy bramce Valtteri Filppuli. Wcześniej Szwed zapisał na swoim koncie jeszcze dwie bramki. Wings wygrali ostatecznie 5:0.

(foto: Daniel Mears / The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 17 2007 00:27:54 0 Komentarzy · 1730 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 3: Ducks 0:5 Red Wings
Raporty PO 2007Po dwóch bardzo zaciętych spotkaniach chyba nikt nie spodziewał się takiego wysokiego zwycięstwa Wings. Dzięki bardzo równej grze wszystkich formacji i wyśmienitej formie Dominika Haska Wings wygrali z Ducks 5:0 i wyszli w serii na prowadzenie 2-1.

Początek spotkania nie wskazywał na to, że dalsza jego część może potoczyć się w tak kuriozalną stronę. Wręcz przeciwnie, to gospodarze byli przeważającą siłą, częściej zagrażającą bramce Dominika Haska. W pierwszej tercji Ducks oddali 14 strzałów przy 9 uderzeniach Skrzydeł. Żaden ze strzałów Kaczorów nie przedostał się jednak za plecy Haska a Jean-Sebastien Giguere kapitulował dwukrotnie.

W 12. minucie krosowe podanie od Mikaela Samuelssona po szybkim kontrataku wykorzystał Johan Franzen a na 43 sekundy przed końcem tercji, gdy Wings grali w przewadze, swoje czwarte trafienie w playoffach zdobył Tomas Holmstrom uderzeniem z koła bulikowego tuż pod poprzeczkę bramki Ducks. Wings wybronili dwa okresy gry w osłabieniu, kiedy na ławkę kar wędrował Tomas Kopecky, dla którego był to debiut w playoffach. Kopecky zastąpił w składzie Kyle'a Caldera.

Motywem przewodnim drugiej tercji były niekończące się wręcz procesje zawodników gospodarzy do boksu kar. Ducks spędzili tam w sumie 13 minut, lecz Wings nie wykorzystali ani jednej z tych okazji do zdobycia bramki. Wcześniej jednak, w 4. minucie do swojego konta dopisali dwa kolejne trafienia. Najpierw, po podaniu Daniela Cleary'ego krążek odbił się od ustawionego przed bramką Todda Bertuzzi'ego i wtoczył się za linię. Po tym golu Giguere'a zastąpił w bramce Ilya Bryzgałow, który już po 17 sekundach musiał wyciągać krążek zza swoich pleców, gdy dobitkę po strzale Valtteri Filppuli wykorzystał Holmstrom.

Fiński napastnik wjechał w tercję pod lewą bandą, oszukał zwodem jednego obrońcę, po czym kolejnym ruchem chciał wytrącić Bryzgałowa z równowagi i wpakować krążek do bramki zawijając go za siatką. Bramkarzowi udało się jednak obronić to błyskotliwe zagranie Filppuli, lecz był bezsilny przy dobitce Holmstroma, który stał zaledwie kilka centymetrów od linii bramkowej.

Mimo bardzo udanego spotkania Holmstrom musiał opuścić lód w połowie drugiej tercji, kiedy został uderzony przez Roba Niedermayera i Chrisa Prongera pod bandą w strefie Ducks. Szwedzki zawodnik upadł na lód z raną na głowie, z której wydobywała się krew. Homer musiał zostać odeskortowany do szatni, gdzie przez następne kilkanaście minut zajmowali się nim lekarze. Rob Niedermayer dostał za to zagranie karę meczu, chociaż tak naprawdę wydaje się, że większą 'rolę' w tym zagraniu odegrał Pronger.

"Bardzo zdziwiła mnie decyzja sędziego," powiedział Niedermayer. "Ja po prostu odepchnąłem się kilka razy łyżwami i wyprowadziłem czyste uderzenie barkiem. Nikt nie chce oglądać jak zawodnikom dzieje się coś poważnego na lodzie, to oczywiste. Dlatego cieszę się, że wrócił do gry."

No właśnie, po zabiegach w szatni Holmstrom był gotowy do gry w trzeciej tercji i zaliczył nawet asystę przy piątym trafieniu Wings. Odwdzięczył się podaniem Filppuli podczas szybkiej kontry 2-na-1. Podanie wszerz lodu prawie przeciął Scott Niedermayer, który miał już kij na krążku. Nieszczęśliwie dla niego, guma tylko zwolniła po zetknięciu z jego kijem, co jeszcze bardziej ułatwiło Finowi oddanie strzału.

Zwycięstwo 5:0 było trzecim najlepszym wyjazdowym shutoutem Wings w historii klubu. Wcześniej, w 1966 roku udało im się wygrać 7:0 w Chicago a w 1988 cieszyli się z pogromu 8:0 w Toronto.

Czwarte spotkanie Finału Konferencji odbędzie się w nocy z czwartku na piątek również o godzinie trzeciej.

(foto: Robert Laberge/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 16 2007 12:43:00 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1602 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 2: Red Wings 3:4 Ducks (OT)
Raporty PO 2007Dwaj bracia Niedermayer sprawili Red Wings przykrą niespodziankę, kiedy Rob asystował przy bramce Scotta w 15. minucie dogrywki, dając Ducks pierwsze zwycięstwo w serii, która przy stanie 1-1 przeniesie się teraz na dwa mecze do Anaheim.

Mecz był bardzo wyrównany od początku do końca i także w dogrywce oba zespoły miały szanse, aby spotkanie zakończyć. Szczęście uśmiechnęło się tym razem do gości. Rob Niedermayer wygrał pojedynek o krążek pod bandą i wystawił go swojemu bratu, który zjechał z linii niebieskiej na koło bulikowej po lewej ręce Dominika Haska. Scott od początku wiedział gdzie celować i w momencie gdy oddał strzał guma wpadła w samo okienko lewej części bramki Wings.

Duży wpływ na przebieg gry miały przewinienia i power play'e. Mimo iż Ducks nie mają oficjalnie na koncie żadnej bramki w przewadze ich dwa pierwsze gole padły dokładnie w momencie, kiedy kończyły się kary zawodników Wings, więc teoretycznie można powiedzieć, że oba zespoły zaliczyły po dwóch trafieniach w power play'u.

Najpierw, w 18. minucie pierwszej odsłony łatwo w tercję Wings wjechała trójka Rob Niedermayer, Ryan Getzlaf i Corey Perry. Ten ostatni zostawił Getzlafowi krążek za bramką Wings. Getzlaf z kolei wyłożył go Niedermayerowi, który stał tuż przed Dominikiem Haskiem i nie miał problemów z wykorzystaniem tej szansy. Błąd popełnili obrońcy gospodarzy, którzy zostawili zawodnika Ducks pod bramką. Nicklas Lidstrom myślał, że Getzlaf będzie chciał okrążyć bramkę i ustawił się po jej drugiej stronie zostawiając Niedermayera zupełnie samego.

Drugie trafienie 'w przewadze' Ducks zdobyli w 12. minucie drugiej odsłony. W dużym zamieszaniu w polu bramkowym Wings do krążka z prawej strony bramki dostał się Andy McDonald, strzelił go w stronę Haska i uniósł ręce w geście tryumfu. Sędziowie nie pokazali jednak, że padł gol, lecz po konsultacji z sędziami wideo bramka została uznana. Podobna sytuacja miała miejsce przy golu a 3:3, kiedy przy interwencji czeskiego bramkarza po strzale Travisa Moena sędziowie nie mogli zlokalizować krążka. Okazało się, że leżał on na spodniach Haska, który został wepchnięty do bramki przez rzucającego się do dobitki Scotta Niedermayera. Sędziowie na lodzie nie odgwizdali jednak przewinienia a sędziowie wideo uzgodnili, że krążek przekroczył linię bramkową, dzięki czemu goście doprowadzili do dogrywki.

Wcześniej, trochę ponad minutę przed bramką McDonalda swoją pierwszą bramkę od 30 marca zdobył Kirk Maltby, wykorzystując stratę Ducks w tercji neutralnej. Maltby wjechał w tercję Kaczorów i zostawił krążek Danielowi Cleary'emu. Cleary oddał strzał, lecz obronną ręką wyszedł z opresji Jean-Sebastien Giguere. Guma trafiła jednak do Nicklasa Lidstroma, lecz i jego uderzenie obronił bramkarz gości. Do dobitki dopadł jednak Maltby i po dwóch próbach strzału udało mu się zbić krążek z powietrza do siatki, dając Skrzydłom wyrównanie.

Wings musieli jednak dalej gonić Ducks i sztuka ta udała im się ponownie jeszcze przed końcem drugiej tercji, gdy na ławce kar siedział Rob Niedermayer. Robert Lang puścił Daniela Cleary'ego ładnym podaniem wzdłuż prawej bandy w tercji gości. Widząc zagrożenie wszyscy gracze Ducks cofnęli się pod własną bramkę, lecz Cleary wycofał gumę do Nicklasa Lidstroma, który krążek przyjął, przymierzył i oddał celny strzał. Gol ten o tyle podniósł Wings na duchu, że jeszcze chwilę wcześniej to oni musieli bronić się w kolejnym osłabieniu po przewinieniu Cleary'ego.

Gospodarze zaczęli trzecią tercję od dwuosobowej przewagi, gdyż pod koniec poprzedniej odsłony na ławce kar znaleźli się Sean O'Donnell i Chris Pronger. Ten drugi musiał ratować swój zespół nieprzepisowym zagraniem, gdy tuż po wyjściu z boksu na akcję 1-na-1 z Giguerem popędził Brett Lebda. Wings trzymai Ducks w ich własnej tercji przez cały czas trwania przewagi 5-na-3. Wreszcie, na 10 sekund przed jej końcem Robert Lang znalazł krosowym podaniem Pawła Dacjuka, ustawionego przy słupku bramki i Rosjanin nie miał problemów ze zmieszczeniem krążka w siatce.

W ostatnich dziesięciu minutach trzeciej tercji oba zespoły miały problemy z przejechaniem niebieskiej linii rywala a większość prób wrzucania krążka za plecy obrońców kończyła się jego stratą. W samej końcówce Wings próbowali jeszcze poderwać się do ataków, żeby zakończyć mecz bez dogrywki, lecz Ducks bardzo mądrze się bronili.

Tuż na samym początku dogrywki okazję na przechylenie szali zwycięstwa na stronę gospodarzy miał Paweł Dacjuk, który przebojem wbił się w tercję Ducks i zwodem zmylił dwójkę obrońców, w tym Prongera, lecz jego strzał z pomiędzy bulików poszybował tuż obok bramki. Wings wybronili w dogrywce jedną karę, gdy za wybicie krążka poza taflę dwie minuty dostał Mikael Samuelsson. Niestety, zabrakło siły w ataku i decydujący cios zdążyli zadać goście.

W kolejnym już spotkaniu Wings oddali mniej strzałów na bramkę rywali. Tym razem przegrali bilansem 27-33, oddając w dogrywce zaledwie dwa strzały przy siedmiu uderzeniach Ducks. Dla J.S. Giguere'a było to dziesiąte zwycięstwo po dogrywce w playoffach. Do tej pory przegrał tylko raz.

W meczu nie wystąpił strzelec bramki dla Ducks w pierwszym meczu, Chris Kunitz. Trzeci mecz zostanie rozegrany w nocy z wtorku na środę o godzinie 3 czasu polskiego.

(foto: Dave Sandford/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 14 2007 05:16:59 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1663 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
MVP drugiej rundy: Dominik Hasek
NewsKontynuujemy naszą forumową zabawę z wybieraniem MVP po każdej rundziej. Po 6 meczach z San Jose Sharks, tymże graczem został wybrany przez forumowiczów 42-letni bramkarz Red Wings, Dominik Hasek.

Czeski golkiper zaczął serie z drużyną z Kalifornii niezbyt okazale. W pierwszych 4 spotkaniach wpuszczał po 2 gole. Warto zaznaczyć, że mimo tego Hasek wyprawiał niesamowite rzeczy między słupkami. Swoją świetną dyspozycję udowodnił w decydujących spotkaniach, w których to wpuścił tylko 1 gola i zanotował swoje pierwsze czyste konto w tych rozgrywkach play off.

Hasek swoją postawą udowadnia kibicom, że podpisanie z tym wiekowym zawodnikiem, było trafną decyzją GMa Red wings, Kena Hollanda. Przed sezonem, wielu wyrokowało mu szybką kontuzję, lub to, że pierwszym bramkarzem będzie Chris Osgood. Tak się jednak nie stało i w tegorocznych play off, popularny Dominator bronił ze skutecznością 93,4% i ze średnią puszczonych bramek równą 1,47.

(foto: John T. Greilick / The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 12 2007 18:01:02 0 Komentarzy · 1675 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 1: Red Wings 2:1 Ducks
Raporty PO 2007Kiedy wszystko wydawało się być już rozstrzygnięte Henrik Zetterberg wyrzucił krążek bezpośrednio poza pleksę i został ukarany dwoma minutami za opóźnianie gry, co dało Ducks 14 sekund gry 6-na-4, gdyż z bramki już dawno zjechał Jean-Sebastien Giguere. Na szczęście obyło się bez dramatów i po zaciętym i bardzo fizycznym meczu Red Wings wygrali 2:1 i objęli prowadzenie w serii.

Już w drugim meczu pod rząd Wings oddali więcej strzałów a bramkę rywala, co w kontekście całego sezonu jest wręcz fenomenem. Dominik Hasek musiał interweniować 32 razy z czego aż 31 obron było bardzo skutecznych. Jego vis-a-vis Giguere wpuścił dwa gole na 17 strzałów, chociaż trzeba przyznać, że bez kilku interwencji zarówno z jednej jak i drugiej strony wynik meczu byłby dużo wyższy. Ten mecz potwierdził, że dobry bramkarz na playoffy to połowa sukcesu.

Jednak bez siły w ataku wygrać się po prostu nie da. Na szczęście zespół z Detroit ma w swoim składzie duo Paweł Dacjuk - Henrik Zetterberg, które w tym sezonie nie zawodzi. W 4. minucie meczu, gdy Wings grali w osłabieniu, Zetterberg znalazł się z boku bramki Ducks i postanowił spróbować szczęścia strzelając z ostrego kąta. Ryzyko się opłaciło i gospodarze objęli jednobramkowe prowadzenie po pierwszym strzale w meczu. Oprócz Dacjuka asystę przy bramce Szweda zaliczył też Nicklas Lidstrom, który spędził w sumie na lodzie 29 minut i 23 sekundy. Pod względem długości występu ustąpił tylko Chrisowi Prongerowi, który zagrał więcej niż połowę meczu (32:02).

Trochę ponad minutę po bramce Zetterberga swoją szansę dostali goście, którzy grali w dwuosobowej przewadze. Niestety dla nich, ich power play w meczu z Wings zawiódł na całej linii. Ducks nie wykorzystali ani jednej z 6. swoich przewag, co było szczególnie bolesne pod koniec meczu, gdy dwukrotnie mieli jeszcze przewagę 6-na-4, gdy z bramki zjeżdżał Giguere.

Okazję na podwyższenie prowadzenia dostał na niecałe sześć minut przed końcem tercji Paweł Dacjuk, który wdarł się przebojem w strefę gości. Gdy był już blisko bramki wycofał krążek do nadjeżdżającego Tomasa Holmstroma, lecz Szwed nie był w stanie pokonać dobrze ustawionego bramkarza Kaczorów.

Druga tercja obfitowała w dużo starć fizycznych, w wyniku których ucierpieli kolejno Henrik Zetterberg, Dominik Hasek a potem Chris Chelios i Corey Perry. Szwedzki napastnik został uderzony kijem w nadgarstek, z którym miał już kłopoty, lecz po krótkiej wizycie na ławce wrócił do gry i ewentualny uraz nie odbił się negatywnie na obrazie jego gry. Hasek został później potrącony przez Kirka Matby'ego, który z kolei został popchnięty przez jednego z graczy Ducks. Czech zgubił swój kij i przez jakiś czas wyglądał jakby odczuwał ból, lecz po chwili podniósł się i na kolanach dograł do najbliższej przerwy gry, nie pozwalając Ducks na wykorzystanie swojej chwilowej niedyspozycji.

Na niecałe dwie minuty przed końcem tercji na niebieskiej linii Ducks doszło do zderzenia Cheliosa, który właśnie wszedł na lód i Perry'ego. Zderzenie było zupełnie przypadkowe, gdyż Chelios jechał tyłem a Perry nie zwrócił na niego uwagi. Obaj zawodnicy padli jednak na lód i wydawało się, że zostaną wyeliminowani z gry, gdyż na twarzy obu widać było grymasy bólu. Panowie zdają sobie jednak sprawę, że na tak wysokim stadium rozgrywek nie można pozwolić sobie na chwile słabości, więc po szybkich oględzinach na swoich ławkach byli już gotowi do dalszej gry.

Trzecią tercję oba zespoły zaczęły w czteroosobowych składach, co było spowodowane lekką burdą pod koniec poprzedniej odsłony. Więcej miejsca na lodzie wykorzystali goście, którzy po ładnej akcji Ryana Getzlafa i Chrisa Kunitza wyrównali wynik meczu. Getzlaf przejął krążek po podaniu Scotta Niedermayera, wjechał w tercję Wings, lecz zostawił krążek Kunitzowi, który celnym strzałem z nadgarstka w długi słupek pokonał Haska. Był to jego pierwszy gol w ostatnich 13 meczach w playoff.

Wynik meczu nie zmieniał się mimo kilku szans zarówno z jednej jak i drugiej strony w równych składach a także w przewagach. Swój czwarty, i ostatni, power play wykorzystali w końcu Red Wings. Tomas Holmstrom wywalczył krążek w rogu tafli w tercji Ducks i wycofał go do Mikaela Samuelssona, ustawionego na niebieskiej linii, po czym podjechał w swoje ulubione miejsce, czyli pod sam nos Giguere'a. W tym samym czasie Samuelsson oddał krążek na drugą stronę do Nicklasa Lidstroma. Szwedzki obrońca uderzył gumę, która odbiła się w zamieszaniu pod bramką, którego udziałem był Holmstrom, Giguere i dwóch obrońców Ducks. W końcu krążek spadł na lód i zaczął toczyć się do bramki. Chcąc go wybić rękawicą na taflę rzucił się Francois Beauchemin, lecz jego interwencja okazała się na tyle niefortunna, że tylko dobił krążek do swojej bramki.

Ducks nie pomogło zdjęcie z bramki Giguere na ponad dwie minuty przed końcem meczu, kiedy grali w przewadze. Większość strzałów Kaczorów nie dochodziło nawet do Haska, gdyż były skutecznie blokowane przez zawodników Wings ustawionych przed nim.

Dzięki zwycięstwu Wings poprawili swój bilans w Joe Louis Arena w tegorocznych rozgrywkach do 6-1. Warto zauważyć, że w trzy ostatnie konfrontacje Wings i Ducks zakończyły się wynikami 4-0. Dwa razy wygrywali Wings, lecz ostatnio lepsi byli Ducks. Zobaczymy jak będzie tym razem. Następny mecz już w niedzielę, ponownie w Detroit.

(foto: AP/Jerry Mendoza)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 12 2007 04:46:51 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1717 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Wprowadzenie: Finał Konferencji
NewsDwa gole Mikaela Samuelssona we wczorajszym spotkaniu z San Jose Sharks, oznaczają ciąg dalszy zmagań Puchar Stanley’a. Przeciwnikiem Detroit Red Wings, co nie jest zaskoczeniem, jest niezwykle silna ekipa Anaheim Ducks, która drogę do finału konferencji utorowała sobie wygrywając z Minnesota Wild i Vancouver Canucks (obie serie po 4:1). Co ciekawe zespół z Kalifornii w tej fazie rozgrywek weźmie udział już po raz trzeci w ostatnich czterech latach (tego wyczynu nie udało się powtórzyć jedynie w sezonie 2003/04). Dla porównania Wings dopiero po raz pierwszy od wygranych playoffów w 2002 roku zaszli tak daleko.

(foto: David Guralnick/Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Kwiat dnia maj 09 2007 23:07:03 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1729 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Grigorienko z rocznym kontraktem
NewsStało się. Detroit Red Wings podpisali w końcu kontrakt z Igorem Grigorienką. Rosjanin zarobi 850 tys. dolarów i 70 tys. dolarów – w pierwszym wypadku za grę w Red Wings, w drugim za występy w barwach Grand Rapids Griffins. Ponadto kontrakt zawiera klauzulę, która mówi, że jeśli po trzech tygodniach gry w AHL Grigorienko nie zagra w NHL, będzie on mógł wrócić do Superligi.

Grigorienko został wybrany przez Detroit Red Wings w drugiej rundzie z 62 numerem (jako pierwszy wybór zespołu z Michigan) podczas draftu w 2001 roku. W roku 2003 miał on poważny wypadek samochodowy, który zastopował rozwój kariery. Wrócił on jednak do hokeja i w 49 meczach fazy zasadniczej obecnego sezonu Superligi zanotował on 27 punktów (14 goli i 13 asyst). Po dwóch występach w rozgrywkach posezonowych na swoim koncie zgromadził trzy oczka (dwie bramki i asysta).

(foto: www.russianhockeyinsider.com)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Kwiat dnia maj 09 2007 14:06:20 0 Komentarzy · 1778 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 7: Sharks 0:2 Red Wings
Raporty PO 2007Pięć niewykorzystanych gier w przewadze w szóstym meczu i 16 kolejnych bezowocnych power play'ów w serii z Wings spowodowało, że Sharks nie mieli czym odpowiedzieć na dwa trafienia Skrzydeł i odpadli z rywalizacji o Puchar Stanley'a.

Gospodarze mieli przewagę przez prawie całe spotkanie, o czym może świadczyć ich przewaga w oddanych strzałach (28-22) - był to pierwszy mecz w serii, w którym Wings nie byli pod tym względem lepsi. Na szczęście to nie ta statystyka decyduje o wygranej. W tej najważniejszej drużyna z Detroit okazała się lepsza, zdobywając dwie bramki, na które Sharks nie znaleźli żadnej odpowiedzi.

Oba trafienia zapisał na swoim koncie Mikael Samuelsson, a dwa punkty za asysty zanotował też Chris Chelios. Samuelsson był pierwotnie wybrany przez San Jose Sharks w drafcie w piątej rundzie w 1998 roku, lecz został oddany do New York Rangers w 2001 a do Wings trafił w poprzednim sezonie.

Pierwsza bramka padła w 16. minucie pierwszej tercji po doskonałym podaniu Johana Franzena, po którym Samuelsson stanął oko w oko z Evgeni Nabokovem, lecz oszukał go zwodem i, gdy bramkarz Sharks leżał już na lodzie, przeniósł nad nim krążek backhandem. Chwilę potem na ławkę kar powędrował Jonathan Cheechoo i Wings dostali wspaniałą okazję aby kontynuować ofensywę. Jednak po kolejnej nieudanej wyprawie Dominika Haska za bramkę mogło być 1:1. Krążek Haskowi zabrał Mike Grier i po wyjechaniu zza bramki miał ją całą dla siebie, lecz w ostatniej chwili od utraty gola Wings uratował Nicklas Lidstrom, który rzucił się na lód blokując kijem strzał napastnika Sharks.

Nie licząc tego poważnego błędu Hasek bronił bardzo pewnie przez całe spotkanie, dzięki czemu został wybrany jego pierwszą gwiazdą. Dużo pochwał należy się też obrońcom, którzy skutecznie bronili strzały i starali się uniemożliwiać gospodarzom dokładnie podawać krążek. Zarówno bramkarz jak i obrońcy czynili co do nich należy na tyle skutecznie, że ani jeden strzał nie znalazł się za plecami Dominatora.

Samuelsson podwyższył wynik spotkania na 8 sekund przed końcem tercji, kiedy po podaniu Pawła Dacjuka wjechał w tercję Sharks prawą stroną i uderzył z nadgarstka tak, że krążek przeleciał nad ramieniem Nabokowa i trafił w samo okienko bramki.

W drugiej odsłonie Sharks kontynuowali szarżę, lecz na posterunku ciągle stał Hasek. Najlepszą sytuację miał Steve Bernier, który otrzymał świetne podanie od Patricka Marleau, lecz w akcji 1-na-1 lepszy okazał się Czech. Nie licząc kilku akcji linii Pawła Dacjuka z Henrikiem Zetterbergiem i Tomasem Holmstromem (Szwedzi w tym spotkaniu bez punktu ale ich wkład w wygraną nie może być opisany statystykami) Wings prawie nie opuszczali swojej tercji, broniąc się zaciekle i starając się tylko wybijać krążki poza niebieską linię. Na kilkanaście sekund przed końcem odsłony faulował Chris Chelios, przez co Sharks mogli odpocząć przez przerwę i wrócić do gry w przewadze w pełni sił.

Niestety dla nich, doskonale radzące sobie formacje power play (2. miejsce w lidze w sezonie zasadniczym) znowu zawiodły. W całej serii z Wings Sharks tylko dwukrotnie zdobywali bramki w przewadze a mieli na to aż 27 szans. Podobnie wyglądają statystyki z pierwszej rundy przeciwko Nashville Predators.

Pomiędzy ostrymi atakami Sharks i bohaterskimi obronami Haska, Lidstroma czy Chrisa Cheliosa Wings mieli co najmniej dwie dobre szanse na zapewnienie sobie zwycięstwa. Niestety, ani Kirk Maltby w akcji sam na sam ani Dacjuk z Valtterim Filppulą w akcji 2-na-1 nie byli w stanie wyprowadzić nokautującego ciosu.

Gospodarzom nie pomogło zdjęcie z bramki, na ponad minutę przed końcem, Nabokova. Mogą się co najwyżej cieszyć, że nie stracili kolejnego gola.

Przypomnijmy, że w meczu nie wystąpił Mathieu Schneider, który został wyeliminowany z dalszej gry w playoffach z powodu złamanego nadgarstka. Do gry wrócił natomiast Brett Lebda. Na szczególną uwagę w szeregach obronnych zasługuje jednak Chris Chelios, który rozegrał kolejne fantastyczne spotkanie i spędził na lodzie aż 26 minut i 15 sekund, czyli tylko niecałe 3 minuty mniej niż Nicklas Lidstrom.

Red Wings rozpoczną kolejną rundę z Anaheim Ducks w najbliższy piątek. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Detroit.

(foto: Jed Jacobsohn/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 08 2007 05:58:24 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1695 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Kontuzja Schneidera / UPDATE
NewsObrońca Mathieu Schneider został kontuzjowany w pierwszej tercji piątego meczu serii Detroit Red Wings - San Jose Sharks.

Po meczu podano do wiadomości, że Schneider złamał nadgarstek w lewej ręce i nie zagra najprawdopodobniej do końca playoffów.

Wings wygrali ostatecznie z Sharks 4:1.

(foto: Dave Sandford/Getty Images)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 06 2007 00:05:00 0 Komentarzy · 1883 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Strona 84 z 89 << < 81 82 83 84 85 86 87 > >>
Detroit Red Wings PL

[Rozmiar: 301 bajtów]
Kalendarz
Listopad
PoWtŚrCzPtSoNd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Dzisiaj
Jutro:
ˇ Wyjazdowe spotkanie z New Jersey Devils (1:00)
Zdarzenia
Kliknij, by dowiedzieć się więcej
[Rozmiar: 301 bajtów]
Liderzy
Punkty Bramki Asysty Kary min. +/-
T.
Bertuzzi
A.
Mantha
T.
Bertuzzi
D.
Helm
D.
Helm
18 11 10 19 5
[Rozmiar: 301 bajtów]
Atlantic Division
  MECZE PKT
1.  Boston Bruins 17 25
2.  Toronto Maple Leafs 19 22
3.  Montreal Canadiens 17 21
------------------------------------------------------
4.  Florida Panthers 17 21
5.  Buffalo Sabres 17 20
6.  Tampa Bay Lightning 15 18
7.  Ottawa Senators 16 13
8.  Detroit Red Wings 19 13
[Rozmiar: 301 bajtów]
Gracz Tygodnia

Andreas Athanasiou

72

Bilans Tygodnia
Punkty:3
Bramki:3
Asysty:0
Kary min.:0
+/-0

 Tydzień: 2019-11-11 - 2019-11-17

  więcej o zawodniku
[Rozmiar: 301 bajtów]
Bramkarze
M Z P PD GAA SV% SO

35 Jimmy Howard
10 2 8 0 3.99 .887 0

45 Jonathan Bernier
11 4 4 1 3.21 .891 0
[Rozmiar: 301 bajtów]
Eastern Conference
MECZE PKT
1.  Boston Bruins 17 25
2.  Toronto Maple Leafs 19 22
3.  Montreal Canadiens 17 21
------------------------------------------------------
1.  Washington Capitals 18 29
2.  New York Islanders 16 25
3.  Philadelphia Flyers 17 22
------------------------------------------------------
1.  Pittsburgh Penguins 17 21
2.  Florida Panthers 17 21
------------------------------------------------------
3.  Buffalo Sabres 17 20
4.  Carolina Hurricanes 17 19
5.  Tampa Bay Lightning 15 18
6.  New York Rangers 15 16
7.  Columbus Blue Jackets 17 15
8.  New Jersey Devils 16 14
9.  Ottawa Senators 16 13
10.  Detroit Red Wings 19 13
[Rozmiar: 301 bajtów]
Kontuzje

H.Zetterberg
 

Uraz:
kręgosłup
Planowany powrót:
nieokreślony

J.Franzen
 

Uraz:
wstrząs mózgu
Planowany powrót:
nieokreślony

Stan na 23.10.19

[Rozmiar: 301 bajtów]
Newsletter
Wpisz swój adres e-mail i kliknij Subskrypcja/Rezygnuję.



Ilosć subskrypcji: 7337
[Rozmiar: 301 bajtów]
Wyniki Typowania
- PUNKTY
1.  lukash 227
2.  Noodles 215
3.  bukaj22 206
4.  piotras1985 194
5.  Lukas 189
6.  Zion 149
6.  PaprykarZ 149
8.  kabuu 109
9.  Tanik 84
10.  Jan 24
10.  Harry Otton III 24
12.  Breverin Lux 21
-

Stan na 07.04.19

Typuj wynik meczu!
[Rozmiar: 301 bajtów]
ShoutBox
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
[Rozmiar: 301 bajtów]
Partnerzy
[Rozmiar: 301 bajtów]
[Rozmiar: 63272 bajtów]
[Rozmiar: 468 bajtów]
[Rozmiar: 3739 bajtów]
Znaki graficzne użyte na stronie są prawnie zastrzeżone i są własnoćcią NHL oraz klubu Detroit Red Wings.
Na niniejszej stronie znaki te zostały wykorzystane wyłącznie w celach informacyjnych bez intencji naruszania ich praw.


2002 - 2019 - DetroitRedWings.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone