[Rozmiar: 7520 bajtów][Rozmiar: 1372 bajtów][Rozmiar: 1473 bajtów][Rozmiar: 2886 bajtów][Rozmiar: 1780 bajtów]    [Rozmiar: 1951 bajtów]
[Rozmiar: 178515 bajtów]
wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...[Rozmiar: 17414 bajtów]
[Rozmiar: 5135 bajtów][Rozmiar: 4578 bajtów][Rozmiar: 4963 bajtów]

Sezon Zasadniczy

16.02.2019 - 13:00 EST (19:00 CET)

Philadelphia - Wells Fargo Center

Detroit Red Wings

Philadelphia Flyers

:

5 :

6

(1:1 0:2 4:2 0:1)

RELACJA LIVE FORUM RAPORT

Sezon Zasadniczy

Philadelphia Flyers

Detroit Red Wings

:

Drużyna: Detroit Red Wings
Miasto: Detroit
Hala: Little Caesars Arena
Data: 17.02.2019 (Niedziela)
Godzina: 18:00 EST (0:00 CET)


Do meczu pozostało:

Mecz 5: Red Wings 5:1 Flames
Raporty PO 2007Red Wings odczarowali w końcu swoją niemoc w grach zarówno w liczebnej przewadze jak i osłabieniu i właśnie dzięki tym elementom gry pewnie pokonali Flames 5:1 w piątym spotkaniu serii.

Mecz zaczął się jednak od rodzaju gry, jaki mogliśmy w tym tygodniu oglądać na lodowisku w Calgary. Flames wysoko atakowali graczy Red Wings, przez co ci drudzy mieli duże trudności z wjeżdżaniem w tercję obronną Płomieni, nie mowiąc już o konstruowaniu ataków. Wings powoli jednak zaczęli znajdywać swój rytm gry i przejmować inicjatywę w spotkaniu.

Pod koniec 13. minuty meczu krążek po raz pierwszy znalazł się bramce Miikki Kirpusoffa. Po szarży na bramkę Kirka Maltby'ego guma znalazła się na wysokości koła wznowień, skąd dobił ją Daniel Cleary. Niestety, wcześniej akcję przerwał gwizdek sędziego, który dopatrzył się faulu Maltby'ego na bramkarzu Flames, mimo iż na powtórce wyraźnie widać, że zawodnik Wings był popychany przez Marka Giordano.

Bramki zaczęły padać dopiero w drugiej odłonie meczu. Najpierw, w czwartej minucie, kiedy na ławce kar siedział Chris Chelios, Cleary'emu udało się zabrać krążek zawodnikom Flames i pognać na ich bramkę. Napastnik Wings był został podcięty przez Romana Hamrlika, gdy był już w sytuacji 1-na-1 z Kiprusoffem i sędzia podyktował rzut karny. Cleary nie zmarnował swojej szansy i po zwodzie na backhand pokonał Kipera strzałem pod poprzeczkę. Dan był widoczny przez całe spotkanie. Często wysoko atakował zawodników Flames i nie bał się atakować ich ciałem, przez co dość często spotykał się z rewanżem z ich strony. Niestety w ósmej minucie drugiej tercji Cleary potknął się, starając się zmienić kierunek jazdy i niefortunnie wpadł w bandę głową. Leżał kilka chwil na lodzie, badany wstępnie przez lekarza Wings. Na lód wjechały również nosze, lecz okazały się niepotrzebne. Cleary musiał jednak zejść na jakiś czas do szatni. Powrócił pod koniec tercji i dalej siał zamęt w szeregach Flames.

Swoje pierwsze trafienia w tegorocznych playoffach zaliczył w końcu Henrik Zetterberg, który musiał opuścić końcówkę sezonu zasadniczego z powodu kontuzji. W piątym meczu przeciwko Flames zdobył jednak dwie bramki i asystował dodatkowo przy gol Pawła Dacjuka. Oba trafienia padły, kiedy Wings grali w przewadze i było to kolejno bramki numer dwa i cztery dla Skrzydeł.

Na 3:0 podwyższył w 11. minucie drugiej tercji Chris Chelios. Był to drugi gol w osłabieniu dla Wings w meczu. Krążek w tercji neutralnej przejął Johan Franzen i pognał pod prawą bandą na bramkę Flames. Po dojechaniu do linii bramkowej wycofał gumę między koła bulikowe do Cheliosa, który zdobył w ten sposób swojego pierwszego gola w całym sezonie. Stał się również drugim, po Gordiem Howem, najstarszym graczem (45 lat), który zdobył bramkę w playoffach.

Swoje trafienie w osłabieniu zaliczyli też jednak goście. Na dziesięć minut przed końcem spotkania, podczas kary Jarome'a Iginli, z kontrą 2-na-1 wyszli Matthew Lombardi i Andrei Zyuzin. Pierwszy strzał Lombardi'ego obronił Dominik Hasek, lecz po chwili zawodnik Flames dostał drugą szansę, uderzając spomiędzy kół wznowień. Tor lotu krążka zdołał jeszcze zmienić Zyuzin, dając gościom honorowe trafienie.

Ich szanse na powrót pogrzebał jednak na niecałe pięć minut przed końcem meczu Paweł Dacjuk, zdobywając w przewadze swoje trzecie trafienie w tych playoffach. Cztery asysty zapisał na swoim koncie Nicklas Lidstrom.

Ostatnie kilka minut obfitowało też w brzydkie elementy, których autorami byli głównie zawodnicy gości, którzy pokazali nam swoje oblicze podobne do tego z ostatniej konfrontacji tych zespołów w playoffach. Na około osiem minut przed ostatnią syreną Brett Lebda wszedł ciałem w Daymonda Langkowa, po czym obaj zawodnicy upadli na lód. Langkowowi na tyle nie spodobało się zagranie Lebdy, że uderzył obrońcę Wings z pięści w twarz.

Kilka chwil później, kiedy Wings grali w przewadze a sędzie sygnalizował jeszcze jedną karę dla Flames, po gwizdku kończącym akcję Tony Amonte uderzył krążek w ten sposób, że trafił Todda Bertuzzi'ego. Napastnik Wings nie zdążył nawet zareagować na to zagranie, gdy był już przy nim Dion Phaneuf. Cała akcja zakończyła się krótką bójką obu zawodników i dwoma pięciominutowymi karami.

Najgorsze wrażenie pozostawił jednak po sobie Jamie McLennan, drugi bramkarz Flames, który zastąpił Kiprusoffa na niecałe cztery minuty przed końcem spotkania. Jim Playfair nie chciał ryzykować zdrowia swojego pierwszego bramkarza przy tak ostrej grze z obu stron. McLennanowi nie spodobało się zachowanie Johana Franzena przed jego bramką, więc kilkakrotnie uderzył Szweda swoim kijem, gdy ten walczył o pozycję z jednym z obrońców Flames. Robili to jednak na tyle nieszczęśliwie, że kij Franzena zahaczył maskę McLennana, który zareagował na tym uderzeniem w brzuch po gwizdku sędziego. W ten sposób, po 18 sekundach przerwy do gry musiał powrócić Kiper, gdyz McLennan dostał karę meczu.

Swoją obecność chciał też zaznaczyć Jarome Iginla, który w ostatniej minucie potraktował kilkakrotnie kijem Mathieu Schneidera i musiał powędrować do szatni.

Flames będa musieli wymyślić inne sposoby na pokonanie Wings w niedzielę w nocy, gdyż grając w ten sposób mogą tylko sobie zaszkodzić zbyt duża ilością kar. Wings pokazali, że przypomnieli sobie jak grać w przewadze i osłabieniu. Nie dają sobą też pomiatać i wytrzymują agresywną presję, z którą mieli problemy w ostatniej konfrontacji, co daje im pewną przewagę i nadzieję, że zakończą tegoroczną rywalizację w szóstym meczu, który odbędzie się w niedzielę w nocy polskiego czasu w Calgary.

(foto: Dave Sandford/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 22 2007 01:03:54 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1189 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 4: Flames 3:2 Red Wings
Raporty PO 2007Red Wings nie wyciągnęli wystarczająco dużo wniosków po wtorkowej porażce z Flames i dzisiaj w nocy ponownie przegrali w Calgary 2:3.

Decydującym elementem spotkania były gry w przewadze. Wings aż sześciokrotnie grali z przewagą jednego zawodnika, lecz ani razu nie przyniosło im to pożądanego rezultatu. Flames bronili się bardzo dobrze, nie dopuszczając do groźniejszych akcji pod bramką Miikki Kiprusoffa. Gospodarze blokowali linie podań do zawodników próbujących uzyskać pozycje po bokach bramki, przez co zmuszali Wings do oddawania strzałów z dystansu, z którymi z łatwością, w większości przypadków, radził sobie Kiper.

Z drugiej strony lodowiska, swoje szanse wyśmienicie wykorzystywali Flames. Z ośmiu bramek zdobytych przez nich do tej pory w serii tylko dwa padły w wyrównanych składach. W nocnym meczu Flames dwukrotnie zdobyli bramki w przewadze i dwukrotnie ich strzelcem był Daymond Langkow. Obie akcje wyglądały dość podobnie i miały miejsce na początku dziewiątej minuty pierwszej i drugiej tercji.

Langkow znalazł sobie miejsce tuż przed Dominikiem Haskiem i, będąc nieobstawionym przez żadnego z obrońców Wings, z bliskiej odległości pokonał czeskiego bramkarza wykorzystując podanie Alexa Tanguay'a. Przy obu bramkach asystę zaliczył również Jarome Iginla.

Pierwsze trafienie padło praktycznie w dwuosobowej przewadze Flames, gdyż ułamek sekundy przed bramką na lód wrócił dopiero Mathieu Schneider. Drugim przewinieniem został ukarany Dominik Hasek za niesportowe zachowanie, gdy machnął kijem w stronę Jarome'a Iginli, który chwilę wcześniej powalił go na lód uderzeniem z łokcia, czego sędziowie jednak nie zauważyli.

W 12. minucie pierwszej tercji Wings wyrównali bramce Todda Bertuzzi'ego. Trafienie wypracował Robert Lang, który wywaczył krążek za bramką Flames, podał go przed siatkę do Berta a ten, po lekkim zwodzie, umieścił go za plecami Kiprusoffa.

Bertuzzi w obu meczach w Calgary musiał zmagać się z nieustannym buczeniem publiczności kiedy tylko był w posiadaniu krążka. Nie wpłynęło to jednak negatywnie na jego postawę w drugim spotkaniu, w którym oprócz bramki zaliczył też asystę przy trafieniu Johana Franzena w 16. minucie 1. tercji.

Ten gol wyrównał wynik meczu na 2:2, gdyż wcześniej na listę strzelców wpisał sie Craig Conroy strzałem spod niebieskiej linii po kontrze z Waynem Primeau. Po strzale Conroy'a krążek odbił się od próbującego go blokować Bretta Lebdy, co zmyliło interweniującego Haska.

Wings przeważali w ostatnich minutach spotkania, lecz nie byli już w stanie przebić się przez bardzo szczelną i bardzo agresywną obronę Flames. Gdy na minutę przed końcem meczu na ławkę chciał zjechać Hasek Skrzydła nie potrafili nawet wyprowadzić krążka z własnej tercji obronnej. Jarome Iginla okradł Roberta Langa na linii bramkowej, lecz trafił tylko w boczną siatkę opuszczonej już bramki.

Mike Babcock przez cały mecz mieszał liniami swojej drużyny, starając się zmienić trochę obraz gry. Johan Franzen grał zarówno z Langiem i Bertuzzim jak i Kirkiem Maltbym i Krisem Draperem. Swojego szczęścia w różnych formacjach szukał też Valtteri Filppula, który był jednym z lepiej grających zawodników Wings w tym meczu. Bez zmian pozostawała tylko linia Paweł Dacjuk-Henrik Zetterberg-Tomas Holmstrom, która w tym meczu jednak nie zapunktowała, mimo ostrej i odważnej gry, szczególnie w pressingu.

Flames przeważali pod względem gry fizycznej i wymuszania błedów, bardzo mocno ograniczając możliwości formowania ataków już w tercji ofensywnej Wings. Dzięki agresywnej obronie kilkakrotnie udało im się wyjść z szybkimi atakami, lecz na posterunku stał Hasek, który obronił 18 strzałóch gospodarzy. Więcej pracy miał jednak znowu Kiprusoff, broniąc 33 strzały gości.

Obie drużyny polecą do Detroit dzisiaj po południu czasu polskiego. Piąte spotkanie zostanie rozegrane w sobotę o godzinie 21 CET.

(foto: Tim Smith/Getty Images)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 20 2007 06:44:46 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1209 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 3: Flames 3:2 Red Wings
Raporty PO 2007Dobra gra w przewadze i dwa nienajlepsze zagrania Nicklasa Lidstroma spowodowały, że Calgary Flames wygrali swój pierwszy mecz w serii z Detroit Red Wings, pokonując Skrzydła u siebie 3:2.

Zgodnie z przewidywaniami Flames zagrali dużo odważniej w Pengrowth Saddledome, wypełniając najważniejsze zadanie, jakim było nie dać się Wings rozpędzić w pierwszych minutach meczu. Już w drugiej minucie na ławkę kar powędrował Matthieu Schneider, lecz Flames nie wykorzystali tej przewagi.

Dwie minuty później role się odwróciły, kiedy Daniel Cleary został zacięty wysokim kijem przez Wayne'a Primeau. Niestety Wings również nie rozegrali tej przewagi najlepiej a nawet Flames, dwukrotnie za sprawą Craiga Conroy'a, mogli objąć w spotkaniu ważne prowadzenie.

Swój debiut w palyoffach w barwach Skrzydeł miał Todd Bertuzzi, który powrócił po kontuzji głowy i zastąpił w składzie Jiri'ego Hudlera. W grze Kanadyjczyka widać jeszcze niestety brak stuprocentowej gotowości do gry i zgrania z kolegami, co zaowocowało kilkoma niewymuszonymi spalonymi, które skutecznie spowalniały ataki gości.

Flames oddali w pierwszej tercji 9 strzałów przy 4 uderzeniach Wings. Była to dla nich pierwsza 'wygrana' pod tym względem tercja w serii.

Pod koniec pierwszej odsłony po strzale Henrika Zetterberga krążek odbił się od kija Romana Hamrlika i uderzył w twarz Rhetta Warrenera, który był zmuszony opuścić lodowisko i pojawił się spowrotem w połowie drugiej tercji.

Przez pierwszą część drugiej odsłony oba zespoły mocno walczyły na bandach i w środku lodowiska, jednak nie miały za dużo sytuacji podbramkowych. Dobrze spisywała się obrona z obu stron. Duże znaczenie miał też wysoki forechecking, dzięki czemu ataki przeciwnika były mocno spowalniane.

Około ósmej minuty drugiej tercji Wings przejęli inicjatywę w spotkaniu i przez kilka chwil prawie nie opuszczali pola podbramkowego Miikki Kiprusoffa. Kris Draper dobrze odczytał podanie jednego z obrońców Flames i przejął krążek w tercji obronnej gospodarzy po czym wystartował na fińskiego bramkarza. Strzał Drapera Kiper jednak obronił a zaraz po tym został wrzucony w bramkę przez napastnika Wings powalonego przez wracającego Andreia Zyuzina. W kolejnej akcji w słupek trafił Henrik Zetterberg.

Sytuacja odwróciła się o 180 stopni, kiedy na ławkę kar powędrował Danny Markov. Flames wyprowadzili szybką akcję ze swojej tercji obronnej. Matthew Lombardi podał krążek Alexowi Tanguay'owi i ostro zaatakował bramkę Dominika Haska. Tanguay wrzucił gumę przed pole bramkowe, gdzie tor jej lotu zmienił właśnie Lombardi, po czym wpadł w czeskiego bramkarza razem z wracającymi obrońcami. Haskowi nic się nie stało, lecz Flames objęli jednobramkowe prowadzenie.

Zdobyty gol dodał gospodarzom skrzydeł, lecz radość z prowadzenia trwała tylko trochę ponad dwie minuty. Daniel Cleary podał krążek wzdłuż linii bramkowej Flames a w tłumie dobrze odnalazł się Kris Draper, który trącił go w stronę siatki. Kiprusoff 'zamiótł' jeszcze kijem, lecz guma znalazła się już po drugiej stronie linii.

Na pięć minut przed końcem tercji szansę na ponowne objęcie prowadzenia mieli Flames, lecz w akcji 2-na-1 przeszkodził im trochę Chris Chelios, który trochę zmienił kierunek podania do Primeau, dzięki czemu zawodnik Płomieni nie był w stanie zmieścić krążka obok Haska.

Druga tercja zakończyła się po 19 minutach i 50 sekundach, gdyż właśnie wtedy silny strzał Krisa Drapera rozbił jeden płat pleksy za bramką Kiprusoffa. 10 sekund zostało dogranych już po przerwie, lecz nie przyniosły one zmiany rezultatu.

To miało miejsce jednak 40 sekund później, znowu za sprawą duetu Cleary-Draper. Najpierw ten pierwszy ostro wszedł ciałem w Diona Phaneufa, oszałamiając silnego obrońcę Flames. Następnie Cleary podał krążek przed bramkę, gdzie celnym strzałem bez przyjęcia po raz drugi Kiprusoffa pokonał Draper. Phaneuf musiał zejść po tym starci do szatni, lecz wrócił później do gry.

Po stracie bramki Flames wzięli się jeszcze mocniej do pracy, w czym pomogli im trochę goście trzy razy pod rząd wędrując na ławkę kar. Płomienie wykorzystali już pierwszą z szans w trzeciej tercji. Nicklas Lidstrom nie był w stanie wyrzucić krążka zza swojej bramki za linię niebieską. Za kołem bulikowym gumę przejął Mark Giordano, znalazł dobrą linię strzału i celnym uderzeniem zmusił Haska do kapitulacji. Gioradno zastępował w formacji power play Phaneufa, który był w tym czasie badany przez lekarzy Flames w szatni.

Zwycięski gol padł po kolejnej szybkiej kontrze gospodarzy. Podanie Primeau do Jarome'a Iginli chciał przed niebieską linią Wings przeciąć Lidstrom. Niestety nie powiodło mu się to, co umożliwiło kapitanowi Flames na wjechanie na dużej szybkości w tercję Wings i oddanie silnego strzału w długi słupek bramki. Błąd popełnił też Hasek, który w ogóle nie wyjechał z bramki i nie próbował skrócić Iginli kąta.

Nadzieje Wings próbował jeszcze ratować Paweł Dacjuk, który postanowił sam szarżować czteroosobowy mur Flames na ich linii niebieskiej. Nie zodbył bramki, lecz wywalczył dla Skrzydeł grę w przewadze, gdyż był nieprzepisowo powstrzymywany przez Tanguay'a. Wings nie wykorzystali jednak tej okazji. Skutku nie przyniosło też zdjęcie w ostatniej minucie z bramki Dominika Haska. Flames bronili się dobrze i wyrzucali wszystkie krążki ze swojej tercji.

Flames pokazali, że we własnej hali są bardzo trudnym przeciwnikiem i nie przez przypadek prowadzili w lidze pod względem zwycięstw na własnym lodzie (30). Kolejną szansę na złamanie tej hegemonii Wings będą mieli już w czwartek. Zwycięstwo w Calgary dałoby im szansę zakończenia serii w Detroit, gdzie Wings wygrali też dużo, bo aż 29 meczów w sezonie zasadniczym.

(foto: AP PHOTO/CP, Larry Macdougal)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 18 2007 07:27:40 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1266 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 2: Red Wings 3:1 Flames
Raporty PO 2007Dużo sił wkładają gracze Wings w rywalizację z Calgary, jednak może im się to bardzo opłacić. Jeśli tylko w następnych dwóch spotkaniach będą spisywać się tak jak dotychczas, to jest duża szansa na to, że dzisiejsza wizyta Calgary w Joe Louis Arena będzie ostatnią w tym sezonie. Gracze z Detroit całkowicie dominowali w tym spotkaniu (bilans strzałów 51:15) i zasłużenie prowadzą w rywalizacji 2:0.

Wings fantastycznie rozpoczęli spotkanie. Presing i wysoka obrona sprawiły, że gracze Flames mieli kłopoty z rozgrywaniem krążka oraz z utrzymaniem nerwów na wodzy, bowiem prawie że przez połowę tercji Wings grali z przewagą co najmniej jednego zawodnika. Zanim jednak gracze Calgary zaczęli ‘łapać’ kary przegrywali już jedną bramką, a jej strzelcem był Paweł Dacjuk. Center Wings wywalczył krążek pod prawą bandą rywali, zjechał na środek i zdecydował się na strzał nie dając szans ’Kipperowi’ na skuteczną interwencję. Na zegarze widniała wtedy 62 sekunda meczu.

Po tym golu Wings nie spuścili z tonu i dalej narzucali swój styl gry, co zaowocowało pięcioma karami dla Calgary w okresie pierwszych ośmiu minut spotkania. W momencie gdy gospodarze grali z przewagą dwóch zawodników zdobyli drugą bramkę a jej strzelcem był Nicklas Lidstrom.

W dalszej części tercji Wings nadal byli stroną dominująca i zakończyli tercję z bilansem 23 strzałów na bramkę Miikkę Kiprusoffa.

Nie najlepiej za to Wings zaczęli drugą tercję - po minucie na ławkę kar wylądował Mikael Samuelsson, a liczebną przewagę wykorzystał Dion Phaneuf, który zdobył gola po strzale spod niebieskiej. Dalsza część tercji przyniosła dużo walki, parę przepychanek podbramkowych i kilka sytuacji strzeleckich dla Detroit, jednak nie przyniosła zmiany rezultatu.

W ostatniej odsłonie spotkania oglądaliśmy tylko jedną bramkę, a jej strzelcem był Valtteri Filppula. Najpierw z kontrą wyszedł Johan Franzen, zdołał oddać strzał, jednak bramkarz rywali odbił krążek przed siebie. Na szczęście na jego drodze znalazł się rozpędzony Fin i mocnym strzałem pokonał swojego rodaka. Co ciekawe wszyscy dzisiejsi strzelcy trafiali także w meczu nr 1.

Zwycięstwo Wings nie było zagrożone w końcówce, bowiem ostatnie cztery minuty grali w liczebnej przewadze, jednak pomimo wielu szans nie udało im się powiększyć wyniku.

Następny mecz między tymi drużynami odbędzie się we wtorek w Calgary.

(foto: AP Photo/Paul Sancya)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Bajus dnia kwiecień 15 2007 21:57:17 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1186 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Bertuzzi jednak nie zagra
NewsTodd Bertuzzi nie zagra jednak w jutrzejszym spotkaniu przeciwko Calgary Flames.

Bertuzzi wziął udział w sobotnim treningu, drugi dzień z rzędu, lecz podjęta została decyzja, żeby nie wystawiać jeszcze napastnika do gry. Zawodnik powiedział po treningu, że czuje się dobrze, lecz że zostawia decyzję o ewentualnym występie Mike'owi Babcockowi i sztabowi trenerskiemu.

Bez Bertuzzi'ego skład drużyny na mecz numer dwa pozostanie bez zmian.

(foto: John T. Greilick / The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 14 2007 21:55:07 0 Komentarzy · 1971 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
live.detroitredwings.pl zaprasza !!!
SerwisWszystkich kibiców Red Wings, lecz nie tylko, zapraszamy do wizyt na stronie live.detroitredwings.pl.

Podczas meczów Skrzydeł można dyskutować przebieg spotkania z innymi kibicami na specjalnie przygotowanym czacie, słuchać radiowej transmisji przez NHL Radio (nhl.com) a także na bieżąco śledzić statystki z GameCenter przygotowanego przez CBS (sportsline.com).

Najbliższe spotkanie już jutro o godzinie 19.

Udostępniliśmy też dla naszych czytelników nowy dział - Statystyki.
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 14 2007 13:18:39 0 Komentarzy · 1365 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Możliwy powrót Bertuzzi'ego
NewsTodd Bertuzzi wziął udział w nieobowiązkowym treningu w piątek, przed którym przeszedł serię testów, które jeszcze bardziej przybliżyły go do debiutu w playoff w barwach Wings.

Napastnik Skrzydeł, który pauzuje z powodu urazu głowy i szyi, przez ostatnie 6 dni nie wykonywał żadnych ćwiczeń i, jak sam przyznaje, wznowienie treningów jest dla niego niejakim obozem przygotowawczym do sezonu, szczególnie, że przez większą część roku również nie grał z powodu kontuzji.

"Czuję się dość dobrze. Zobaczymy jak pójdzie jutro. Cieszę się, że mogłem dzisiaj trochę pojeździć,' powiedział po treningu Bertuzzi.

Trener Mike Babcock chce mieć jednak pewność, że nie wystawi do meczu nieprzygotowanego zawodnika. Nie chce ryzykować nawrotu urazu. Na ostateczną decyzję będziemy musieli najprawdopodobniej poczekać do pierwszego wznowienia w niedzielnym spotkaniu.

Dużym problemem będzie też wskazanie kogo Bertuzzi ma zastąpić. Najprawdopodobniej będzie to któs z dwójki Jiri Hudler, Valtteri Filppula, którzy obaj rozegrali bardzo dobre spotkanie w czwartek.

Do gry w niedzielę może też powrócić obrońca Calgary Flames Robyn Regehr.

(foto: John T. Greilick/The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 14 2007 12:10:11 0 Komentarzy · 1886 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 1: Red Wings 4:1 Flames
Raporty PO 2007Dwie tercje agresywnych ataków i jedna tercja konsekwentnej obrony wystarczyły Skrzydłom do pewnego zwycięstwa w pierwszym meczu pierwszej rundy playoff. Red Wings pokonali Calgary Flames 4:1.

Przez większość spotkania goście mieli problem ze skonstruowaniem jakiejkolwiek akcji ofensywnej, głównie dzięki wysokiej obronie Wings. Flames nie dawali sobie rady w bezpośrednich walkach o krążek a także bardzo często tracili jego posiadanie jeszcze przed wjechaniem w tercję obronną Skrzydeł.

Już od samego początku spotkania gra była ostra i nie brakowało zarówno starć ciałem jak i większych przepychanek. Największa z nich miała miejsce na mniej niż dwie minuty przed końcem meczu, kiedy w Miikkę Kiprusoffa wjechał rozpędzony Daniel Cleary, wpychając golejarza Flames do bramki. Cleary wpadł potem w bandę, lecz już po chwili dopadło do niego dwóch graczy gości. Gospodarze nie pozostali dłużni i po kolejnych sekundach prawie wszyscy zawodnicy rzucili się na siebie za bramką Flames. Cleary dostał w tej akcji 14 minut karnych.

W drugiej minucie pierwszej tercji Wings mieli pierwszą okazję do zdobycia bramki w przewadze, kiedy na ławkę kar powędrował Kristian Huselius. Kilka mocnych strzałów z niebieskiej oddał Nicklas Lidstrom, lecz Kiper stał na posterunku. Flames wyprowadzili nawet groźną kontrę w osłabieniu ale Dominik Hasek pokazał równie wysoką klasę co jego fiński kolega.

Już po zakończeniu kary, pod koniec 5. minuty, Brett Lebda wjechał w tercję Flames, po czym zostawił krążek stojącemu na niebieskiej linii Johanowi Franzenowi i pognał pod bramkę. Szwed wstrzelił krążek przed siatkę gości a tor jego lotu zmienił Valtteri Filppula, nieobstawiony przez obrońców, którzy większą uwagę skupili na Lebdzie.

Wings wykorzystali natomiast drugą grę w przewadze. W 9. minucie gry Robert Lang, który otrzymał krążek od Jiri'ego Hudlera, podał z linii bramkowej gumę do Nicklasa Lidstroma, ustawionego między bulikami. Szwed oddał strzał, który wpadł do bramki, odbijając się wcześniej od dwóch obrońców Flames.

Goście nie mieli dużej ilości okazji na zdobycie kontaktowej bramki. Oddali w sumie w pierwszej tercji 7 strzałów, lecz Hasek nie miał problemów z wyłapaniem ich wszystkich. Jeszcze gorzej przedstawiła się sytuacja w drugiej odsłonie, w której Flames tylko pięciokrotnie straszyli czeskiego golejarza.

Wings odpowiedzieli 21 uderzeniami, z czego kolejne dwa znalazły drogę za plecy Kiprusoffa. W 7. minucie ładne, prostopadłe podanie od Tomasa Holmstroma wykorzystał Paweł Dacjuk, który oszukał bramkarza Flames i posłał krążek między jego parkanami. Trzy minuty później było już 4:0. Tuż po karze Wayne'a Primeau Dacjuk, ustawiony na linii bramkowej w rogu lodowiska, wycofał krążek do Mathieu Schneidera, który potężnym strzałem z niebieskiej nie dał szans Kiprusoffowi.

Mimo wpuszczonych czterech bramek fiński bramkarz grał bardzo dobrze, broniąc w sumie 42 strzały Wings. Szczególnymi umiejętnościami wykazał się na początku drugiej tercji, kiedy w przeciągu kilku minut obronił strzał 'do pustej bramki' Pawła Dacjuka a także powstrzymał akcję 2 na 1 Henrika Zetterberga i Holmstroma.

Trzecią tercję Flames rozpoczęli z większym wigorem, wyczuwając jeszcze szansę na odwrócenie losów spotkania. Już w pierwszej minucie błąd Schneidera, który potknął się na niebieskiej linii gości, mógł wykorzystać Stephane Yelle, kiedy Flames grali w osłabieniu. Yelle zabrał Schneiderowi krążek i pognał na bramkę Haska. Tym razem jednak atak nie przyniósł rezultatu.

Hasek musiał w tej tercji interweniować ośmiokrotnie, lecz dał się zaskoczyć tylko raz. Obecność na ławce kar Danny'ego Markova wykorzystał Alex Tanguay, który otrzymał perfekcyjne podanie wzdłuż linii bramkowej od Daymonda Langkowa. Na początku wydawało się, że Dominator złapał krążek między parkanami, lecz guma spadła kilka centymetrów za linią bramkową.

Wings nie wykorzystali w tej tercji dwuminutowej przewagi 5-na-3. Flames dokładnie bronili się przed szybkimi podaniami blisko bramki, zmuszając Skrzydła do oddawania strzałów z dystansu. Te uderzenia łapał jednak Kiprusoff.

Podobnie jak ostatnio, Wings wygrali pierwszy mecz serii, lecz tym razem było to pewne, dośc wysokie zwycięstwo. W składzie Skrzydeł zabrakło Todda Bertuzzi'ego i nie jest znany termin jego powrotu. Podobnie ma się sytuacja z Robynem Regehrem z Flames. Trener Jim Playfair ma nadzieję, że jeden z jego czołowych obrońców będzie mógł zagrać w drugim meczu serii, który odbędzie się w niedzielę.

(foto: John T. Greilick / The Detroit News)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 13 2007 04:12:15 Czytaj więcej · 1 Komentarzy · 1585 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Nadchodzą Płomienie
NewsMimo wrogości, jaką jeszcze kilka lat temu żywili do Colorado Avalanche kibice Red Wings, część z nich na pewno kibicowała w ostatnich tygodniach drużynie z Denver, która walczyła o ósme miejsce w Konferencji Zachodniej.

Niestety, porażką z Nashville Predators Avalanche pogrzebali swoje szanse na występ w playoffach, co dla Red Wings oznacza jedno - Calgary Flames.

Skrzydła spotkali się z Flames w playoffach w 2004 roku w bardzo zaciętej serii, którą zespół z Kanady ostatecznie wygrał 4:2. Podczas tych rozgrywek byliśmy świadkami ostrej, bezpardonowej gry i aż czterech spotkań, które zakończyły się tylko jednobramkowym zwycięstwem, w tym dwóch dogrywek. Niestety, to właśnie Flames, dzięki swojej zaciętości i sile okazali się lepsi w takich meczach. ...

(foto: AP Photo/Marcio Jose Sanchez)

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 10 2007 12:32:35 Czytaj więcej · 4 Komentarzy · 2569 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Zetterberg na pewno zagra; Bertuzzi nie trenował
NewsJeszcze wczoraj powrót Henrika Zetterberga do gry w czwartek nie był przesądzony. Po poniedziałkowym treningu sprawa jest już pewna i możemy ogłosić, że zobaczymy Szweda w pierwszym meczu playoff przeciwko Calgary Flames.

"Czuję się lepiej niż w zeszłym tygodniu. Pierwszy raz przeszedłem cały trening z resztą chłopaków i czułem się dobrze. Teraz muszę tylko poczekać i zobaczyć jak będę się czuł przez najbliższe trzy dni. Jak będę się dalej czuł jak dzisiaj to zagram. Już od dłuższego czasu nie miałem słabego dnia," wypowiedział się po treningu Zetterberg.

Tymczasem Todd Bertuzzi nie wziął udziału w tych ćwiczeniach zespołu, lecz Mike Babcock jest dobrej myśli i uważa, że napastnik będzie mógł zagrać w czwartek. Todd będzie musiał przejść kilka testów, zanim będzie dopuszczony do gry.

(foto: AP Photo/Jerry S. Mendoza)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 10 2007 12:05:54 0 Komentarzy · 1839 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Zetterberg gotowy na Calgary
NewsHenrik Zetterberg, który od dłuższego czasu pauzuje z powodu kontuzji pleców, może być już gotowy do gry w czwartkowej inauguracji playoffów w Detroit przeciwko Calgary Flames.

Mike Babcock, trener Red Wings, powiedział, że spodziewa się, że Szwed będzie już mógł powrócić na lodowisko podczas pierwszego meczu serii. Sam Zetterberg potwierdził tę opinię, lecz powiedział że wszystko będzie zależało od jego samopoczucia po poniedziałkowym treningu, który Henrik przeszedł już w całości z resztą drużyny.

Mniejsze szanse na debiut w barwach Red Wings w payoff ma natomiast Todd Bertuzzi, który nie gra z powodu wstrząśnienia mózgu. Bertuzzi nie brał udziału w poniedziałkowym treningu.

"Nie mam pojęcia," powiedział Babcock zapytany przez dziennikarzy o stan Todda. "Mogę udawać, że wiem jak to wytłumaczyć. Nie jest na razie gotowy. Powiedzą mi jak będzie. Na razie nie wiem."

(foto: sportsnet.ca)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 10 2007 01:01:32 0 Komentarzy · 2169 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 82: Red Wings 7:2 Blackhawks
Raporty 2006/2007
7.04.07 Druzyna1T2T3T OT Koniec

Detroit Red Wings

3

4

0

-

7

Chicago Blackhawks

0

1

1

-

2

Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 08 2007 11:20:03 Czytaj więcej · 3 Komentarzy · 2000 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Sprostowanie wiadomości o Pawle Dacjuku
NewsW zeszłym tygodniu, pierwszego kwietnia, poinformowaliśmy, że Paweł Dacjuk podpisał z Detroit Red Wings kontrakt na 15 lat. Większość czytelników zorientowała się, że był to dowcip primaaprilisowy.

Tym razem, zupełnie poważnie, podajemy do wiadomości, że Rosjanin faktycznie przedłużył swoją umowę z zespołem z Detroit o kolejne 7 sezonów. Kontakt opiewa na kwotę 46.9 milionów dolarów.

"Miło mi poinformować, że będę kontynuwał moją karierę hokejową z zespołem Detroit Red Wings, podpisując siedmioletni kontrakt," powiedział Dacjuk. "Ta umowa była dla mnie bardzo ważna. Chciałbym podziękować moim byłym i obecnym kolegom z lodowiska. Jestem zaszczycony, że mogę kontynuwoać współpracę z tą wspaniałą organizacją."

(foto: Daniel Mears/The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 06 2007 21:52:15 1 Komentarzy · 1803 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 80: Red Wings 3:0 Blue Jackets
Raporty 2006/2007Drugi mecz z Columbus Blue Jackets nie był najpiękniejszym meczem Skrzydeł w sezonie. Występ swojego zespołu najlepiej podsumował trener Mike Babcock, który powiedział, że Wings 'nie namalowali żadnego Picassa'. Dodał jednak, że jeśli ktoś spojrzy dzisiaj na tabelę i wyniki to pomyśli, że było zupełnie inaczej. W statystykach widnieją cyfry 3 i 0 i to się tak naprawdę liczy.

Dominik Hasek, który obronił 35 strzałów, był murem nie do przebicia dla zawodników Blue Jackets i zdecydowanie pomógł swoim kolegom z ofensywy, którzy potrzebowali aż 40 minut, żeby rozpędzić się na tyle, aby zdobyć pierwszą bramkę.

Wings nie wykorzystali żadnego z pięciu okresów gry w przewadze podczas dwóch pierwszych tercji, mimo iż na początku spotkania grali nawet przez krótki czas w dwuosobowej przewadze. Blues byli również bezsilni, w całym meczu sześciokrotnie grając w power play'u, lecz nie mogąc sobie poradzić z Haskiem.

Niemoc strzelecką przełamał w 16. sekundzie trzeciej tercji Kyle Calder, który najpierw powalił uderzeniem Rona Hainsey'a w jego tercji obronnej, po czym zabrał mu krążek i po zwodzie pokonał Fredrika Norrenę, w momencie kiedy sam został przewrócony na lód. Był to pierwszy punkt Caldera od ośmiu spotkań.

Na 2:0 podwyższył w 18. minucie Todd Bertuzzi, dobijając swój własny strzał po podaniu Pawła Dacjuka. Wynik spotkania ustalił na 54 sekundy przed końcem Kris Draper strzelając do pustej bramki, podczas gdy Blue Jackets grali w przewadze. Punkt za asystę ponownie zaliczył Dacjuk.

Dla Kurtek był to 16. mecz w sezonie, w którym nie zdobyli bramki. Tylko dwie drużyny w historii NHL radziły sobie gorzej pod tym względem w sezonie zasadniczym a działo się to jeszcze przed wprowadzeniem czerwonej linii na lodowisku. Był to sezon 1928/29 a te zespoły to Chicago Blackhawks (20 meczów bez bramki) i Pittsburgh Pirates (18 spotkań).

Dzięki shutoutowi Dominik Hasek wrócił na pierwsze miejsce pod względem najmniejszej liczby bramek średnio wpuszczonych na mecz i z wynikiem 2.05 idzie łeb w łeb z Niklasem Backstromem z Minnesota Wild.

(foto: Daniel Mears/The Detroit News)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 04 2007 14:07:30 0 Komentarzy · 1734 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Schneider nie zagra przeciwko Columbus
NewsMike Babcock poinformował, że obrońca Mathieu Schneider nie zagra w dzisiejszym spotkaniu przeciwko Columbus Blue Jackets. Powodem jest kontuzja prawego łokcia.

"Schneider mógłby zagrać dzisiaj ale jeśli nie my jesteśmy najbardziej paranoidaną drużyną w lidze to na pewno jesteśmy chociaż w czołówce," powiedział trener Wings, który w ostatnim czasie oszczędza swoich najbardziej wartościowych zawodników.

Inny obrońca, kapitan Nicklas Lidstrom, może już zagrać w dzisiejszym meczu. Szwed pauzował w niedzielę z powodu urazu pleców.

Babcock powiedział też, że w Chicago do gry może już powrócić Henrik Zetterberg, lecz nie jest to nic pewnego.

(foto: Photo By Dave Sandford/Getty Images)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia kwiecień 03 2007 23:48:21 0 Komentarzy · 1689 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 79: Blue Jackets 1:4 Red Wings
Raporty 2006/2007Po serii słabszych i średnich występów Wings przyszedł czas na przekonujące zwycięstwo. Dwa punkty zdobyte z Blue Jackets dają Wings prowadzenie w Western Conference na trzy mecze przed zakończeniem sezonu regularnego. Jedyną rysą meczu była niekonsekwencja w obronie w ostatniej minucie meczu, przez którą Rick Nash popsuł humor Dominikowi Haskowi.

Mecz rozgrywany był o wczesnej porze, dlatego też w pierwszej tercji zawodnicy Wings ‘rozgrzewali’ się tylko, nie stwarzając grożnych sytuacji bramkowych. Jednak w drugiej tercji Wings dominowali już we wszystkich aspektach gry. Już niespełna po dwóch minutach objęli prowadzenie. Najpierw znajdujący się za linią bramkową rywali Mikael Samuelsson podał krążek na niebieską do Roberta Langa, a Czech szybko oddał go na prawe skrzydło, gdzie czekał już Brett Lebda. Młody obrońca uderzył silnie i po chwili mógł cieszyć się z piątej bramki w tym sezonie. Wings grali wówczas z przewagą jednego zawodnika.

Dwie minuty później strzelec gola usiadł na ławce kar, jednak to nie przestraszyło graczy gości, którzy już po chwili mogli prowadzić 2:0. Po dobrym podaniu Krisa Drapera sam na sam z bramkarzem rywali został Jonhan Franzen, jednak po jego szybkim strzale z nadgarstka krążek poszybował nad poprzeczką.

Franzena wyręczył jego rodak Tomas Holmstrom, który w 10 minucie drugiej tercji podwyższył stan meczu. Na bramkę Norreny uderzał Jiri Hudler, bramkarz Kurtek obronił ten strzał, ale pod jego bramką na dobitkę czekał już Holmstrom, który pomimo iż stał tyłem do bramki zdołał znaleźć lukę między słupkiem a parkanem bramkarza i wepchnął krążek do bramki.

Następna bramka dla Wings padła gdy grali oni w osłabieniu. Fatalny błąd na środkowej lini popełnił były gracz Wings - Anders Eriksson, który praktycznie podał krążek do Pawła Dacjuka, który w takich sytuacjach nie zwykł zawodzić-zaczarował Norrenę i posłał krążek nad jego prawą ręką.

Udanie dla Wings rozpoczęła się także trzecia seria-lewym skrzydłem popędził Draper, oddał strzał, który został jednak zablokowany, krążek dotknął Holmstrom nie przejmując go, jednak obrońca Kurtek wbił go łyżwą do własnej bramki, a gol zaliczony został szwedzkiemu napastnikowi Wings.

W tej tercji Skrzydła miały jeszcze jedną znakomitą szansę w osłabieniu, jednak sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Valteri Filppula.

O nieskuteczności graczy BJ może świadczyć także to, że Wings grali bez dwóch podstawowych obrońców Niklasa Kronwalla, który jest kontuzjowany oraz Nicklasa Lidstroma, któremu trener Wings Mike Babcock dał nieco odpocząć przed fazą Play Off.

(foto: AP Photo/Jay LaPrete)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Bajus dnia kwiecień 01 2007 21:26:51 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 2480 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Strona 83 z 86 << < 80 81 82 83 84 85 86 >
Detroit Red Wings PL

[Rozmiar: 301 bajtów]
Kalendarz
Luty
PoWtŚrCzPtSoNd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28

Dzisiaj
ˇ Mecz we własnej hali z Philadelphia Flyers (0:00)
Jutro:
Zdarzenia
Kliknij, by dowiedzieć się więcej
[Rozmiar: 301 bajtów]
Liderzy
PunktyBramki Asysty Kary min. +/-
        

czytaj więcej

[Rozmiar: 301 bajtów]
Atlantic Division
MECZEPKT
1. Florid Panthers
2. Tampa Bay Lightning
3. Toronto Maple Leafs
4. Boston Bruins
5. Ottawa Senators
6. Montreal Canadiens
7. Buffalo Sabres
8. Detroit Red Wings
[Rozmiar: 301 bajtów]
Gracz Tygodnia

Dylan Larkin

71

Bilans Tygodnia
Punkty:3
Bramki:1
Asysty:2
Kary min.:4
+/--2

 Tydzień: 2019-02-04 - 2019-02-10

  więcej o zawodniku
[Rozmiar: 301 bajtów]
Bramkarze
MZPGAASV%SO
[Rozmiar: 301 bajtów]
Eastern Conference
MECZEPKT
1. Florid Panthers
2. New York Islanders
3. Tampa Bay Lightning
4. Toronto Maple Leafs
5. Boston Bruins
6. Ottawa Senators
7. Montreal Canadiens
8. Buffalo Sabres
------------------------------------------------------
9. Detroit Red Wings
10. Philadelphia Flyers
11. Carolina Hurricanes
12. Washington Capitals
13. New York Rangers
14. Columbus Blue Jackets
15. Pittsburgh Penguins
16. New Jersey Devils
[Rozmiar: 301 bajtów]
Kontuzje

H.Zetterberg
 

Uraz:
kręgosłup
Planowany powrót:
nieokreślony

J.Franzen
 

Uraz:
wstrząs mózgu
Planowany powrót:
nieokreślony

Stan na 25.10.18

[Rozmiar: 301 bajtów]
Newsletter
Wpisz swój adres e-mail i kliknij Subskrypcja/Rezygnuję.



Ilosć subskrypcji: 4802
[Rozmiar: 301 bajtów]
Wyniki Typowania
- PUNKTY
1.  bukaj22 178
2.  Lukas 176
3.  Noodles 175
4.  kabuu 168
5.  Tanik 157
6.  lukash 156
7.  Jan 141
8.  Zion 135
9.  Harry Otton III 132
10.  PaprykarZ 122
11.  staszek 116
12.  piotras1985 54
13.  Breverin Lux 19
-

Stan na 10.04.17

Typuj wynik meczu!
[Rozmiar: 301 bajtów]
ShoutBox
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
[Rozmiar: 301 bajtów]
Partnerzy
[Rozmiar: 301 bajtów]
[Rozmiar: 63272 bajtów]
[Rozmiar: 468 bajtów]
[Rozmiar: 3739 bajtów]
Znaki graficzne użyte na stronie są prawnie zastrzeżone i są własnoćcią NHL oraz klubu Detroit Red Wings.
Na niniejszej stronie znaki te zostały wykorzystane wyłącznie w celach informacyjnych bez intencji naruszania ich praw.


2002 - 2019 - DetroitRedWings.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone