[Rozmiar: 7520 bajtów][Rozmiar: 1372 bajtów][Rozmiar: 1473 bajtów][Rozmiar: 2886 bajtów][Rozmiar: 1780 bajtów]    [Rozmiar: 1951 bajtów]
[Rozmiar: 178515 bajtów]
wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...[Rozmiar: 17414 bajtów]
[Rozmiar: 5135 bajtów][Rozmiar: 4578 bajtów][Rozmiar: 4963 bajtów]

Sezon Zasadniczy

06.04.2019 - 19:00 EST (1:00 CET)

Detroit - Little Caesars Arena

Buffalo Sabres

Detroit Red Wings

:

7 :

1

(2:1 3:0 2:0)

RELACJA LIVE FORUM RAPORT

Sezon Zasadniczy

Detroit Red Wings

Nashville Predators

:

Drużyna: Nashville Predators
Miasto: Nashville
Hala: Bridgestone Arena
Data: 05.10.2019 (Sobota)
Godzina: 20:00 EST (2:00 CET)


Do meczu pozostało:

Pronger zawieszony
NewsChris Pronger nie wystąpi w jutrzejszym spotkaniu przeciwko Detroit Red Wings.

Liga postanowiła zawiesić obrońcę Anaheim Ducks za brutalny hit na Tomasie Holmstromie w trzecim meczu serii z Red Wings. Pronger, razem z Robem Niedermayerem w tym samym czasie wbili Szweda w bandę, po czym Homer leżał kilka minut na lodzie z wyraźną raną na głowie, z której leciała krew.

Niedermayer został wyrzucony z gry, mimo iż tak naprawdę to wejście Prongera spowodowało większe obrażenia.

Holmstrom musiał udać się do szatni, gdzie po założeniu 13 szwów wrócił do gry na trzecią tercję i zdobył jeszcze asystę przy bramce Valtteri Filppuli. Wcześniej Szwed zapisał na swoim koncie jeszcze dwie bramki. Wings wygrali ostatecznie 5:0.

(foto: Daniel Mears / The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 17 2007 00:27:54 0 Komentarzy · 1697 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 3: Ducks 0:5 Red Wings
Raporty PO 2007Po dwóch bardzo zaciętych spotkaniach chyba nikt nie spodziewał się takiego wysokiego zwycięstwa Wings. Dzięki bardzo równej grze wszystkich formacji i wyśmienitej formie Dominika Haska Wings wygrali z Ducks 5:0 i wyszli w serii na prowadzenie 2-1.

Początek spotkania nie wskazywał na to, że dalsza jego część może potoczyć się w tak kuriozalną stronę. Wręcz przeciwnie, to gospodarze byli przeważającą siłą, częściej zagrażającą bramce Dominika Haska. W pierwszej tercji Ducks oddali 14 strzałów przy 9 uderzeniach Skrzydeł. Żaden ze strzałów Kaczorów nie przedostał się jednak za plecy Haska a Jean-Sebastien Giguere kapitulował dwukrotnie.

W 12. minucie krosowe podanie od Mikaela Samuelssona po szybkim kontrataku wykorzystał Johan Franzen a na 43 sekundy przed końcem tercji, gdy Wings grali w przewadze, swoje czwarte trafienie w playoffach zdobył Tomas Holmstrom uderzeniem z koła bulikowego tuż pod poprzeczkę bramki Ducks. Wings wybronili dwa okresy gry w osłabieniu, kiedy na ławkę kar wędrował Tomas Kopecky, dla którego był to debiut w playoffach. Kopecky zastąpił w składzie Kyle'a Caldera.

Motywem przewodnim drugiej tercji były niekończące się wręcz procesje zawodników gospodarzy do boksu kar. Ducks spędzili tam w sumie 13 minut, lecz Wings nie wykorzystali ani jednej z tych okazji do zdobycia bramki. Wcześniej jednak, w 4. minucie do swojego konta dopisali dwa kolejne trafienia. Najpierw, po podaniu Daniela Cleary'ego krążek odbił się od ustawionego przed bramką Todda Bertuzzi'ego i wtoczył się za linię. Po tym golu Giguere'a zastąpił w bramce Ilya Bryzgałow, który już po 17 sekundach musiał wyciągać krążek zza swoich pleców, gdy dobitkę po strzale Valtteri Filppuli wykorzystał Holmstrom.

Fiński napastnik wjechał w tercję pod lewą bandą, oszukał zwodem jednego obrońcę, po czym kolejnym ruchem chciał wytrącić Bryzgałowa z równowagi i wpakować krążek do bramki zawijając go za siatką. Bramkarzowi udało się jednak obronić to błyskotliwe zagranie Filppuli, lecz był bezsilny przy dobitce Holmstroma, który stał zaledwie kilka centymetrów od linii bramkowej.

Mimo bardzo udanego spotkania Holmstrom musiał opuścić lód w połowie drugiej tercji, kiedy został uderzony przez Roba Niedermayera i Chrisa Prongera pod bandą w strefie Ducks. Szwedzki zawodnik upadł na lód z raną na głowie, z której wydobywała się krew. Homer musiał zostać odeskortowany do szatni, gdzie przez następne kilkanaście minut zajmowali się nim lekarze. Rob Niedermayer dostał za to zagranie karę meczu, chociaż tak naprawdę wydaje się, że większą 'rolę' w tym zagraniu odegrał Pronger.

"Bardzo zdziwiła mnie decyzja sędziego," powiedział Niedermayer. "Ja po prostu odepchnąłem się kilka razy łyżwami i wyprowadziłem czyste uderzenie barkiem. Nikt nie chce oglądać jak zawodnikom dzieje się coś poważnego na lodzie, to oczywiste. Dlatego cieszę się, że wrócił do gry."

No właśnie, po zabiegach w szatni Holmstrom był gotowy do gry w trzeciej tercji i zaliczył nawet asystę przy piątym trafieniu Wings. Odwdzięczył się podaniem Filppuli podczas szybkiej kontry 2-na-1. Podanie wszerz lodu prawie przeciął Scott Niedermayer, który miał już kij na krążku. Nieszczęśliwie dla niego, guma tylko zwolniła po zetknięciu z jego kijem, co jeszcze bardziej ułatwiło Finowi oddanie strzału.

Zwycięstwo 5:0 było trzecim najlepszym wyjazdowym shutoutem Wings w historii klubu. Wcześniej, w 1966 roku udało im się wygrać 7:0 w Chicago a w 1988 cieszyli się z pogromu 8:0 w Toronto.

Czwarte spotkanie Finału Konferencji odbędzie się w nocy z czwartku na piątek również o godzinie trzeciej.

(foto: Robert Laberge/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 16 2007 12:43:00 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1567 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 2: Red Wings 3:4 Ducks (OT)
Raporty PO 2007Dwaj bracia Niedermayer sprawili Red Wings przykrą niespodziankę, kiedy Rob asystował przy bramce Scotta w 15. minucie dogrywki, dając Ducks pierwsze zwycięstwo w serii, która przy stanie 1-1 przeniesie się teraz na dwa mecze do Anaheim.

Mecz był bardzo wyrównany od początku do końca i także w dogrywce oba zespoły miały szanse, aby spotkanie zakończyć. Szczęście uśmiechnęło się tym razem do gości. Rob Niedermayer wygrał pojedynek o krążek pod bandą i wystawił go swojemu bratu, który zjechał z linii niebieskiej na koło bulikowej po lewej ręce Dominika Haska. Scott od początku wiedział gdzie celować i w momencie gdy oddał strzał guma wpadła w samo okienko lewej części bramki Wings.

Duży wpływ na przebieg gry miały przewinienia i power play'e. Mimo iż Ducks nie mają oficjalnie na koncie żadnej bramki w przewadze ich dwa pierwsze gole padły dokładnie w momencie, kiedy kończyły się kary zawodników Wings, więc teoretycznie można powiedzieć, że oba zespoły zaliczyły po dwóch trafieniach w power play'u.

Najpierw, w 18. minucie pierwszej odsłony łatwo w tercję Wings wjechała trójka Rob Niedermayer, Ryan Getzlaf i Corey Perry. Ten ostatni zostawił Getzlafowi krążek za bramką Wings. Getzlaf z kolei wyłożył go Niedermayerowi, który stał tuż przed Dominikiem Haskiem i nie miał problemów z wykorzystaniem tej szansy. Błąd popełnili obrońcy gospodarzy, którzy zostawili zawodnika Ducks pod bramką. Nicklas Lidstrom myślał, że Getzlaf będzie chciał okrążyć bramkę i ustawił się po jej drugiej stronie zostawiając Niedermayera zupełnie samego.

Drugie trafienie 'w przewadze' Ducks zdobyli w 12. minucie drugiej odsłony. W dużym zamieszaniu w polu bramkowym Wings do krążka z prawej strony bramki dostał się Andy McDonald, strzelił go w stronę Haska i uniósł ręce w geście tryumfu. Sędziowie nie pokazali jednak, że padł gol, lecz po konsultacji z sędziami wideo bramka została uznana. Podobna sytuacja miała miejsce przy golu a 3:3, kiedy przy interwencji czeskiego bramkarza po strzale Travisa Moena sędziowie nie mogli zlokalizować krążka. Okazało się, że leżał on na spodniach Haska, który został wepchnięty do bramki przez rzucającego się do dobitki Scotta Niedermayera. Sędziowie na lodzie nie odgwizdali jednak przewinienia a sędziowie wideo uzgodnili, że krążek przekroczył linię bramkową, dzięki czemu goście doprowadzili do dogrywki.

Wcześniej, trochę ponad minutę przed bramką McDonalda swoją pierwszą bramkę od 30 marca zdobył Kirk Maltby, wykorzystując stratę Ducks w tercji neutralnej. Maltby wjechał w tercję Kaczorów i zostawił krążek Danielowi Cleary'emu. Cleary oddał strzał, lecz obronną ręką wyszedł z opresji Jean-Sebastien Giguere. Guma trafiła jednak do Nicklasa Lidstroma, lecz i jego uderzenie obronił bramkarz gości. Do dobitki dopadł jednak Maltby i po dwóch próbach strzału udało mu się zbić krążek z powietrza do siatki, dając Skrzydłom wyrównanie.

Wings musieli jednak dalej gonić Ducks i sztuka ta udała im się ponownie jeszcze przed końcem drugiej tercji, gdy na ławce kar siedział Rob Niedermayer. Robert Lang puścił Daniela Cleary'ego ładnym podaniem wzdłuż prawej bandy w tercji gości. Widząc zagrożenie wszyscy gracze Ducks cofnęli się pod własną bramkę, lecz Cleary wycofał gumę do Nicklasa Lidstroma, który krążek przyjął, przymierzył i oddał celny strzał. Gol ten o tyle podniósł Wings na duchu, że jeszcze chwilę wcześniej to oni musieli bronić się w kolejnym osłabieniu po przewinieniu Cleary'ego.

Gospodarze zaczęli trzecią tercję od dwuosobowej przewagi, gdyż pod koniec poprzedniej odsłony na ławce kar znaleźli się Sean O'Donnell i Chris Pronger. Ten drugi musiał ratować swój zespół nieprzepisowym zagraniem, gdy tuż po wyjściu z boksu na akcję 1-na-1 z Giguerem popędził Brett Lebda. Wings trzymai Ducks w ich własnej tercji przez cały czas trwania przewagi 5-na-3. Wreszcie, na 10 sekund przed jej końcem Robert Lang znalazł krosowym podaniem Pawła Dacjuka, ustawionego przy słupku bramki i Rosjanin nie miał problemów ze zmieszczeniem krążka w siatce.

W ostatnich dziesięciu minutach trzeciej tercji oba zespoły miały problemy z przejechaniem niebieskiej linii rywala a większość prób wrzucania krążka za plecy obrońców kończyła się jego stratą. W samej końcówce Wings próbowali jeszcze poderwać się do ataków, żeby zakończyć mecz bez dogrywki, lecz Ducks bardzo mądrze się bronili.

Tuż na samym początku dogrywki okazję na przechylenie szali zwycięstwa na stronę gospodarzy miał Paweł Dacjuk, który przebojem wbił się w tercję Ducks i zwodem zmylił dwójkę obrońców, w tym Prongera, lecz jego strzał z pomiędzy bulików poszybował tuż obok bramki. Wings wybronili w dogrywce jedną karę, gdy za wybicie krążka poza taflę dwie minuty dostał Mikael Samuelsson. Niestety, zabrakło siły w ataku i decydujący cios zdążyli zadać goście.

W kolejnym już spotkaniu Wings oddali mniej strzałów na bramkę rywali. Tym razem przegrali bilansem 27-33, oddając w dogrywce zaledwie dwa strzały przy siedmiu uderzeniach Ducks. Dla J.S. Giguere'a było to dziesiąte zwycięstwo po dogrywce w playoffach. Do tej pory przegrał tylko raz.

W meczu nie wystąpił strzelec bramki dla Ducks w pierwszym meczu, Chris Kunitz. Trzeci mecz zostanie rozegrany w nocy z wtorku na środę o godzinie 3 czasu polskiego.

(foto: Dave Sandford/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 14 2007 05:16:59 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1619 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
MVP drugiej rundy: Dominik Hasek
NewsKontynuujemy naszą forumową zabawę z wybieraniem MVP po każdej rundziej. Po 6 meczach z San Jose Sharks, tymże graczem został wybrany przez forumowiczów 42-letni bramkarz Red Wings, Dominik Hasek.

Czeski golkiper zaczął serie z drużyną z Kalifornii niezbyt okazale. W pierwszych 4 spotkaniach wpuszczał po 2 gole. Warto zaznaczyć, że mimo tego Hasek wyprawiał niesamowite rzeczy między słupkami. Swoją świetną dyspozycję udowodnił w decydujących spotkaniach, w których to wpuścił tylko 1 gola i zanotował swoje pierwsze czyste konto w tych rozgrywkach play off.

Hasek swoją postawą udowadnia kibicom, że podpisanie z tym wiekowym zawodnikiem, było trafną decyzją GMa Red wings, Kena Hollanda. Przed sezonem, wielu wyrokowało mu szybką kontuzję, lub to, że pierwszym bramkarzem będzie Chris Osgood. Tak się jednak nie stało i w tegorocznych play off, popularny Dominator bronił ze skutecznością 93,4% i ze średnią puszczonych bramek równą 1,47.

(foto: John T. Greilick / The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 12 2007 18:01:02 0 Komentarzy · 1643 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 1: Red Wings 2:1 Ducks
Raporty PO 2007Kiedy wszystko wydawało się być już rozstrzygnięte Henrik Zetterberg wyrzucił krążek bezpośrednio poza pleksę i został ukarany dwoma minutami za opóźnianie gry, co dało Ducks 14 sekund gry 6-na-4, gdyż z bramki już dawno zjechał Jean-Sebastien Giguere. Na szczęście obyło się bez dramatów i po zaciętym i bardzo fizycznym meczu Red Wings wygrali 2:1 i objęli prowadzenie w serii.

Już w drugim meczu pod rząd Wings oddali więcej strzałów a bramkę rywala, co w kontekście całego sezonu jest wręcz fenomenem. Dominik Hasek musiał interweniować 32 razy z czego aż 31 obron było bardzo skutecznych. Jego vis-a-vis Giguere wpuścił dwa gole na 17 strzałów, chociaż trzeba przyznać, że bez kilku interwencji zarówno z jednej jak i drugiej strony wynik meczu byłby dużo wyższy. Ten mecz potwierdził, że dobry bramkarz na playoffy to połowa sukcesu.

Jednak bez siły w ataku wygrać się po prostu nie da. Na szczęście zespół z Detroit ma w swoim składzie duo Paweł Dacjuk - Henrik Zetterberg, które w tym sezonie nie zawodzi. W 4. minucie meczu, gdy Wings grali w osłabieniu, Zetterberg znalazł się z boku bramki Ducks i postanowił spróbować szczęścia strzelając z ostrego kąta. Ryzyko się opłaciło i gospodarze objęli jednobramkowe prowadzenie po pierwszym strzale w meczu. Oprócz Dacjuka asystę przy bramce Szweda zaliczył też Nicklas Lidstrom, który spędził w sumie na lodzie 29 minut i 23 sekundy. Pod względem długości występu ustąpił tylko Chrisowi Prongerowi, który zagrał więcej niż połowę meczu (32:02).

Trochę ponad minutę po bramce Zetterberga swoją szansę dostali goście, którzy grali w dwuosobowej przewadze. Niestety dla nich, ich power play w meczu z Wings zawiódł na całej linii. Ducks nie wykorzystali ani jednej z 6. swoich przewag, co było szczególnie bolesne pod koniec meczu, gdy dwukrotnie mieli jeszcze przewagę 6-na-4, gdy z bramki zjeżdżał Giguere.

Okazję na podwyższenie prowadzenia dostał na niecałe sześć minut przed końcem tercji Paweł Dacjuk, który wdarł się przebojem w strefę gości. Gdy był już blisko bramki wycofał krążek do nadjeżdżającego Tomasa Holmstroma, lecz Szwed nie był w stanie pokonać dobrze ustawionego bramkarza Kaczorów.

Druga tercja obfitowała w dużo starć fizycznych, w wyniku których ucierpieli kolejno Henrik Zetterberg, Dominik Hasek a potem Chris Chelios i Corey Perry. Szwedzki napastnik został uderzony kijem w nadgarstek, z którym miał już kłopoty, lecz po krótkiej wizycie na ławce wrócił do gry i ewentualny uraz nie odbił się negatywnie na obrazie jego gry. Hasek został później potrącony przez Kirka Matby'ego, który z kolei został popchnięty przez jednego z graczy Ducks. Czech zgubił swój kij i przez jakiś czas wyglądał jakby odczuwał ból, lecz po chwili podniósł się i na kolanach dograł do najbliższej przerwy gry, nie pozwalając Ducks na wykorzystanie swojej chwilowej niedyspozycji.

Na niecałe dwie minuty przed końcem tercji na niebieskiej linii Ducks doszło do zderzenia Cheliosa, który właśnie wszedł na lód i Perry'ego. Zderzenie było zupełnie przypadkowe, gdyż Chelios jechał tyłem a Perry nie zwrócił na niego uwagi. Obaj zawodnicy padli jednak na lód i wydawało się, że zostaną wyeliminowani z gry, gdyż na twarzy obu widać było grymasy bólu. Panowie zdają sobie jednak sprawę, że na tak wysokim stadium rozgrywek nie można pozwolić sobie na chwile słabości, więc po szybkich oględzinach na swoich ławkach byli już gotowi do dalszej gry.

Trzecią tercję oba zespoły zaczęły w czteroosobowych składach, co było spowodowane lekką burdą pod koniec poprzedniej odsłony. Więcej miejsca na lodzie wykorzystali goście, którzy po ładnej akcji Ryana Getzlafa i Chrisa Kunitza wyrównali wynik meczu. Getzlaf przejął krążek po podaniu Scotta Niedermayera, wjechał w tercję Wings, lecz zostawił krążek Kunitzowi, który celnym strzałem z nadgarstka w długi słupek pokonał Haska. Był to jego pierwszy gol w ostatnich 13 meczach w playoff.

Wynik meczu nie zmieniał się mimo kilku szans zarówno z jednej jak i drugiej strony w równych składach a także w przewagach. Swój czwarty, i ostatni, power play wykorzystali w końcu Red Wings. Tomas Holmstrom wywalczył krążek w rogu tafli w tercji Ducks i wycofał go do Mikaela Samuelssona, ustawionego na niebieskiej linii, po czym podjechał w swoje ulubione miejsce, czyli pod sam nos Giguere'a. W tym samym czasie Samuelsson oddał krążek na drugą stronę do Nicklasa Lidstroma. Szwedzki obrońca uderzył gumę, która odbiła się w zamieszaniu pod bramką, którego udziałem był Holmstrom, Giguere i dwóch obrońców Ducks. W końcu krążek spadł na lód i zaczął toczyć się do bramki. Chcąc go wybić rękawicą na taflę rzucił się Francois Beauchemin, lecz jego interwencja okazała się na tyle niefortunna, że tylko dobił krążek do swojej bramki.

Ducks nie pomogło zdjęcie z bramki Giguere na ponad dwie minuty przed końcem meczu, kiedy grali w przewadze. Większość strzałów Kaczorów nie dochodziło nawet do Haska, gdyż były skutecznie blokowane przez zawodników Wings ustawionych przed nim.

Dzięki zwycięstwu Wings poprawili swój bilans w Joe Louis Arena w tegorocznych rozgrywkach do 6-1. Warto zauważyć, że w trzy ostatnie konfrontacje Wings i Ducks zakończyły się wynikami 4-0. Dwa razy wygrywali Wings, lecz ostatnio lepsi byli Ducks. Zobaczymy jak będzie tym razem. Następny mecz już w niedzielę, ponownie w Detroit.

(foto: AP/Jerry Mendoza)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 12 2007 04:46:51 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1670 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Wprowadzenie: Finał Konferencji
NewsDwa gole Mikaela Samuelssona we wczorajszym spotkaniu z San Jose Sharks, oznaczają ciąg dalszy zmagań Puchar Stanley’a. Przeciwnikiem Detroit Red Wings, co nie jest zaskoczeniem, jest niezwykle silna ekipa Anaheim Ducks, która drogę do finału konferencji utorowała sobie wygrywając z Minnesota Wild i Vancouver Canucks (obie serie po 4:1). Co ciekawe zespół z Kalifornii w tej fazie rozgrywek weźmie udział już po raz trzeci w ostatnich czterech latach (tego wyczynu nie udało się powtórzyć jedynie w sezonie 2003/04). Dla porównania Wings dopiero po raz pierwszy od wygranych playoffów w 2002 roku zaszli tak daleko.

(foto: David Guralnick/Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Kwiat dnia maj 09 2007 23:07:03 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1697 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Grigorienko z rocznym kontraktem
NewsStało się. Detroit Red Wings podpisali w końcu kontrakt z Igorem Grigorienką. Rosjanin zarobi 850 tys. dolarów i 70 tys. dolarów – w pierwszym wypadku za grę w Red Wings, w drugim za występy w barwach Grand Rapids Griffins. Ponadto kontrakt zawiera klauzulę, która mówi, że jeśli po trzech tygodniach gry w AHL Grigorienko nie zagra w NHL, będzie on mógł wrócić do Superligi.

Grigorienko został wybrany przez Detroit Red Wings w drugiej rundzie z 62 numerem (jako pierwszy wybór zespołu z Michigan) podczas draftu w 2001 roku. W roku 2003 miał on poważny wypadek samochodowy, który zastopował rozwój kariery. Wrócił on jednak do hokeja i w 49 meczach fazy zasadniczej obecnego sezonu Superligi zanotował on 27 punktów (14 goli i 13 asyst). Po dwóch występach w rozgrywkach posezonowych na swoim koncie zgromadził trzy oczka (dwie bramki i asysta).

(foto: www.russianhockeyinsider.com)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Kwiat dnia maj 09 2007 14:06:20 0 Komentarzy · 1746 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 7: Sharks 0:2 Red Wings
Raporty PO 2007Pięć niewykorzystanych gier w przewadze w szóstym meczu i 16 kolejnych bezowocnych power play'ów w serii z Wings spowodowało, że Sharks nie mieli czym odpowiedzieć na dwa trafienia Skrzydeł i odpadli z rywalizacji o Puchar Stanley'a.

Gospodarze mieli przewagę przez prawie całe spotkanie, o czym może świadczyć ich przewaga w oddanych strzałach (28-22) - był to pierwszy mecz w serii, w którym Wings nie byli pod tym względem lepsi. Na szczęście to nie ta statystyka decyduje o wygranej. W tej najważniejszej drużyna z Detroit okazała się lepsza, zdobywając dwie bramki, na które Sharks nie znaleźli żadnej odpowiedzi.

Oba trafienia zapisał na swoim koncie Mikael Samuelsson, a dwa punkty za asysty zanotował też Chris Chelios. Samuelsson był pierwotnie wybrany przez San Jose Sharks w drafcie w piątej rundzie w 1998 roku, lecz został oddany do New York Rangers w 2001 a do Wings trafił w poprzednim sezonie.

Pierwsza bramka padła w 16. minucie pierwszej tercji po doskonałym podaniu Johana Franzena, po którym Samuelsson stanął oko w oko z Evgeni Nabokovem, lecz oszukał go zwodem i, gdy bramkarz Sharks leżał już na lodzie, przeniósł nad nim krążek backhandem. Chwilę potem na ławkę kar powędrował Jonathan Cheechoo i Wings dostali wspaniałą okazję aby kontynuować ofensywę. Jednak po kolejnej nieudanej wyprawie Dominika Haska za bramkę mogło być 1:1. Krążek Haskowi zabrał Mike Grier i po wyjechaniu zza bramki miał ją całą dla siebie, lecz w ostatniej chwili od utraty gola Wings uratował Nicklas Lidstrom, który rzucił się na lód blokując kijem strzał napastnika Sharks.

Nie licząc tego poważnego błędu Hasek bronił bardzo pewnie przez całe spotkanie, dzięki czemu został wybrany jego pierwszą gwiazdą. Dużo pochwał należy się też obrońcom, którzy skutecznie bronili strzały i starali się uniemożliwiać gospodarzom dokładnie podawać krążek. Zarówno bramkarz jak i obrońcy czynili co do nich należy na tyle skutecznie, że ani jeden strzał nie znalazł się za plecami Dominatora.

Samuelsson podwyższył wynik spotkania na 8 sekund przed końcem tercji, kiedy po podaniu Pawła Dacjuka wjechał w tercję Sharks prawą stroną i uderzył z nadgarstka tak, że krążek przeleciał nad ramieniem Nabokowa i trafił w samo okienko bramki.

W drugiej odsłonie Sharks kontynuowali szarżę, lecz na posterunku ciągle stał Hasek. Najlepszą sytuację miał Steve Bernier, który otrzymał świetne podanie od Patricka Marleau, lecz w akcji 1-na-1 lepszy okazał się Czech. Nie licząc kilku akcji linii Pawła Dacjuka z Henrikiem Zetterbergiem i Tomasem Holmstromem (Szwedzi w tym spotkaniu bez punktu ale ich wkład w wygraną nie może być opisany statystykami) Wings prawie nie opuszczali swojej tercji, broniąc się zaciekle i starając się tylko wybijać krążki poza niebieską linię. Na kilkanaście sekund przed końcem odsłony faulował Chris Chelios, przez co Sharks mogli odpocząć przez przerwę i wrócić do gry w przewadze w pełni sił.

Niestety dla nich, doskonale radzące sobie formacje power play (2. miejsce w lidze w sezonie zasadniczym) znowu zawiodły. W całej serii z Wings Sharks tylko dwukrotnie zdobywali bramki w przewadze a mieli na to aż 27 szans. Podobnie wyglądają statystyki z pierwszej rundy przeciwko Nashville Predators.

Pomiędzy ostrymi atakami Sharks i bohaterskimi obronami Haska, Lidstroma czy Chrisa Cheliosa Wings mieli co najmniej dwie dobre szanse na zapewnienie sobie zwycięstwa. Niestety, ani Kirk Maltby w akcji sam na sam ani Dacjuk z Valtterim Filppulą w akcji 2-na-1 nie byli w stanie wyprowadzić nokautującego ciosu.

Gospodarzom nie pomogło zdjęcie z bramki, na ponad minutę przed końcem, Nabokova. Mogą się co najwyżej cieszyć, że nie stracili kolejnego gola.

Przypomnijmy, że w meczu nie wystąpił Mathieu Schneider, który został wyeliminowany z dalszej gry w playoffach z powodu złamanego nadgarstka. Do gry wrócił natomiast Brett Lebda. Na szczególną uwagę w szeregach obronnych zasługuje jednak Chris Chelios, który rozegrał kolejne fantastyczne spotkanie i spędził na lodzie aż 26 minut i 15 sekund, czyli tylko niecałe 3 minuty mniej niż Nicklas Lidstrom.

Red Wings rozpoczną kolejną rundę z Anaheim Ducks w najbliższy piątek. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Detroit.

(foto: Jed Jacobsohn/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 08 2007 05:58:24 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1660 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Kontuzja Schneidera / UPDATE
NewsObrońca Mathieu Schneider został kontuzjowany w pierwszej tercji piątego meczu serii Detroit Red Wings - San Jose Sharks.

Po meczu podano do wiadomości, że Schneider złamał nadgarstek w lewej ręce i nie zagra najprawdopodobniej do końca playoffów.

Wings wygrali ostatecznie z Sharks 4:1.

(foto: Dave Sandford/Getty Images)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 06 2007 00:05:00 0 Komentarzy · 1846 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 6: Red Wings 4:1 Sharks
Raporty PO 2007Red Wings potrzebowali ponad 20 minut, żeby w pełni rozgrzać swoje silniki, lecz kiedy pracowały one już pełną parą nawet brak Mathieu Schneidera nie mógł ich powstrzymać przed bardzo ważnym zwycięstwem nad San Jose Sharks.

Po kolejnym słabym początku ze strony Wings, w którym Sharks objęli jedobramkowe prowadzenie, gospodarze sukcesywnie zaczęli poprawiać swoją grę zarówno w ataku jak i obronie. Pierwszych dziesięć minut minęło jednak pod dyktando gości, którzy niewiele robili sobie z nieudolnych prób forecheckingu Wings jak i ich słabych starań ofensywnych. W 5. minucie meczu Mike Grier wjechał wolno środkiem w tercję Skrzdeł, po czym podał krążek na lewe Skrzydło do Marcela Goca. Niemiec uderzył nie za mocno z nadgarstka i pokonał Dominika Haska a guma wpadła w długi róg bramki.

Jednym z elementów gry, który wychodził Skrzydłom przez całe spotkanie, a także przez większość serii była gra w osłabieniu. W dzisiejszym meczu Sharks nie wykorzystali żadnego z sześciu power play'ów. Z początku Wings również nie dawali sobie rady z przewagami. Nie wykorzystali jednej w pierwszej tercji ani też kolejnej w drugiej odsłonie.

Na szczęście bramki można zdobywać też grając w równych składach. Tak właśnie się stało w 4. minucie drugiej tercji, gdy akcję Wings rozpoczął Tomas Holmstrom wjeżdżając ostro w tercję Sharks. Podał następnie krążek do Pawła Dacjuka, który próbował strzałem pokonać Evgeni Nabokova. Jego strzał nie przyniósł rezultatu, lecz krążek wrócił na obwód, skąd uderzył go ponownie Nicklas Lidstrom. Holmstrom, usytuowany w swoim ulubionym miejscu pod bramką próbował zawinąć odbity krążek obok Nabokova, lecz wcześniej dopadł do niego Henrik Zetterberg i umieścił go pod poprzeczką.

Od tego momentu Wings byli przeważającą siłą w meczu nie pozwalając w sumie Sharks konstruować groźnych akcji ofensywnych. Z gry został wyeliminowany ponownie Joe Thornton, znów niewidoczny był Patrick Marleau a największą siłą okazała się para Grier - Goc, którzy oddali w sumie 6 z 24 strzałów Sharks w meczu.

Kolejna bramka padła w 17. minucie tej samej tercji. Jej strzelcem był Paweł Dacjuk, który zablokował próbę wybicia krążka przez Nabokova i wpakował krążek do pustej bramki. Dwie minuty później mogło być już 3:1, lecz akcji 1-na-1 nie wykorzystał Robert Lang, którego strzał po lodzie obronił Nabokov.

Szansę na wyrównanie dostali jednak Sharks, kiedy w połowie drugiej tercji na ławkę kar powędrował Danny Markov. Goście zamknęli Wings w zamku i atakowali dość groźnie, oddając kilka strzałów. Na szczęście sytuacja została opanowana, w dużej mierze dzięki dobrej pracy w bramce Haska. Największą obroną Dominator popisał się jednak pod koniec trzeciej tercji, kiedy Wings prowadzili juz 4:1. Sharks grali wtedy w przewadze a pięknym zwodem Kyle'a Quincey'a oszukał Milan Michalek i otworzył sobie drogę na bramkę. Hasek nie dał się jednak tak łatwo oszukać i powstrzymał młodego napastnika.

Kilka chwil później Czech musiał interweniować jeszcze kilkakrotnie przy strzałach z bliskiej odległości Scotta Hannana i Joe Thorntona, którzy w zamieszaniu podbramkowym próbowali zmusić go do kapitulacji. Wszystkie te próby jednak zawiodły i Hasek obronił w sumie 23 z 24 strzałów Sharks.

Dwie bramki Wings w trzeciej tercji padły, gdy Skrzydła grały w przewadze. Pierwsza z nich padła już w 29. a druga w 53. sekundzie power play'a. Przy obu tych bramkach asysty zaliczyli Dacjuk i Zetterberg a gole zdobywali kolejno Tomas Holmstrom, po pięknym podaniu rodaka zza bramki, i Mikael Samuelsson. Pierwsza linia Wings zdobyła w sumie w meczu 3 bramki i 4 asysty.

Pod koniec meczu na lodzie zrobiło się gorąco, gdy Scott Hannan dał się sprowokować Kirkowi Maltby'emu, przez co został odesłany do szatni z 12 minutami karnymi. Podczas, gdy większość zawodników szarpała się na środku lodu na taflę poleciał grad ośmiornic i to zarówno pluszowych jak i prawdziwych. Mimo, iż do zdobycia Pucharu Stanley'a potrzeba teraz już 16 a nie 8 zwycięstw, tradycja rzucania ośmiornic w Detroit ma się bardzo dobrze i miejmy nadzieję, że w tym roku pomoże ona Skrzydłom w odniesieniu ostatecznego zwycięstwa w playoffach.

Szóste spotkanie zostanie rozegrane w poniedziałek w San Jose. Jeśli Wings uda się je wygrać będą mogli się szykować już na pojedynek z Anaheim Ducks, którzy wygrali w pięciu meczach z Vancouver Canucks.

(foto: Dave Sandford/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 05 2007 23:25:40 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1675 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Holmstrom cały i zdrowy / Guerin nie zagra
NewsTomas Holmstrom, który opuścił środowe spotkanie w środku trzeciej tercji wystąpi jutro w piątym meczu konfrontacji z San Jose Sharks. Okazało się, że Holmstromowi nic się nie stało i miał tylko problem z łyżwą, w której ułamało się ostrze. Z tego powodu musiał udać się do szatni, lecz wrócił na ławkę niedługo przed zwycięską bramką Mathieu Schneidera.

Złe wiadomości natomiast dotarły do obozu Rekinów. Bill Guerin, który został uderzony w środowym meczu krążkiem po potężnym strzale Christiana Ehrhoffa, raczej nie zagra jutro w Detroit.

(foto: John T. Greilick / The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 04 2007 11:14:21 0 Komentarzy · 1766 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 5: Sharks 2:3 Red Wings (OT)
Raporty PO 2007Red Wings po raz kolejny zaserwowali kibicom bardzo emocjonującą noc i poranek, lecz dzięki wynikowi meczu ci z nas, którzy mogą, na pewno pójdą jeszcze spać spokojnie. Mimo iż Sharks prawie do końca drugiej tercji wygrywali 2:0 Skrzydłom udało się odrobić tę stratę i po bardzo ekscytującej dogrywce wyrównać stan rywalizacji na 2-2.

Oba zespoły zaczęły spotkanie jeszcze bardziej fizyczną grą niż do tej pory, jeśli to w ogóle możliwe. Zarówno goście jak i gospodarze bardzo dobrze się bronili i przez kilka początkowych minut nikt nie mógł wypracować sobie dogodnej sytuacji do strzelenia bramki. Swoją szansę Sharks dostali po trzech minutach gry, kiedy na ławkę kar powędrował Henrik Zetterberg za podcinanie Joe Thorntona. Broń, której tak bardzo obawialiśmy się ze strony Sharks została najwyraźniej rozpracowana przez sztab szkoleniowy Wings gdyż ani ta, ani większość następnych gier w przewadze nie przyniosła Rekinom większego pożytku.

Na pochwałę zasługują też obrońcy Skrzydeł, którzy dość mocno ograniczyli w spotkaniu właśnie Joe Thorntona, który był głównym sprawcą porażki Wings w ostatnim meczu. Thornton wypracował co prawda jedną bramkę, lecz był to chyba jedyny poważny błąd w pilnowaniu gwiazdy Sharks.

Chociaż też nie wiadomo czy można tutaj mówić o takim błędzie. Bramka ta padła na niecałe 3 minuty przed końcem pierwszej tercji, tuż po power play'u Wings, w którym goście oddali aż 5 strzałów, lecz nie byli w stanie pokonać znowu świetnie grającego Evgeni Nabokova, który tym razem obronił 46 strzałów. Obróncy Skrzydeł nie byli w stanie wyrzucić krążka z własnej tercji i został on zatrzymany na linii niebieskiej przez Milana Michalka, który od razu podał go do przodu do Joe Thorntona. Z niczego powstała akcja praktycznie 3-na-1. Numer 19 podał krążek w poprzek pola bramkowego, gdzie po drugiej stronie na podanie czekał już Jonathan Cheechoo, który nie zwykł marnować takich okazji. Był to trzeci gol tego zawodnika w serii z Wings.

W drugiej odsłonie Wings oddali swój pierwszy strzał dopiero około 10. minuty. Do tej pory Sharks prowadzili już dwoma bramkami po dość dziwnej akcji w 9. minucie. Patrick Rissmiller oddał strzał na bramę Dominika Haska. Czeski bramkarz krążek odbił na tyle niefortunnie, że ten znalazł się na kiju Marcela Goca, który nie miał problemów z umieszczeniem dobitki pod poprzeczką. Hasek kłócił się jednak z sędzią, że gumę po drodze wysokim kijem zbił upadający jeden z napastników Sharks. Nicklas Lidstrom protestował natomiast, że Mike Grier, za którego na zmianie wszedł Goc, nie zdążył jeszcze zjechać z lodu, kiedy Niemiec oddawał strzał. Mimo iż ten drugi protest wydawał się mieć solidne podłoże nie mógł zostać uznany, gdyż regulamin nie przewiduje unieważnienia bramki w takiej sytuacji. Sędziowie skontaktowali się z sędziami wideo w Toronto w sprawie pretensji Haska, lecz na powtórkach było widać, że są one bezpodstawne.

Dużą rolę w meczu odegrała linia Pawła Dacjuka i Henrika Zetterberga, do których nareszcie dołączył Tomas Holmstrom. Ich gra układała się od samego początku, co było szczególnie widoczne w przewagach, podczas których Homer zajmował swoje ulubione miejsce tuż przed bramkarzem przeciwnika. Ta postawa przyniosła wymierny efekt pod koniec drugiej tercji, w końcówce której Wings kontrolowali przebieg gry. Na 10 sekund przed końcem tej odsłony na ławkę kar powędrował Kyle McLaren, który rozegrał bardzo dobre spotkanie, kilkakrotnie ratując swój zespół w naprawdę beznadziejnych sytuacjach. Już po 5 sekundach tej kary Wings cieszyli się z kontaktowej bramki. Strzał Nicklasa Lidstroma odbił się po drodze do bramki Nabokova, lecz gdy krążek był jeszcze w powietrzu zbił go Holmstrom i pokonał rosyjskiego bramkarza.

Kolejną okazję pierwsza linia Wings miała już w pierwszej minucie trzeciej tercji. Po strzale Pawła Dacjuka krążek znalazł się przed pustą bramką Sharks, gdyż Nabokov wyjechał z niej do interwencji przy strzale. Zanim jednak którykolwiek z graczy Skrzydeł zdążył do niego dojechać McLaren rzucił się przez pole bramkowe i czubkiem kija wybił krążek w róg lodowiska.

Wings cały czas mieli przewagę na lodzie, lecz nie byli w stanie zamienić jej na drugą bramkę. Najpierw Mikael Samuelsson a potem Robert Lang próbowali zaskoczyć Nabokova akcjami ze strzałem zza bramki, lecz nie przynosiło to rezultatów.

Tymczasem Sharks starali się wykorzystywać błędy Wings we własnej tercji obronnej, których niestety Skrzydła popełnili sporo. W 11. minucie odsłony gospodarze mieli kolejną akcję 3-na-1 po stracie Wings na niebieskiej linii. Genialną obroną na Ryane'ie Clowe popisał się jednak Hasek. Czeski bramkarz kilkakrotnie ratował swój zespół z opresji, lecz sam też stwarzał zagrożenie podczas swoich wycieczek poza pole bramkowe. Jedną z nich Sharks wykorzystali prawie minutę po akcji Clowe'a, gdy grali w przewadze. Jeden z graczy gospodarzy próbował obić krążek o parkany Haska, który miał problemy z poprawnym ustawieniem się po powrocie między słupki. Czech zorientował się jednak co jest grane i rzucił się na lód, zamrażając krążek rękawicą. Guma wpadła potem do siatki po kilku uderzeniach w leżącego Haska, lecz wszystko to działo się po gwizdku sędziego.

Mike Babcock, nie widząc innego rozwiązania, zdecydował się zdjąć Haska na około minutę przed końcem tercji, co Sharks prawie natychmiast mogli wykorzystać. Bramkę asekurowali jednak doskonale obrońcy. Gorzej grali jednak napastnicy, którzy nie byli w stanie skonstruować akcji. Po jednej z bitew pod bandą Valtteri Filppula zdołał wbić krążek w tercję Sharks, gdzie pognał z nim Robert Lang. Czech wykorzystał ułamek sekundy w którym obrońca przesunął kij na drugą stronę, starając się blokować linię podania i oddał strzał, który na 33 sekundy przed końcem tercji dał Skrzydłom wyrównanie.

Dogrywka zaczęła się od akcji Dacjuka, który zaraz po wznowieniu pognał na bramkę Nabokova. W ostatniej chwili strzał Rosjanina zamortyzował jednak McLaren, dzięki czemu Nabokov nie miał problemów ze skontrolowaniem wolno ślizgającego się krążka. Sharks dostali swoją szansę w 7. minucie, kiedy na ławkę kar powędrował Mathieu Schneider. Mimo kilku groźnych akcji nie byli jednak w stanie pokonać Haska, który doskonałe obrony przeplatał głupimi zagraniami obok i za bramką. Na szczęście, obrońcy byli w stanie naprawić jego błędy. Sharks zostali dodatkowo chwilowo osłabieniu utratą Billa Guerina, który dostał krążkiem prosto w twarz po bardzo mocnym uderzeniu jednego z kolegów. Mimo iż stracił trochę krwi, podniósł się na własnych siłach i sam też zjechał do szatni.

W szatni znalazł się też Tomas Holmstrom, który nie pojawił się na lodzie od około 10. minuty dogrywki. Nie wiadomo na razie co było przyczyną. Na szczęście Wings nie musieli grać za dużo bez Szweda, gdyż już na początku 17. minuty wykorrzystali drugą przewagę w meczu, mimo braku Homera przed bramką. W trakcie akcji krążek znalazł się za bramką Nabokova, skąd próbował go wybić Scott Hannan. Jego zagranie okazało się nienajlepsze, gdyż guma trafiła prosto na kij Schneidera, który przycelował i odpalił z całej siły pod poprzeczkę bramki Sharks, dając Wings upragnione zwycięstwo.

Goście mieli szansę skończyć mecz już wcześniej, grając w osłabieniu, kiedy z kontrą wyjechali Daniel Cleary i Zetterberg. Kanadyjczyk próbował powtórzyć wyczyn Johana Franzena z meczu z Flames, zjechał na środek lodu i oddał strzał. Tym razem jednak akcja się nie powiodła i guma chybiła celu.

Na dużą pochwałę zasłużył sobie Chris Chelios, który rozegrał kolejne fantastyczne spotkanie. Przebywał na lodzie aż 22 minuty i często skutecznie walczył z najlepszą linią Sharks z Thorntonem i Cheechoo na czele. 45-letni obrońca w ogóle się nie oszczędzał i grał ciałem jak mało kto raz atakując samemu a za chwilę przyjmując na siebie atak przeciwnika.

Przy stanie wyrównanym na 2-2 oba zespoły wrócą do Detroit na piąte spotkanie, które zostanie rozegrane w sobotę wieczorem czasu polskiego. Bez względu na wynik szósty mecz odbędzie się dwa dni później w San Jose.

(foto: Jed Jacobsohn/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 03 2007 08:30:49 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1685 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Lidstrom i Dacjuk nominowani
NewsDetroit Red Wings będą mieli dwóch przedstawicieli wśród tegorocznych finalistów do nagród NHL. Do trofeum dla najlepszego obrońcy (Norris Trophy) został nominowany Nicklas Lidstrom a Paweł Dacjuk został uznany jednym z graczy przedstawiających najwyższy poziom fairplay i koleżeństwa na lodzie (Lady Byng Trophy).

Obaj ci zawodnicy wygrali te same nagrody w zeszłym roku. Dodatkowo, Lidstrom wygrywał już Norris Trophy trzykrotnie - w latach 2001-2003.

Trener Mike Babcock jest trochę zaskoczony, że do Frank J. Selke Trophy (najlepszy defensywny napastnik) nie został nominowany Henrik Zetterberg, który, jego zdaniem, w stu procentach zasłużył conajmniej na zostanie finalistą. Do tej nagrody nominowani zostali Samuel Pahlson (Anaheim), Rob Brind'amour (Carolina) i Jay Pandolfo (New Jersey).

(foto: NHL.com)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 02 2007 13:00:55 0 Komentarzy · 1754 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Holmstrom gotów do gry
NewsTomas Holmstrom dostał od lekarzy pozwolenie na powrót do gry po kontuzji oka, której doznał jeszcze w serii z Calgary Flames.

Szwedzki napastnik wystąpi w takim razie już jutro, w czwartym meczu konfrontacji z San Jose Sharks. Rekiny prowadzą w tej serii 2-1 i wygrali ostatni mecz w HP Pavillion 2:1.
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 01 2007 19:27:53 0 Komentarzy · 1886 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 4: Sharks 2:1 Red Wings
Raporty PO 2007Pierwsza próba pokonania San Jose Sharks w ich własnej hali zakończyła się niepowodzeniem. Po zabójczych atakach w trzeciej tercji spotkania gospodarzom udało się zdobyć upragnioną bramkę, która dała im zwycięstwo a także prowadzenie 2-1 w konfrontacji z Red Wings.

Mecz zaczął się jednak dobrze dla gości, którzy w pierwszej tercji byli dominującą stroną. Wings oddali w niej 16 strzałów przy tylko 7 uderzeniach gospodarzy. Sharks mieli co prawda kilka własnych szans przy kontrach, lecz dobrze w bramce spisywał się Dominik Hasek, który ponownie stracił w meczu tylko dwie bramki. Ogólnie obronił w tym spotkaniu 25 strzałów.

Ataki Skrzydeł dały w końcu efekt w 12. minucie, kiedy strzałem spod niebieskiej popisał się Nicklas Lidstrom, pokonując po raz pierwszy Evgeni Nabokova. Wings grali wtedy z przewagą jednego zawodnika i był to pierwszy gol Skrzydeł w power play'u w serii z Sharks. Asysty przy trafieniu zanotowali Mikael Samuelsson i Daniel Cleary.

W drugiej tercji przewaga powoli zaczęła się przesuwać na stronę gospodarzy. Sharks coraz odważniej atakowli bramkę Haska i stworzyli kilka groźnych akcji, zamykając często Wings w ich tercji obronnej. Po jednej z takich akcji krążek pod bandą wywalczył Joe Thornton, jeden z najlepszych graczy meczu, i podał go do Matta Carle'a. Jego strzał został obroniony przez czeskiego bramkarza, lecz Hasek nie zdążył z interwencją przy dobitce Ryane'a Clowe'a, którego nie był w stanie powstrzymać też Nicklas Lidstrom.

Od momentu wyrównania Wings praktycznie przestali być widoczni i ujawniali się od tylko czasu do czasu, próbując kontrować ataki gospodarzy. Sharks bardzo dobrze grali pressingiem, nie dając gościom szans na rozpędzenie się we własnej tercji. Szansę na przełamanie tego stanu rzeczy miał Jiri Hudler około dwie minuty po stracie bramki. Jego szybki wjazd w tercję Sharks powstrzymał jednak Chrisian Ehrhoff.

Przed końcem odsłony na ławkę kar powędrował Todd Bertuzzi i w trakcie przewagi doskonałą sytuację miał Jonathan Cheechoo, który przeniósł jednak krążek nad praktycznie pustą bramką Wings. Cheechoo zrehabilitował się jednak kilkanaście minut później, kiedy na ławce kar w trzeciej tercji siedział Kris Draper. Strzał z dystansu oddał Kyle McLaren a Cheechoo, po obronie Haska, przejął krążek na prawym kole bulikowym, zwodem oszukał czeskiego bramkarza i, mimo asysty dwóch broniących zawodników Skrzydeł, zdołał backhandem umieścić gumę w siatce.

Sharks kompletnie zdominowali grę już od początku trzeciej tercji, która przez większość czasu wyglądała jak gra w przewadze Rekinów. Dwie szanse miał wcześniej Patrick Marleau, który do tej pory był niewidoczny w meczach Wings. Najpierw jego akcję 2-na-1 z Ryanem Clowe skutecznie powstrzymał Mathieu Schneider przy asyście Haska a dwie minuty później jego podania nie wykorzystał Mike Grier, który posłał krążek obok bramki Wings.

Goście rzucili się w ostatnich minutach do rozpaczliwych ataków mając jeszcze nadzieję na odwrócenie losów spotkania, podobnie jak to miało miejsce w sobotę. Nadzieje te urosły jeszcze, gdy na ławkę kar 6 minut przed końcem powędrował McLaren. Wings rozegrali dobry power play, lecz było to za mało. Jedyną poważniejszą szansę miał Henrik Zetterberg, lecz jego strzał z bliskiej odległości obronił Nabokov.

Na niecałe trzy minuty przed końcem karę w tercji ofensynej złapał jeszcze Todd Bertuzzi i chyba ostatecznie pogrzebał szanse Skrzydeł. Ron Wilson wystawił do boju dość defensywną formację, która nie dopuściła do sytuacji podobnej do tej z poprzedniego spotkania.

Ostatnią szansą na wyrównanie był indywidualny wjazd pod bramkę Sharks Pawła Dacjuka. Rosjanin został jednak w ostatniej chwili powstrzymany przez wracającego Joe Thorntona i po raz kolejny zarówno Dacjuk jak i Zetterberg nie zaliczyli punktu w wyjazdowym spotkaniu w playoffach.

Miejsce Tomasa Holmstroma w formacji z wyżej wspomnianymi zawodnikami zajął tym razem Mikael Samuelsson, który dobrze spisał się w tej roli. Holmstrom ma ciągle problemy z okiem i nie pojechał z drużyną do San Jose. Podobnie ma się sprawa z Brettem Lebdą, którego powrót, optymistycznie, planowany jest na mecz 5 lub 6.

Kolejne spotkanie już w środę.

(foto: Marcio Jose Sanchez)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia maj 01 2007 07:12:26 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1929 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 2: Red Wings 3:2 Sharks
Raporty PO 2007Dzisiejsze spotkanie z San Jose Sharks miało pokazać czy porażka 0:2 w pierwszej potyczce była tylko wypadkiem przy pracy, czy też oznaczała początek końca. Po niespełna pięciu minutach gry można było wysnuwać pierwsze, niezbyt optymistyczne, wnioski. Najpierw w 36 sekundzie Jonathan Cheechoo pokonał Dominika Haska, a w czwartej minucie udało się to gwiazdorowi Rekinów Joe Thorntonowi. Winę przy trafieniu Joe Jumbo ponosi w całości Hasek, który nieudolnie próbował zagrać krążek zza bramki – w efekcie tej próby guma trafiła wprost na kij gracza przyjezdnych. Straty w ostatniej minucie pierwszej części gry zmniejszył powracający do wysokiej dyspozycji Henrik Zetterberg – asysty przy jego bramce zanotowali Paweł Dacjuk oraz Todd Bertuzzi.

Drugie 20 minut meczu w Joe Louis Arena było znacznie lepszych w wykonaniu Skrzydeł. Tym razem to nasz zespół częściej niepokoił Jewgienija Nabokowa. Ten jednak był jak mur w bramce i każda groźna akcja kończyła się jego skuteczną interwencją.

Ostatnia odsłona meczu to już popis naszych czołowych zawodników. Zaczęło się od mocnego i bardzo niespodziewanego uderzenia już w drugiej minucie. W roli głównej wystąpił znakomicie grający w rozgrywkach posezonowych Daniel Cleary, który najpierw wykorzystał niefrasobliwość obrońcy Sharks przejmując bezpański krążek w tercji gości, by natychmiast potem skierować go celnie do siatki. Było to drugie trafienie Cleary’ego w tych playoffach i, co ciekawe, drugie w osłabieniu [pierwsze to pamiętny wykorzystany rzut karny przeciwko Calgary Flames].

Stan remisowy utrzymywał się aż do 18 minuty i gdy każdy już powoli myślał o dogrywce stało się to, czego życzył sobie każdy kibic ekipy z Hockeytown. Po niezwykle efektownej i zażartej walce pod za bramką San Jose Zetterberg wywalczył krążek, który od razu podał na kij stojącego koło bulika Mikaela Samuelssona… jego strzał został odbity przez Nabokowa, ale od razu do krążka dopadł Dacjuk, który już nie miał najmniejszych problemów ze skierowaniem gumy do sitaki rodaka. Był to siódmy gol Data w historii jego występów tej fazie rozgrywek.

Kolejne dwie konfrontacje odbędą się już w HP Pavilion w San Jose. Po dwóch pierwszych spotkaniach w Detroit sytuacja nadal jest otwarta i każda z drużyn może awansować do finału konferencji.

(foto: Dave Sandford/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Kwiat dnia kwiecień 29 2007 00:47:00 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 2146 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Strona 83 z 88 << < 80 81 82 83 84 85 86 > >>
Detroit Red Wings PL

[Rozmiar: 301 bajtów]
Kalendarz
Lipiec
PoWtŚrCzPtSoNd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Zdarzenia
Kliknij, by dowiedzieć się więcej
[Rozmiar: 301 bajtów]
Preseason Game 2019/20

17.09.2019 - Wtorek - 7:30 pm (1:30)

Blackhawks

-:- Red Wings

18.09.2019 - Środa - 8:30 pm (2:30)

Red Wings

-:- Blackhawks
20.09.2019 - Piątek - 7:30 pm (1:30)

Islanders

-:- Red Wings
22.09.2019 - Niedziela - 5:00 pm (23:00)

Penguins

-:- Red Wings
23.09.2019 - Poniedziałek - 7:00 pm (1:00)

Red Wings

-:- Islanders
25.09.2019 - Środa - 7:00 pm (1:00)

Red Wings

-:- Penguins
26.09.2019 - Czwartek - 7:00 pm (1:00)

Blues

-:- Red Wings
27.09.2019 - Piątek - 7:30 pm (1:30)

Maple Leafs

-:- Red Wings
28.09.2019 - Sobota - 7:00 pm (1:00)

Red Wings

-:- Maple Leafs
[Rozmiar: 301 bajtów]
Liderzy
PunktyBramki Asysty Kary min. +/-
        

czytaj więcej

[Rozmiar: 301 bajtów]
Atlantic Division
MECZEPKT
1. Florid Panthers
2. Tampa Bay Lightning
3. Toronto Maple Leafs
4. Boston Bruins
5. Ottawa Senators
6. Montreal Canadiens
7. Buffalo Sabres
8. Detroit Red Wings
[Rozmiar: 301 bajtów]
Gracz Tygodnia

Anthony Mantha

39

Bilans Tygodnia
Punkty:3
Bramki:3
Asysty:0
Kary min.:2
+/-0

 Tydzień: 2019-04-01 - 2019-04-07

  więcej o zawodniku
[Rozmiar: 301 bajtów]
Bramkarze
MZPGAASV%SO
[Rozmiar: 301 bajtów]
Eastern Conference
MECZEPKT
1. Florid Panthers
2. New York Islanders
3. Tampa Bay Lightning
4. Toronto Maple Leafs
5. Boston Bruins
6. Ottawa Senators
7. Montreal Canadiens
8. Buffalo Sabres
------------------------------------------------------
9. Detroit Red Wings
10. Philadelphia Flyers
11. Carolina Hurricanes
12. Washington Capitals
13. New York Rangers
14. Columbus Blue Jackets
15. Pittsburgh Penguins
16. New Jersey Devils
[Rozmiar: 301 bajtów]
Kontuzje

H.Zetterberg
 

Uraz:
kręgosłup
Planowany powrót:
nieokreślony

J.Franzen
 

Uraz:
wstrząs mózgu
Planowany powrót:
nieokreślony

Stan na 25.10.18

[Rozmiar: 301 bajtów]
Newsletter
Wpisz swój adres e-mail i kliknij Subskrypcja/Rezygnuję.



Ilosć subskrypcji: 7253
[Rozmiar: 301 bajtów]
Wyniki Typowania
- PUNKTY
1.  bukaj22 178
2.  Lukas 176
3.  Noodles 175
4.  kabuu 168
5.  Tanik 157
6.  lukash 156
7.  Jan 141
8.  Zion 135
9.  Harry Otton III 132
10.  PaprykarZ 122
11.  staszek 116
12.  piotras1985 54
13.  Breverin Lux 19
-

Stan na 10.04.17

Typuj wynik meczu!
[Rozmiar: 301 bajtów]
ShoutBox
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
[Rozmiar: 301 bajtów]
Partnerzy
[Rozmiar: 301 bajtów]
[Rozmiar: 63272 bajtów]
[Rozmiar: 468 bajtów]
[Rozmiar: 3739 bajtów]
Znaki graficzne użyte na stronie są prawnie zastrzeżone i są własnoćcią NHL oraz klubu Detroit Red Wings.
Na niniejszej stronie znaki te zostały wykorzystane wyłącznie w celach informacyjnych bez intencji naruszania ich praw.


2002 - 2019 - DetroitRedWings.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone