[Rozmiar: 7520 bajtów][Rozmiar: 1372 bajtów][Rozmiar: 1473 bajtów][Rozmiar: 2886 bajtów][Rozmiar: 1780 bajtów]    [Rozmiar: 1951 bajtów]
[Rozmiar: 178515 bajtów]
wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...[Rozmiar: 17414 bajtów]
[Rozmiar: 5135 bajtów][Rozmiar: 4578 bajtów][Rozmiar: 4963 bajtów]

Sezon Zasadniczy

10.03.2020 - 18:30 EST (0:30 CET)

Detroit - Little Caesars Arena

Carolina Hurricanes

Detroit Red Wings

:

5 :

2

(1:1 1:1 3:0)

RELACJA LIVE FORUM RAPORT

Sezon Zasadniczy

Przeciwnik Nieznany

Detroit Red Wings

:

Drużyna: Detroit Red Wings
Miasto: Detroit
Hala: Little Caesars Arena
Data: 01.12.2020 (Wtorek)
Godzina: 19:30 EST (1:30 CET)


Do meczu pozostało:

Kontuzja Franzena
NewsJohan Franzen będzie zmuszony pauzować przez najbliższe 3-4 tygodnie z powodu urazu lewego kolana, którego nabawił się podczas sobotniego meczu z Chicago Blackhawks.

Jak już pisaliśmy, Franzen zderzył się w drugiej tercji z Brentem Sopelem kolanami i musiał zejść z lodu z pomocą Pieta van Zanta. Rezonans magnetyczny nie wykazał problemów z wiązaniami a diagnoza jaka została postawiona to po prostu skręcenie.

W miejsce Szweda do drużyny powołany z Grand Rapid Griffins został Ville Leino, który dobrze pokazał się w meczach przedsezonowych, zdobywając trzy bramki i trzy asysty. Fin dobrze radzi sobie też w AHL, gdzie zgromadził już 9 oczek.

(foto: AP)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 27 2008 01:03:48 0 Komentarzy · 1669 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Odsłonięto koszulki na Winter Classic
NewsZespoły Detroit Red Wings i Chicago Blackhawks, które spotkają się ze sobą na stadionie Wrigley Field w Chicago 1 stycznia podczas spotkania Winter Classic, wystąpią w uniformach w stylu retro.

Red Wings zagrają w białych koszulkach z jednym czerwonym paskiem ze staroangielską literą D na przodzie. Strój ten inspirowany jest koszulkami, w których Red Wings grali od sezonu 1926/27. Na obu ramionach znajdzie się też obecne logo skrzydła z kołem.

"Jesteśmy dumni, że możemy reprezentować bogatą historię Detroit Red Wings i miasta Detroit," powiedział Ken Holland. "Litera D była pierwszym logo zespołu i jest rozpoznawana jako symbol tego miasta i jego drużyn sportowych."

Blackhawks wystąpią w koszulkach z dominującym kolorem czarnym i czerwonymi i beżowymi poziomymi paskami i z logo Blackhawks na przodzie. Ten styl pochodzi z sezonu 1936/37.
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 26 2008 18:10:02 0 Komentarzy · 1606 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 8: Blackhawks 5:6 Red Wings (SO)
Raporty 2008/2009Detroit Red Wings zwycięstwem rozpoczęli serię meczów wyjazdowych. Mecz z Blackhawks w Chicago nie należał jednak do najłatwiejszych. Goście zdobyli trzy bramki w trzeciej tercji meczu, lecz ostateczne rozstrzygnięcie miało miejsce dopiero po rzutach karnych. Marian Hossa, jako czwarty strzelec Red Wings, pokonał Nikolaia Khabibulina. Goście wygrali w karnych 2:1 a w całym meczu 6:5.

Bramka Hossy była bardzo niecodzienna jak na rzut karny. Słowacki napastnik nie próbował oszukiwać bramkarza Blackhawks zwodem ani celować z nadgarstka w okienko bramki. Hossa wziął duży zamach i atomowym uderzeniem pokonał Khabibulina nad rakiem. Wcześniej swoje szanse wykorzystali Paweł Dacjuk i Jonathan Toews.

Pierwsza tercja spotkania zakończyła się remisem 1:1. Zarówno jedna jak i druga drużyna wykorzystała po jednym okresie gry w przewadze. Bramkę dla Red Wings zdobył Johan Franzen, który nie dograł jednak do końca spotkania. Pod koniec dugiej tercji spotkania zderzył się na środku lodu z Brentem Sopelem kolanami i przez chwilę nie był w stanie podnieść się z lodu. Lekarz drużyny pomógł Szwedowi zjechać do szatni. Stan Franzena nie jest jeszcze znany i nie wiadomo jak długo będzie musiał pauzować. Trener Mike Babcock powiedział, że więcej informacji będzie w stanie podać w poniedziałek, kiedy będą znane wyniki wszystkich badań.

Gospodarze doszli do głosu w kolejnej odsłonie, kiedy strzelili trzy bramki przy tylko jednym trafieniu gości. Na pewno Red Wings nie pomógł wieczór pełen kar. W drugiej tercji Blackhawks trzykrotnie grali w liczebnej przewadze a w trzeciej tercji aż czterokrotnie. W sumie gospodarze wykorzystali dwie z ośmiu szans gry w power play'u. Red Wings również dwukrotne zdobywali bramki w przewadze, lecz mieli tylko trzy takie szanse. Honorowe trafienie dla gości w drugiej odsłonie zapisał na swoim koncie Hossa, który już zupełnie odblokował się po strzeleniu swojej pierwszej bramki w barwach Czerwonych Skrzydeł.

Red Wings wyszli na trzecią tercję mocno zmobilizowani i nie dopuszczali do siebie myśli, że mecz jest już przebrany. W ciągu 3 minut 15 sekund wyrównali wynik meczu na 4:4 a sześć minut później wyszli na prowadzenie za sprawą bramki Jiri'ego Hudlera. Czeski napastnik też powoli odnajduje swoją formę, której wybitnie brakowało mu przez pierwsze kilka spotkań, przez co stracił zaufanie trenera Babcocka, który zdegradował go z gry w drugiej linii zespołu. W meczu z Blackhawks Hudler zdobył bramkę i dwie asysty. Przy wspomnianym golu na 5:4 Niklas Kronwall oddał strzał z prawego koła bulikowego, który został jednak obroniony przez Khabibulina. Krążek trafił na łopatkę Mikaela Samuelssona, ustawionego na prawym słupku bramki. Będąc jednak zawodnikiem grającym kijem na prawą rękę nie miał najlepszego kąta do dobicia strzału rodaka. Próba Samuelssona przeleciała wzdłuż linii bramkowej. Szczęśliwie, po drugiej stronie bramki ustawiony był Hudler, który przełożył sobie krążek na backhand i umieścił go w pustej bramce Blackhawks.

Zarówno Khabibulin jak i Ty Conklin nie mogli jednak być do końca zadowoleni ze swoich występów.
"Zdecydowanie nie był to wieczór bramkarzy," powiedział po meczu Conklin. "Na pewno byłem w stanie wybronić kilka z tych strzałów, które mnie pokonały."
Nie zmienia to faktu, że Conklin wygrał swoje trzecie spotkanie w barwach Red Wings, broniąc 36 strzałów Blakchawks. Khabibulin 39 razy okazał się lepszy od strzelców gości.

Gospodarzom udało się doprowadzić do dogrywki za sprawą trafienia Patricka Kane'a w 13. minucie tercji numer trzy. Blackhawks grali wtedy z przewagą dwóch zawodników przez prawie półtorej minuty i nie mogli sobie pozwolić nie wykorzystać tej szansy.

W szeregach Red Wings zadebiutował w tym sezonie Darren McCarty, który zastąpił Kirka Maltby'ego. Była to decyzja trenera i doświadczony napastnik nie doznał żadnej kontuzji. McCarty zaprezentował się dobrze, oddał jeden strzał na bramkę. Do składu powrócił też Andreas Lilja.

(foto: Paul Beaty / Associated Press)

Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 26 2008 05:28:01 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 920 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 7: Red Wings 5:3 Thrashers
Raporty 2008/2009 Dwie bramki Henrika Zetterberga i kolejne dwa trafienie Mariana Hossy poprowadziły Detroit Red Wings do piątego zwycięstwa w sezonie. Tym razem drużyna z Detroit pokonała na własnym lodzie Atlanta Thrashers 5:3.

Ostatni raz te dwa zespoły grały przeciwko sobie 15 stycznia. Wtedy, Thrashers, z Hossą w składzie, pokonali Red Wings 5:1 a Słowak zaliczył hat-trick. Tym razem Hossa zdobył dwie bramki i jedną asystę.
"Kiedy gra się ze swoją starą drużyną i zna się niektórych zawodników gra się z trochę większym polotem," powiedział po meczu napastnik Red Wings. "Dzisiaj czułem się na lodzie bardzo dobrze, stworzyliśmy sporo szans podbramkowych i graliśmy dobrze we własnej tercji."

Pierwsza bramka Hossy, zdobyta w 16. minucie pierwszej tercji, na pewno będzie pokazywana w stacjach telewizyjnych w całym hokejowym świecie. Słowak przejął na niebieskiej linii bezpański krążek pod lewą bandą, po czym zjechał do środka, oszukując przy tym Mathieu Schneidera, byłego zawodnika Red Wings. Widząc, że Kari Lehtonen wyszedł trochę za daleko z bramki popisał się kolejnym zwodem, objechał bramkarza i już zza bramki zawinął krążek do środka. Ten gol dał Red Wings prowadzenie 2:1, którego nie oddali już do końca.

Było jednak blisko. Mimo trzybramkowego prowadzenia na początku trzeciej odsłony gospodarze znaleźli się w tarapatach łapiąc kilka kar i dając gościom okazje do gry nawet 5-na-3. Ron Hainsey wykorzystał jedną z tych okazji, zdobywając bramkę w ostatniej sekundzie kary Krisa Drapera. Kontaktowego gola zdobył na niecałe 4 minuty przed końcem odsłony Brett Sterling, wykorzystując zamieszanie pod bramką Chrisa Osgooda. Zdjęcie Lehtonena w ostatnich kilkudziesięciu sekundach nie przyniosło Thrashers jednak oczekiwanego rezultatu. Daniel Cleary wbił krążek do pustej bramki na 36 sekund przed końcem meczu, zapewniając swojemu zespołowi zwycięstwo.

Cleary narzeka na swoje oko, które ucierpiało w niedawnej kontuzji. Kanadyjczyk powrócił do gry z ochronną szybką na kasku, lecz uskarża się, że nie widzi do końca dobrze i czuje się, jakby jechał samochodem z brudną szybą. Nie przeszkodziło mu to jedno w umieszczeniu krążka w bramce a jego dyskomfort nie przekłada się negatywnie na jego poczynania na lodzie.

W meczu zabrakło Andreasa Lilji, który odpoczywa jeszcze po zabiegu wycięcia wyrostka robaczkowego. Ma dołączyć do zespołu podczas rozpoczynającej się dzisiaj pięciomeczowej serii spotkań wyjazdowych. Jego miejsce po raz kolejny zajął Derek Meech, lecz młody defensor nie mógł raczej zaliczyć tego spotkania do udanych. Co prawda to błąd Bretta Lebdy w pierwszej tercji spowodował, że Thashers stworzyli groźną akcję pod bramką Osgooda, po której Lebda wbił krążek do własnej siatki, lecz Meech grał dość niepewnie i niedokładnie, co kontrastuje z jego ostatnim występem. Widać, że młodemu zawodnikowi brakuje jeszcze trochę ogrania.

Zetterberg otworzył wynik spotkania w 3. minucie meczu, wykorzystując grę w przewadze swojego zespołu. Red Wings mogą pochwalić się 31 procentową skutecznością w tym elemencie gry. Ustępują tylko St Louis Blues (35.5%). Szwed był też autorem bramki dającej Skrzydłom zwycięstwo w 7. minucie drugiej tercji.

Osgood zaliczył drugie zwycięstwo w sezonie, broniąc 30 strzałów gości. Red Wings strzelali 46 razy, śrubując swoją średnią strzałów na mecz (39.1).

Dzisiejszym meczem w Chicago drużyna z Detroit rozpocznie serię meczów wyjazdowych, podczas której odwiedzą jeszcze Los Angeles, Anaheim, San Jose i Vancouver. Do Joe Louis Arena powrócą 8 listopada na mecz z New Jersey Devils.

Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu
(foto: AP)

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 25 2008 04:01:33 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 891 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 6: Blues 3:4 Red Wings
Raporty 2008/2009
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu























(foto: AP)

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 23 2008 23:42:35 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1037 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Lilja po zabiegu; Helm w Gryfach
NewsAndreas Lilja przeszedł we wtorek zabieg wycięcia wyrostka robaczkowego. Klub poinformował, że obrońca najprawdopodobniej będzie mógł powrócić do gry już w piątek na spotkanie z Atlanta Thrashers w Joe Louis Arena.

Darren Helm, o którym pisaliśmy wcześniej, został odesłany do Grand Rapids Griffins, co może oznaczać, że do gry gotów jest już Henrik Zetterberg. W dwóch spotkaniach tego sezonu Helm nie zdobył co prawda punktu ale pokazał się z bardzo dobrej strony i po kolejnym roku dogrania w AHL, z krótkimi pobytami w NHL w przypadku kontuzji innych zawodników, powinien pozwolić mu zająć miejsce w podstawowym składzie może już za rok.

(foto: AP)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 21 2008 23:47:34 0 Komentarzy · 1545 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
McCarty na waivers; Zetterberg bliski powrotu
NewsDarren McCarty został umieszczony przez Detroit Red Wings na liście odrzutków po tym, jak wykurował się z kontuzji pachwiny.

Jeśli żaden inny klub nie skusi się na podebranie tego zawodnika będzie on grał w Grand Rapids Griffins.
"Myślę, że uda mu się przejść do Griffins, ponieważ nie grał zbyt dużo w zeszłym roku a ostatnio doznał kontuzji. Z drugiej strony dwustronny kontrakt (McCarty zarabia 575 tys. dol. w NHL a tylko 100 tys. dol. w AHL) może być pewną zachętą dla innego klubu," powiedział Ken Holland.

Inną opcją dla Red Wings, jeśli nikt nie przejmie McCarty'ego, będzie zostawienie go w składzie a odesłanie Darren Helma. Zależy to w dużej mierze od stanu zdrowia Henrika Zetterberga i tego, czy Helm zmieści się w czołowych formacjach drużyny. Nie jest jednak tajemnicą, że Red Wings wolą, aby Helm grał w AHL niż siedział na ławce w NHL.

Wspomniany przed chwilą Zetterberg wziął udział w poniedziałkowym treningu i powiedział, że czuje się już znacznie lepiej. Po dzisiejszych zajęciach będzie podjęta decyzja czy Szwed wystąpi w środowym meczu przeciwko St Louis Blues.

(foto: detnews.com)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 21 2008 11:07:16 0 Komentarzy · 1586 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 5: Red Wings 5:4 Rangers (OT)
Raporty 2008/2009Marian Hossa, po wyśmienitym podaniu Pawła Dacjuka zza bramki, zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Czerwonych Skrzydeł. Jego 300. gol w karierze okazał się też trafieniem na miarę zwycięstwa, gdyż to on pozwolił Red Wings pokonać New York Rangers 5:4 po dogrywce. Było to pierwsza wygrana Red Wings w Joe Louis Arena na trzy mecze rozegrane tam w tym sezonie.

Hossa potrzebował aż 23 strzałów, żeby w końcu się przełamać i zdobyć pierwsze trafienie w nowym klubie. Współpraca z Dacjukiem i Tomasem Holmstromem wygląda coraz lepiej i możemy mieć nadzieję, że ten trend zostanie utrzymany na kolejne spotkania.
"Myślę, że spadł mu pewien ciężar z pleców," powiedział o Hossie Nicklas Lidstrom. "Krążek nie chciał wpadać do bramki. Świetnie, że w końcu jego trud został wynagrodzony."

Dla Słowaka jest to dziesiąty sezon w NHL. W swojej karierze przeżył już gorsze dołki i wiedział, że i ten prędzej czy później się skończy.
"Byłem już w takiej sytuacji kilka razy w karierze. Wcześniej, gdy byłem młodszy, bardzo mnie to frustrowało. Teraz jednak wiem, że trzeba być spokojnym. Dla napastnika nie jest niczym fajnym grać cztery spotkania i nie zdobyć ani jednej bramki," powiedział Hossa. "Starałem się zachować spokój zarówno na lodzie jak i poza nim. Mam nadzieję, że teraz bramki zaczną wpadać jedna bo drugiej."

Na pewno przydałoby się to drużynie z Detroit, której brakuje w składzie kontuzjowanego Henrika Zetterberga. Gospodarze zaczęli jednak spotkanie w dobrym stylu, prowadząc po czterech minutach już 2:0 po trafieniach Mikaela Samuelssona i Johana Franzena. Przy pierwszej bramce asystę zaliczył Derek Meech, który zastąpił w spotkaniu kontuzjowanego Brada Stuarta. Meech strzelił krążek z linii niebieskiej ale przed siatką trącił go Samuelsson i to właśnie Szwedowi zapisano trafienie. Rangers odpowiedzieli w 8. minucie bramką Ryana Callahana. Mimo straty bramki Red Wings prowadzili tempo spotkania i byli zdecydowanie lepszą drużyną na lodzie.

Rangers grali dzień wcześniej spotkanie w Madison Square Garden z Toronto Maple Leafs zakończone ich zwycięstwem 1:0 dopiero po rzutach karnych. W ich grze początkowo było widać zmęczenie tym meczem ale z biegiem czasu goście z Nowego Jorku podchwycili tempo gry i zaczęli dyktować swoje warunki. Szczególnie było to widoczne w końcówce drugiej tercji i na początku trzeciej odsłony meczu. Red Wings prowadzili 3:1 po bramce Holmstroma, który po raz kolejny zmienił tor lotu krążka, stojąc pod bramką Henrika Lundqvista. W 34. minucie meczu Scott Gomez znalazł podaniem zza bramki nieobstawionego Nigela Dawsa, który strzałem z bliskiej odległości pokonał Chrisa Osgooda, zdobywając kontaktowe trafienie dla gości.

Osgood jest daleki od swojej formy z ostatnich playoff. Gra nierówno i doskonałe interwencje przeplata niezdecydowanymi zagraniami. Jeśli dodamy do tego błędy w obronie, których też jest więcej niż można sobie życzyć, mamy receptę na tracenie 3,4 bramek w meczu, co nie jest dobrym wynikiem w wykonaniu Red Wings.

W przeciągu czterech minut trzeciej tercji Rangers wyszli na prowadzenie po dwóch bramkach Aarona Vorosa, który mimo urazu barku, którego nabawił się w meczu z Toronto, wyszedł na lód i zagrał kolejne koncertowe spotkanie. Dwukrotnie asystował mu Brandon Dubinsky. Ta dwójka jest, dość nieoczekiwanie, najlepiej punktującym duetem Rangers.

W tym momencie Mike Babcock postanowił wziąć czas dla swojego zespołu.
"Spytałem ich po prostu czym jest ta drużyna," powiedział trener Red Wings. "Gdzie podział się ten zespół, który grał do tej pory całe spotkanie aż do ostatnich chwil, kiedy wszyscy zaczęli panikować? Ludzie nie rozumieją pewnej rzeczy. Mogę im powiedzieć, że dopiero co wygraliśmy Puchar Stanleya, gdzie byliśmy pewni siebie i spokojni. Ale zaczął się nowy rok. Nie wygraliśmy dotąd żadnego meczu we własnej hali. Pewność siebie trzeba na nowo zdobywać i o to chodzi na początku każdego sezonu. Ludzie mówią, że wszystko będzie w porządku. Jedynym sposobem, żeby tak było jest zdobyć sobie prawo, żeby wszystko było w porządku. To zwycięstwo było bardzo wartościowe i zdobyte w meczu z bardzo dobrym zespołem."

Przegrywając jedną bramką Red Wings rzucili się do odrabiania strat. Los uśmiechnął się do nich, kiedy Voros przejął krążek po wejściu na lód z ławki swojego zespołu, zanim zawodnik, którego zmieniał wszedł na ławkę. Rangers zostali ukarani karą za zbyt dużą ilość zawodników na lodzie, co Wings wykorzystali za sprawą bramki Jiri'ego Hudlera, który z lewego koła bulikowego dobił wstępny strzał Niklasa Kronwalla z drugiej strony lodu. Czech, podobnie jak Hossa, nie mógł odnaleźć drogi do bramki w tym sezonie, przez co spadł z drugiej aż do czwartej formacji Czerwonych Skrzydeł. Razem z czwórką innych zawodników ma tez najgorszy wynik w klasyfikacji +/- minus 4.

Red Wings będą mogli teraz odpocząć trzy dni, po czym w środę zagrają na wyjeździe z St Louis Blues.

(foto: David Guralnick / The Detroit News)

Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 19 2008 03:40:46 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 953 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 4: Red Wings 3:4 Canucks (OT)
Raporty 2008/2009 Jeśli Detroit Red Wings chcą myśleć o powtórzeniu sukcesu z zeszłego sezonu muszą diametralnie zmienić swoje podejście do gry. Po kolejnym chaotycznym, pełnym strat i niedokładnych zagrań meczu zespół z Detroit przegrał na własnym lodzie z Vancouver Canucks 3:4 po dogrywce.

Dla Red Wings była to trzecia porażka z rzędu we własnej hali, wliczając to mecz numer pięć ostatniego finału playoff, kiedy mieli okazję zdobyć Puchar Stanleya w Joe Louis Arena. Tymczasem na wyjazdach zespół wygrał cztery ostatnie mecze. Marian Hossa powiedział, że największe znaczenie dla drużyny ma pierwsza tercja. Jeśli idzie im dobrze, przejmują kontrolę wcześnie w meczu i nie pozwalają przeciwnikowi na jej odebranie aż do końca. W tych gorszych spotkaniach natomiast, powód słabszej gry można z reguły dostrzec w pierwszych 20 minutach.

"W meczach wyjazdowych zdecydowanie lepiej graliśmy w pierwszych tercjach. Nie wiem dlaczego nie wychodzi nam to tak dobrze we własnej hali. Musimy zapodać przeciwnikowi tempo i nabrać energii," powiedział Hossa.

Nie udało im się to jednak w czwartek. Red Wings przegrali pierwszą tercję 1:2. W 6. minucie po strzale Alexandra Burrowsa krążek odbił się niefortunnie od bandy za bramką Chrisa Osgooda i trafił z drugiej strony na nadjeżdżającego Jannika Hansena (1. gol w karierze). Osgood zareagował na pierwszy strzał Burrowsa i nie był w stanie ustawić się do celnej dobitki Duńczyka. Gospodarze wyrównali niecałe dwie minuty później po bramce w przewadze Tomasa Holmstroma, który, w swoim stylu, zmienił tor lotu krążka wstrzelonego, tym razem, przez Pawła Dacjuka.

Tych dwóch zawodników Red Wings, jak i gra w przewagach i osłabieniach, były jednymi z niewielu silnych elementów gry zespołu w tym meczu. Hossa cały czas próbuje zdobyć swoją pierwszą bramkę w barwach Red Wings i powoli w jego grę wkrada się frustracja, że zabiera to tak długo. Gospodarze wykorzystali 2 z 6 okresów gry w przewadze liczebnej, lecz w każdej z nich, może z wyjątkiem jednej, byli dominującą siłą przez dwie minuty, dokładnie wymieniając się krążkiem w tercji ofensywnej i stwarzając niebezpieczne sytuacje pod bramką Luongo. Canucks nie wykorzystali żadnej z pięciu gier w przewadze.

Goście objęli prowadzenie po raz drugi za sprawą kolejnego śmiesznego odbicia krążka, tym razem przed bramką Osgooda. Krążek wstrzelony z linii niebieskiej przez Shane'a O'Briena dotknął przed bramką Ryan Kesler. Guma odbiła się od lodu, gdzie czekał z parkanem bramkarz Red Wings, lecz poszybowała tak wysoko, że przelobowała nogę Osgooda i wpadła do siatki.

Druga tercja w wykonaniu gospodarzy wyglądała jak zupełnie inny mecz. Oddali 15 strzałów na bramkę Luongo, zdobywając dwie bramki. Osgood nie popełnił żadnego błędu i kilkakrotnie w zdumiewający sposób łapał krążek, jak choćby na 8 minut przed końcem, kiedy wyginając się do tyłu jak człowiek-guma wybronił lewą ręką dobitkę do pustej bramki Hansena po wstępnym strzale Williego Mitchella. Mitchell, ustawiony obok lewego słupka bramki podniósł już ręce w geście tryumfu, nie mogąc uwierzyć, że ten strzał dało się obronić.

Brian Rafalski zdobył bramkę w przewadze a Daniel Cleary wysunął swój zespół na prowadzenie po akcji 1-na-1 z Luongo. Cleary wyszedł z ławki kar, gdzie zauważył go Dacjuk i posłał do niego dalekie podanie z własnej tercji obronnej. Kanadyjczyk próbował pokonać Luongo między parkanami, lecz bramkarz obronił pierwszy strzał. Cleary był jednak na to gotów i nie dał Luongo szans przy dobitce.

Wszystko wróciło do złej normy w ostatniej odsłonie. Johan Franzen stracił krążek na niebieskiej linii Canucks, co pozwoliło gościom na wyjście z akcją 3-na-1. Mitchell podał do Alexandra Edlera, którego strzał obronił Osgood. Przy dobitce Masona Raymonda był jednak bezsilny. Brett Lebda, który był jednym z dwójki obrońców na lodzie, wjechał głęboko w tercję Canucks, oczekując na podanie od Franzena, lecz tym razem dobry pomysł młodego defensora obrócił się przeciw niemu. To zagranie Lebda próbuje dość regularnie, często z dobrymi rezultatami, lecz trzeba się niestety liczyć z tym, że jest to pewne ryzyko. Pod koniec zeszłego sezonu mógł on liczyć na wsparcie kolegów z drużyny, którym raczej nie zdarzało się w głupi sposób tracić krążka, lecz w tym roku, na razie jest nieco inaczej. Dogrywka trwała zaledwie 27 sekund. Po tym czasie Alexandre Burrows dał Canucks zwycięstwo.

Przed spotkaniem Red Wings uhonorowali jednego z największych swoich zawodników - Alexa Delvecchio. Odsłonięta została jego rzeźba, podobna do tej Gordiego Howe'a, która znajduje się już w Joe Louis Arena od pewnego czasu. Delvecchio rozpoczął mecz ceremonialnym wznowieniem a podczas spotkania zawitał do pokoju komentatorów, gdzie zamienił kilka słów z Kenem Danielsem i byłym kolegą z zespołu Mickey'em Redmondem. Podobna uroczystość będzie też miała miejsce w sobotę przed meczem z New York Rangers. Tym razem bohaterem będzie Ted Lidnsay.

Jak informowaliśmy wcześniej, w spotkaniu zabrakło Henrika Zetterberga. W związku z tym do zespołu został powołany Darren Helm, który wyśmienicie zaprezentował się w końcówce zeszłego sezonu. Podobnie wczoraj zachwycał szybki i sprawnym poruszaniem się po lodzie i kreowaniem dynamicznych akcji ofensywnych.

(foto: David Guralnick/The Detroit News)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 17 2008 04:11:50 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 887 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Zetterberg może nie zagrać
NewsCenter drugiej formacji Detroit Red Wings, Henrik Zetterebrg, może nie wystąpić w dzisiejszym spotkaniu w Joe Louis Arena przeciwko Vancouver Canucks z powodu urazu pachwiny.

Trener Mike Babcock ma podjąć decyzję po dzisiejszej porannej rozgrzewce. Szwed opuścił wczorajszy trening wcześniej niż inni zawodnicy z powodu odczuwanego bólu.
"Powiedział mi, że oddał strzał i poczuł jakby coś mu się stało. Poczuł ucisk i postanowił od razu zjechać z lodu," powiedział Babcock.

W dotychczasowych trzech spotkaniach Red Wings Zetterberg zdobył jedną bramkę i dwie asysty. Zaczął sezon na środku linii z Johanem Franzenem i Jirim Hudlerem, lecz Czech został zdegradowany do linii numer trzy w zamian za Mikaela Samuelssona w meczu przeciwko Hurricanes. Jeśli Szwed będzie w stanie wyjść dzisiaj na lód, Hudler pozostanie w linii z Valtterim Filppulą i Danem Cleary'm.

Zapytany o swoją postawę w pierwszych meczach Czech odpowiedział, że ciężko mu się na ten temat wypowiadać ale uważa, że powinien oddawać więcej strzałów na bramkę. Opinię tę podziela Babcock, któremu nie podoba się to, że Hudler prawie zawsze oddaje krążek któremuś z dwóch Szwedów.

Trener nie podzielił się swoimi przemyśleniami jakie linie ustawi w przypadku, gdy Zetterberg nie będzie mógł wystąpić.

(foto: Gregory Shamus/Getty Images)

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 16 2008 14:14:03 0 Komentarzy · 1594 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Biały Dom w czerwonych barwach
NewsTradycji stało się zadość i w bodaj ostatnim epizodzie związanym z ceremoniałem wygrania Pucharu Stanleya gracze Detroit Red Wings przybyli do Białego Domu, aby spotkać się z prezydentem Georgem W. Bushem.

Prezydent USA na cześć zwycięzców wygłosił dość zabawną przemowę, w której pokrótce przybliżył drogę ekipy z Hockeytown po Puchar, a także wyczyny niektórych z hokeistów – jak Chris Chelios będący najstarszym zawodnikiem jaki sięgnął po hokejowego Graala. Co ciekawe – a czego nie przegapił w swej przemowie sam prezydent – Red Wings gościli w Białym Domu w momencie rozpoczęcia prezydenckiej kadencji Busha, a także w czasie jej zakończenia.

Nicklas Lidstrom wraz z Chrisem Cheliosem podarowali głowie państwa dwie klubowe bluzy (aby razem z Georgem Bushem seniorem śledził marsz Skrzydeł po obronę mistrzowskiego tytułu) oraz miniaturę Pucharu Stanleya.

(foto: Alex Wong/Getty Images)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Kwiat dnia październik 15 2008 01:54:50 0 Komentarzy · 1581 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 3: Hurricanes 1:3 Red Wings
Raporty 2008/2009Ty Conklin i Cam Ward byli niewątpliwie bohaterami swoich drużyn w poniedziałkowej potyczce między Detroit Red Wings a Carolina Hurricanes. Debiutujący w barwach drużyny z Detroit Conklin obronił 27 strzałów i w znaczącym stopniu pomógł Czerwonym Skrzydłom odnieść drugie z rzędu zwycięstwo, pokonując Hurricanes 3:1.

Mecz rozpoczął się od prowadzenia gości, które dał im Nicklas Lidstrom w 7. minucie spotkania. Red Wings grali w przewadze, kiedy po strzale jednego z zawodników krążek odbił się od Warda i po kiju Pawła Dacjuka znalazł się na niebieskiej linii, skąd od razu mocno zaatakował go kapitan zespołu. Ward, w perfekcyjnie sposób zasłonięty przez Tomasa Holmstroma, nie miał żadnych szans na ponowną interwencję. Holmstrom zdobył kolejny punkt w drugiej tercji, kiedy Marian Hossa, bez przyjęcia po podaniu Briana Rafalskiego z niebieskiej, posłał krążek wzdłuż linii bramkowej, gdzie tuż przed polem bramkowym czekał na niego Szwed. Homer musiał tylko przyłożyć kij, aby guma znalazła się w siatce Hurricanes.

Spotkanie obfitowało w dobre sytuacje podbramkowe. Niestety, bardzo często były one powodem złego rozgrywania krążka przez drugą drużynę w tercji ofensywnej, co kończyło się szybkimi kontrami. Red Wings, już w trzecim meczu z rzędu, mają problemy z dokładnymi podaniami i brakuje im umiejętności wjeżdżania z krążkiem w tercję przeciwnika, którą to umiejętnością zachwycali w ostatnich playoffach. Zbyt często krążek jest wrzucany już z linii czerwonej a walka u niego na bandach też odbiega nieco poziomem od tego, co widzieliśmy jeszcze kilka miesięcy temu.

Słabe spotkanie zagrała dwójka młodych napastników - Jiri Hudler i Valtteri Filppula. Czech oddał zaledwie jeden strzał na bramkę i miał problemy z odnalezieniem się na lodzie, co zmusiło Mike'a Babcocka do przesunięcia go do trzeciej formacji w zamian za Mikaela Samuelssona. Z kolei Fin gubi się nieco w grze obronnej a także nienajlepiej radzi sobie z prowadzeniem krążka. To właśnie Filppula, na początku drugiej odsłony, zostawił między kołami wznowień niepilnowanego Joe Corvo, który otrzymał krążek spod bandy i celnym strzałem z nadgarstka wyrównał wynik spotkania na 1:1.

Nie do końca działa też współpraca na linii Hossa - Paweł Dacjuk. Obaj zawodnicy indywidualnie pokazują wielkie umiejętności ale brakuje im sporo do poziomu zrozumienia na lodzie, jakie mieli ze sobą Dacjuk i Henrik Zetterberg. W spotkaniu z Hurricanes po dwóch ładnych indywidualnych wjazdach próba podania jednego zawodnika do drugiego zakończyła się stratą krążka.

Nie zawiódł natomiast Conklin, który, jeśli taką formę będzie pokazywał częściej, będzie godnym zmiennikiem Chrisa Osgooda. Amerykański bramkarz wykazał się doskonałym czytaniem gry i cierpliwością. Pod koniec drugiej tercji wyśmienicie obronił akcję 2-na-1 Roba Brind'Amoura, który spod lewej bandy podawał na środek do wjeżdżającego Brandona Suttera. Sutter miał pustą połowę bramki, lecz Conklin dał radę sięgnąć parkanem wzdłuż pola bramkowego i odbić krążek. Sędzia wideo był tak przekonany, że guma musi znaleźć się w siatce, że zapalił światło a halę rozerwał głos syreny. Sędzia zdecydowanie jednak kazał grać dalej.

"Zawsze jest więcej nerwów w pierwszym meczu z nowym zespołem i chce się zaimponować innym zawodnikom. Nie można starać się robić za dużo i grać na większych obrotach niż się potrafi. Dobrze było dać drużynie coś od siebie i stanąć między słupkami już teraz a nie czekać na swoją kolej," powiedział po meczu Conklin.

Mimo dwóch bramek zdobytych w przewadze Red Wings nie wykorzystali czterominutowego okresu power play w drugiej połowie drugiej tercji i w ich poczynaniach dało się wyczuć sporo chaosu i niedokładności. Trzeba jednak przyznać, że bardzo dobrze na linii niebieskiej ustawiali się gracze z Raleigh, nie dając Red Wings dużo miejsca na rozgrywanie krążka.

Zwycięstwo gości przypieczętował na 16 sekund przed końcem Zetterberg strzałem do pustej bramki.

(foto: AP Photo/Karl B DeBlaker)

Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 14 2008 03:34:45 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 1295 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Quincey leci do Kalifornii
NewsKyle Quincey, 23-letni defensor, zesłany na waivers przez zarząd klubu w ostatnią sobotę z powodu zwolnienia miejsca (na rezerwowego bramkarza z Grand Rapids Griffins – w przypadku sytuacji, w której musiałby on być powołany do składu) pod czapką płac, ostatecznie padł łupem Los Angeles Kings. Drużyna z Kalifornii tym samym przejęła prawa do drugiego (pierwszym był Matt Ellis grający obecnie w Buffalo Sabres) gracza Detroit Red Wings.

Sam gracz przyznał, że miał przeczucie co do tego, iż ktoś weźmie go z waivers. Jednakże jak podkreśla, zmiana otoczenia niesie za sobą nowe perspektywy w jego karierze – występów na taflach NHL, co przy urodzaju na pozycji obrońcy w Motown było mało realne.

(foto: AP Photo/Jerry S. Mendoza)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Kwiat dnia październik 14 2008 00:32:57 0 Komentarzy · 1609 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 2: Senators 2:3 Red Wings
Raporty 2008/2009Dwie bramki Johana Franzena w trzeciej tercji spotkania pozwoliły Detroit Red Wings odnieść pierwsze w sezonie zwycięstwo. Obrońcy Pucharu Stanleya pokonali Ottawa Senators w Scotiabank Place 3:2. Mimo ogromnej przewagi w strzałach (41-22) Red Wings objęli pierwsze prowadzenie dopiero dopiero na niecałe półtorej minuty przed końcem meczu, lecz nie oddali go już do ostatniej syreny.

"To był dla nas dobry mecz. Udało nam się znaleźć sposób na zwycięstwo i ważne jest to, że musieliśmy się sporo napracować, aby to osiągnąć. Musimy ponownie odnaleźć naszą dyscyplinę pracy i pasję do gry. To nie przenosi się po prostu z roku na rok. Trzeba nad tym pracować, lecz myślę, że poczyniliśmy krok w dobrym kierunku," powiedział po meczu Mike Babcock.

Przez większość spotkania inicjatywa leżała po stronie gości, lecz nie byli oni w stanie zakończyć konstruowanych przez siebie akcji. Większość strzałów kończyło się na ciele Martina Gerbera, który zagrał bardzo dobre spotkanie. Bramkarz Senators zostawiał dużo drugich szans, lecz jego obrońcy dobrze radzili sobie z wybijaniem krążka z dala od pola bramkowego.

To jednak gospodarze objęli prowadzenie w 7. minucie meczu, wykorzystując dwuosobową przewagę liczebną. Najpierw karę za podcinanie w tercji ofensywnej otrzymał Daniel Cleary a niecałą minutę później na ławkę kar powędrował Andreas Lilja. Senators spokojnie rozgrywali krążek, coraz bardziej zacieśniając pętlę wokół bramki Chrisa Osgooda. W końcu na strzał zdecydował się Alexandre Picard i była to decyzja słuszna. Chwilę później Senators cieszyli się z pierwszej bramki w meczu.

Wyrównanie przyszło w 12. minucie pierwszej tercji. Po kontrze rozpoczętej przez Cleary'ego a kontynuowanej przez Mikaela Samuelssona strzałem z lewego koła bulikowego Gerbera pokonał Valtteri Filppula. Fin popełnił jednak w drugiej tercji błąd, który kosztował Red Wings utratę drugiej bramki. Filppula próbował podać krążek wzdłuż linii niebieskiej w tercji Senators, lecz zagranie to przeciął Nick Foligno, który pomknął w stronę bramki Osgooda. Filppula i Niklas Kronwall zdążyli wrócić do własnej tercji, lecz brak doświadczenia Fina w grze defensywnej spowodował, że bardziej przeszkodził Szwedowi w skutecznej interwencji niż pomógł. Foligno prześlizgnął się między dwoma zawodnikami Red Wings, którzy związali się i upadli na lód, po czym uderzył krążek pomiędzy słupkiem a parkanem interweniującego Osgooda.

Pewność powróciła w ostatniej odsłonie, w której ponownie przewaga Red Wings była znaczna. Przez większość odsłony nie opuszczali oni tercji obronnej Senators i prowadzili w strzałach 13-4. Dwa z tych uderzeń, oba autorstwa Franzena, znalazły drogę do siatki. W obu przypadkach Szwed pokonał Gerbera z większej odległości, najpierw celując w okienko z lewej strony lodu a potem strzałem z nadgarstka z prawej strony lodu. Przy drugiej bramce krążek odbił się po drodze od interweniującego obrońcy Senators, musnął Gerbera i wtoczył się od słupka do siatki.

"Jeśli się nie oddaje strzałów to się nie zdobywa bramek," podsumował swoje trafienia Franzen. "Widziałem krążek cały czas jak leciał do bramki i widziałem jak nabrał rotacji. Potem odbił się od parkana Gerbera i wleciał do bramki tuż przy słupku. To było szczęśliwe trafienie."

(foto: AP Photo/The Canadian Press, Sean Kilpatrick)

Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 12 2008 03:42:58 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 927 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz 1: Red Wings 2:3 Maple Leafs
Raporty 2008/2009Trener Toronto Maple Leafs kazał swoim zawodnikom oglądać ceremonię wieszania mistrzowskiego baneru w hali Joe Louis Arena z ławki drużyny, aby mogli zobaczyć Puchar Stanleya i poczuć zapach zwycięstwa. Taktyka ta podziałała doskonale i bardzo dobrze grający Maple Leafs pokonali Detroit Red Wings 3:2 w meczu inaugurującym sezon 2008/09.

"Nie czuję się źle przyklaskując Red Wings za to, co zrobili, gdyż mamy nadzieję być wkrótce na ich miejscu," powiedział Wilson, który zdaje sobie jednak sprawę, że jego zespół jest wymieniany wśród faworytów do zdobycia pierwszego wyboru w najbliższym drafcie. Na lodzie Maple Leafs pokazali jednak na co ich stać. Grali uważnie, z pełną dyscypliną i zaangażowaniem. Wygrywali większość walk o krążek i nie popełniali dużej ilości błędów.

Z kolei Red Wings pokazali hokej, do którego zdecydowanie nie przyzwyczaili nas przez ostatni rok. Brakowało im zgrania i pomysłu na przeprowadzanie akcji, co zbyt często kończyło się po prostu wbiciem krążka za bramkę Vesy Toskali z nadzieją odzyskania go w walce. Mimo wszystko, to gospodarze oddali większą ilość strzałów na bramkę - 37, przy 28 strzałach Toronto - i kontrolowali przebieg gry przez pierwsze kilka minut.

To jednak goście zdobyli pierwsze trafienie a jego autorem był Paweł Kubina, który na 30 sekund przed końcem pierwszej tercji wykorzystał asystę... Chrisa Osgooda. Bramkarz Red Wings, podczas gdy jego zespół grał w osłabieniu, chciał zbić krążek spod bramki pod bandę, lecz nie zauważył nadjeżdżającego z niebieskiej linii obrońcy Leafs, który zawędrował aż pod pole bramkowe. Zawodnik gości nie miał problemów z wykorzystaniem tego podania i z najbliższej odległości wbił krążek do siatki Red Wings. Na ławce kar przebywał wtedy Tomas Kopecky, który popełnił głupie przewinienie w tercji obronnej Toronto, przewracając Johna Mitchella, po wygranym przez Red Wings wznowieniu.

Maple Leafs zwiększyli swoje prowadzenie w 16. minucie drugiej odsłony. Dominic Moore wykorzystał zamieszanie pod bramką Red Wings tuż po zakończonej karze Brada Stuarta i posłał krążek pod poprzeczkę. Honor Red Wings uratował Tomas Holmstrom, zdobywca obu bramek gospodarzy. Najpierw, niecałe dwie minuty po bramce Moore'a, dobił strzał Stuarta, uderzając krążek backhandem między swoimi nogami i między parkanami Toskali. Również z dobitki, tym razem po uderzeniu Mariana Hossy, zapisał się na liście strzelców po raz drugi w 10. minucie ostatniej odsłony podczas gry w przewadze.

Bramkę dającą zwycięstwo przyjezdnym zapewnił Nikolai Kulemin, strzelając swoją pierwszą bramkę w pierwszym meczu w NHL. Lewoskrzydłowy z Rosji pokonał Osgooda w akcji 1-na-1 po tym, jak krążek w beznadziejny sposób stracił na własnej niebieskiej linii Daniel Cleary. Napastnik Red Wings próbował podać gumę wzdłuż linii, lecz wykonał to na tyle czytelnie i słabo, że Kulemin nie miał problemów z przecięciem podania i poszybowaniem na bramkę gospodarzy.

Red Wings nie tracili jeszcze nadziei, kiedy na 30 sekund przed końcem meczu karę za opóźnianie gry otrzymał Jamal Mayers. Mike Babcock zdecydował się zdjąć z bramki Osgooda, lecz przewaga dwóch zawodników okazała się niewystarczająca przy dobrej grze obronnej Maple Leafs i wyśmienitej dyspozycji Toskali.

Mike Babcock powiedział po spotkaniu, że nie przyjmuje za porażkę żadnych wymówek, mających cokolwiek wspólnego z ceremonią sprzed meczu. "Dowiedzieliśmy się dzisiaj na jakim poziomie stoi liga. Nasi przeciwnicy starali się bardziej i wygrywali więcej pojedynków niż my," podsumował w dość bezpośredni sposób wysiłki swoich podopiecznych trener Red Wings.

Przed spotkaniem kibice zgromadzeni w Joe Louis Arena mogli zobaczyć zarówno Puchar Stanleya jak i pozostałe trofea zdobyte przez drużynę i zawodników w poprzednim sezonie. Przy akompaniamencie orkiestry Gordie Howe, Ted Lindsay i inni byli zawodnicy Red Wings przekazali biały baner z czerwoną inskrypcją obecnej ekipie Skrzydeł z Nicklasem Lidstromem na czele.

(foto: AP Photo/Paul Sancya)
Kliknij 'Czytaj więcej', aby zobaczyć boxscore z meczu

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez palo dnia październik 10 2008 03:51:01 Czytaj więcej · 0 Komentarzy · 938 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Mecz P9: Red Wings 3:0 Sabres
Raporty 2008/2009W ostatniej próbie przed startem rozgrywek w sezonie 2008/09 Detroit Red Wings mierzyli się z Buffalo Sabres. Ekipa z Hockeytown kontynuując dobrą grę z poprzednich trzech spotkań, ograła przyjezdnych 3:0.

Sukces miał wielu ojców, bo nie inaczej można pisać o znakomitej postawie Skrzydeł podczas liczebnych osłabień – Sabres mieli takich dziesięć (w tym jedną czterominutową za atak łokciem Mikaela Samuelssona na Dereku Royu), paradoksalnie jednak często to Wings byli zespołem, który stwarzał większe zagrożenie i był bliski zdobycia gola. A ta sztuka udała się im trzykrotnie; wynik otworzył Johan Franzen po dobrym podaniu Jiriego Hudlera, następne trafienie dołożył chwalony Ville Leino (przy tej akcji świetnym podaniem popisał się Nicklas Lidstrom, autor trzech asyst), a wynik zamknął ponownie Franzen, który po zejściu Ryana Millera strzelał do pustej bramki.

Mecz do bardzo dobrych zaliczyć może również Ty Conklin. „Conks” obronił wszystkie 21 strzałów lecących w jego kierunku, pokazując aspiracje i umiejętności do gry w podstawowym składzie.

W najbliższy czwartek Red Wings czeka już inauguracja sezonu zasadniczego. W Joe Louis Arena ich oponentem będzie zespół Toronto Maple Leafs.

(foto: AP Photo/Tony Ding)
[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Kwiat dnia październik 06 2008 01:47:04 0 Komentarzy · 789 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Strona 75 z 92 << < 72 73 74 75 76 77 78 > >>
Detroit Red Wings PL

[Rozmiar: 301 bajtów]
Kalendarz
Wrzesień
PoWtŚrCzPtSoNd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Dzisiaj
Jutro:
Zdarzenia
Kliknij, by dowiedzieć się więcej
[Rozmiar: 301 bajtów]
Liderzy
Punkty Bramki Asysty Kary min. +/-
D.
Larkin
T.
Bertuzzi
D.
Larkin
F.
Hronek
B.
Lashoff
53 21 34 46 1
[Rozmiar: 301 bajtów]
Atlantic Division
  MECZE PKT
1.  Boston Bruins 70 100
2.  Tampa Bay Lightning 70 92
3.  Toronto Maple Leafs 70 81
------------------------------------------------------
4.  Florida Panthers 69 78
5.  Montreal Canadiens 71 71
6.  Buffalo Sabres 69 68
7.  Ottawa Senators 71 62
8.  Detroit Red Wings 71 39
[Rozmiar: 301 bajtów]
Gracz Tygodnia

Tyler Bertuzzi

59

Bilans Tygodnia
Punkty:1
Bramki:1
Asysty:0
Kary min.:12
+/-0

 Tydzień: 2020-03-09 - 2020-03-15

  więcej o zawodniku
[Rozmiar: 301 bajtów]
Bramkarze
M Z P PD GAA SV% SO

45 Jonathan Bernier
46 15 22 3 2.95 .907 1

35 Jimmy Howard
27 2 23 2 4.20 .882 0

31 Calvin Pickard
3 0 2 0 5.46 .797 0

34 Eric Comrie
3 0 2 0 4.28 .864 0
[Rozmiar: 301 bajtów]
Eastern Conference
MECZE PKT
1.  Boston Bruins 70 100
2.  Tampa Bay Lightning 70 92
3.  Toronto Maple Leafs 70 81
------------------------------------------------------
1.  Washington Capitals 69 90
2.  Philadelphia Flyers 69 89
3.  Pittsburgh Penguins 69 86
------------------------------------------------------
1.  Carolina Hurricanes 68 81
2.  Columbus Blue Jackets 70 81
------------------------------------------------------
3.  New York Islanders 68 80
4.  New York Rangers 70 79
5.  Florida Panthers 69 78
6.  Montreal Canadiens 71 71
7.  Buffalo Sabres 69 68
8.  New Jersey Devils 69 68
9.  Ottawa Senators 71 62
10.  Detroit Red Wings 71 39
[Rozmiar: 301 bajtów]
Kontuzje

H.Zetterberg
 

Uraz:
kręgosłup
Planowany powrót:
nieokreślony

J.Franzen
 

Uraz:
wstrząs mózgu
Planowany powrót:
nieokreślony

Stan na 17.03.20

[Rozmiar: 301 bajtów]
Newsletter
Wpisz swój adres e-mail i kliknij Subskrypcja/Rezygnuję.



Ilosć subskrypcji: 8349
[Rozmiar: 301 bajtów]
Wyniki Typowania
- PUNKTY
1.  lukash 227
2.  Noodles 215
3.  bukaj22 206
4.  piotras1985 194
5.  Lukas 189
6.  Zion 149
6.  PaprykarZ 149
8.  kabuu 109
9.  Tanik 84
10.  Jan 24
10.  Harry Otton III 24
12.  Breverin Lux 21
-

Stan na 07.04.19

Typuj wynik meczu!
[Rozmiar: 301 bajtów]
ShoutBox
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
[Rozmiar: 301 bajtów]
Partnerzy
[Rozmiar: 301 bajtów]
[Rozmiar: 63272 bajtów]
[Rozmiar: 468 bajtów]
[Rozmiar: 3739 bajtów]
Znaki graficzne użyte na stronie są prawnie zastrzeżone i są własnoćcią NHL oraz klubu Detroit Red Wings.
Na niniejszej stronie znaki te zostały wykorzystane wyłącznie w celach informacyjnych bez intencji naruszania ich praw.


2002 - 2019 - DetroitRedWings.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone