[Rozmiar: 7520 bajtów][Rozmiar: 1372 bajtów][Rozmiar: 1473 bajtów][Rozmiar: 2886 bajtów][Rozmiar: 1780 bajtów]    [Rozmiar: 1951 bajtów]
[Rozmiar: 178515 bajtów]
wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...wczytywanie obrazka...[Rozmiar: 17414 bajtów]
[Rozmiar: 5135 bajtów][Rozmiar: 4578 bajtów][Rozmiar: 4963 bajtów]

Sezon Zasadniczy

10.12.2019 - 20:00 EST (2:00 CET)

Winnipeg - Bell MTS Place

Detroit Red Wings

Winnipeg Jets

:

1 :

5

(0:1 1:3 0:1)

RELACJA LIVE FORUM RAPORT

Sezon Zasadniczy

Winnipeg Jets

Detroit Red Wings

:

Drużyna: Detroit Red Wings
Miasto: Detroit
Hala: Little Caesars Arena
Data: 12.12.2019 (Czwartek)
Godzina: 19:30 EST (1:30 CET)


Do meczu pozostało:

NHL Premiere - druga relacja
NewsEkipa detroitredwings.pl udała się na spotkanie z NHL, aż do Szwecji, ale to już w Polsce spotkaliśmy pierwszych miłośnikow hokeja. Na lotnisku w Pyrzowicach, skąd mieliśmy wylot do lotniska w pobliżu Sztokholmu (niech was nie zmyli nazwa majaca to miasto w nazwie) porozmawialiśmy z fanami nie tyle drużyn biorących udział w tegorocznym NHL Premiere w Sztokholmie, co z kibicami hokeja na najwyższym poziomie (jednak jak się później okazało nie byli oni całkiem bezstronni i kibicowali Blues). Z momentem wylądowania w Szwecji emocje hokejowe nieco zmalały. Pomijając billboard przy wjeździe do Sztokholmu nie znaleźliśmy jakichkolwiek dowodów na to, że to właśnie tu dzień później na lodowisko w hali Ericsson Globen wyjadą zawodnicy NHL. Udając się późnym wieczorem na przechadzkę po Gamla Stan (starym mieście) ze świecą było szukać kibiców czy jakichkolwiek ludzi.

Sprawa miała się odwrotnie w piątek. Od samego rana na starym mieście można było zobaczyć fanów w jerseyach Red Wings czy Blues. Klimat zbliżającego wydarzenia potęgowały jeszcze okrzyki „Go Wings" czy wymiana „zawistnych" spojrzeń między kibicami przeciwnych drużyn, choć z tą zawiścią to oczywiście żartuję, gdyż więcej było w tym sympatii, niż rzeczywistej niechęci. Kierując się do Globen również widziało się więcej hokejowych akcentów – tu i ówdzie wisiały plakaty, które co warto zaznaczyć, były rozwieszone za pomocą papierowej taśmy przez co łatwo się ich pozbyto tuż po zakończeniu drugiego meczu bez żadnej szkody dla ścian, fasad budynków itp. Może się wydawać to dziwne, że zwracam na to uwagę, ale wystarczy zobaczyć jak to wygląda u nas... Kolejnym zwiastunem były sklepy sportowe, które na swoich witrynach prezentowały gadżety związane z NHL.

Hala Globen już z zewnątrz robi wrażenie. Biała kopuła jest z daleka widoczna. Z bliska można dostrzec, bardzo ciekawą rzecz, mianowicie na dachu Globen ustawiono małą... chatkę. Przed wejściem spotkaliśmy grupkę kibiców Red Wings z Rosji, którym zdawała się podobać nasza flaga. Byli to fani w pełnym tego słowa znaczeniu – jerseye pełne autografów, nawet pytali nas czy nie wiemy gdzie stacjonują zawodnicy, bo mieli w planach złożyć im wizytę.

Wejście do hali przebiegało sprawnie. W środku spotkała każdego fana miła niespodzianka, ponieważ każdy otrzymał małe opakowanie z 3 kartami (oczywiście z napisami po szwedzku) Upper Deck, w specjalnym wydaniu Svenska Superstjärnor, czyli ze Szwedzkimi Supergwiazdami. Osobiście bardzo podobał mi się ten gest, bo pokazywał, że nie tylko NHL jest otwarte na Europie, ale także innym firmom zwiazanym z hokejem za wielką wodą zależy na pozyskaniu nowych klientów.

Przy każdym wejściu znajdowały się stoiska z oficjalnym gadżetami (jeden sklepik był także przed halą). Można było tam znaleźć specjalne okolicznościowe koszulki, czapki, krążki z logo NHL Premiere, czy programy (i tutaj minus, bo były tylko w języku szwedzkim). W dalszej części hali były stoiska z gastronomią, a także konsole xbox z grą NHL10 ze stajni EA Sports, która była jednym z patronów tego wydarzenia. Trzeba przyznać, że nawet część redakcji raczej stroniąca od tego typu gier się skusiła na małą partyjkę. Na duże pochwały zasłużyła postawa służb porządkowych. Nie robili problemów, żeby przed meczem zejść do sektorów, na które nie miało się biletu (np. by zrobić zdjęcia), pytali się czy nie pomóc, a nawet jak się okazało drugiego dnia pomagali znaleźć optymalne miejsce dla naszej flagi, po tym jak mogła zasłaniać komuś innemu. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że w naszym pięknym kraju sprawa skończyłaby się na zabronieniu jej rozwieszenia.

Jedną z atrakcji preparty, jak nazwali część przedmeczową organizatorzy, była możliwość obejrzenia spotkania Chicago Blackhawks z Florida Panthers, które odbywało się w ramach NHL Premiere, tyle że w Helsinkach. Nawet na jumbotronie nad lodowiskiem, nieliczni jeszcze kibice na hali mogli oglądać NHL zanim zawodnicy Wings i Blues się pojawili na lodzie. Przygotowano również wywiady przeprowadzane na miejscu przez Niklasa Wikegarda, znanego szwedzkiego prezentera telewizyjnego zajmującego się hokejem. Jednym z jego gości byl Håkan Andersson – szef scoutingu Red Wings na całą Europę (to właśnie on jest odpowiedzialny za perełki z późnych rund draftu – Henrika Zetterberga, czy choćby Jonathana Ericssona), czy Ken Holland – menedżer generalny ekipy z Detroit, czy bliżej nam nieznany hokeista szwedzki, zapewne występujący w lokalnym Djurgårdens. Jedynym minusem był brak tłumaczenia wywiadów ze szwedzkimi rozmówcami na angielski, ale nie wiem czy to nie byłoby już wymaganie zbyt wiele. Jednak muszę przyznać, że z chęcią bym się dowiedział co takiego mówił Andersson.

Teraz przyszła kolej na rozgrzewkę zawodników i tu miłe zaskoczenie, bo okazało się że cała oprawa meczu, ze spikerem włącznie jest rodem z NHL. Wizualizacje na jumbotronie zachęcające do kibicowania czy charakterystyczne przygrywki w trakcie przerw sprawiały, że nie był to tylko mecz drużyn z NHL w Europie, a prawdziwy mecz tej ligi, tylko, że na innym kontynencie.




Po rozgrzewce, na kilka minut przed rozpoczęciem spotkania na specjalną scenę wszedł lokalny rockowy zespół Backyard Babies. Niestety nie był to koncert w pełnym tego słowa znaczeniu, bo 4 Szwedów grała z playbacku, co nie dość, że było widać po braku kabli zasilających do wzmacniaczy, to jeszcze wokalista zapomniał, że musi śpiewać i wokal zaczął rozbrzmiewać w hali, gdy stał on tyłem do mikrofonu. Na całe szczęście drugi gitarzysta, był przy swoim mikrofonie, więc nie było kompletnej kompromitacji. Ale nie ma się co czepiać, przecież to nie był koncert, tylko mecz, a zespół miał być tylko umileniem czasu w oczekiwaniu na rozpoczęcie spotkania.

Następnie na lód weszły oba zespoły. Jednak na minus tu można zaliczyć oprawę tego rozpoczęcia, bo nawet porządnie nie przyciemniono świateł. Dla kibiców oglądających NHL i widzących widowiskowe wejścia drużyn mogło być to sporym negatywem. Po paru kółkach na lodzie, rozwinięto czerwony dywan i odśpiewano hymny Stanów Zjednoczonych oraz Szwecji. Muszę przyznać, że ten drugi zrobił na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza słysząc jak wypełniona po brzegi hala go śpiewa. Przy tej okazji realizator pokazał, że mecz swoją obecnością zaszczyciła nawet księżniczka Wiktoria.




Od pierwszego wznowienia widać było, że większość hali była za Detroit Red Wings, ale nie ma się co dziwić – przecież tam gra aż 6 Szwedów, a jeden z nich – Niklas Kronwall pochodzi właśnie ze Sztokholmu. Oczywiście widać było kibiców Blues, ale było ich mniej. Warto tu jednak zaznaczyć, że prawdziwą furorę (zwłaszcza przy sprzyjającym wyniku) robiła spora grupa fanów ekipy z St. Louis, która siedziała w jednym sektorze i była „uzbrojona" w znane z fazy play-off ręczniczki, którymi kibice w USA machają. Kontynuując wątek kibicowania, trzeba nadmienić, że różni się to kibicowanie od tego co możemy zauważyć np na stadionach piłkarskich, bo momentami w trakcie gry było na hali zupełnie cicho i tylko czasami ktoś nieśmiało zaczynał śpiewać „Let's go Wings" czy „Let's go Blues". Inaczej to wyglądało na przerwach w trakcie spotkania spowodowanych reklamami, czy tymi wynikającymi z gry, gdzie kibicowaniu pomagały zachęty na jumbotronie. Jednak to wszystko sprawiło, że momentami czułem się jak na meczu tenisowym, a nie na hokeju. Chociaż z drugiej strony, można było się skupić w całości na obserwowaniu gry.

W pierwszej przerwie miało miejsce ciekawe wydarzenie, bo tuż po gwiazdach na lodzie pojawiły się 2 piątki składające się z dzieci trenujących w zespole Djurgårdens. Wyglądalo to niezwykle sympatycznie gdy nieporadnie poruszający się w całym osprzęcie mali hokeiści walczyli o krążek i zwycięstwo w tym króciutkim meczu. A już naprawdę pociesznie wyglądali bramkarze, którzy byli niewiele wyżsi od bramek. Jednak nie zmienia to faktu, że gra toczyła się dynamicznie, co chwile obie drużyny miały breakawaye, które kończyły się albo golami, albo efektownymi paradami bramkarzy. W zasadzie to nie ma co się dziwić, że to Szwedzi odnoszą sukcesy na arenie międzynarodowej, skoro nie dość, że od tak młodego wieku trenują, to jeszcze dają szansę młodym zawodnikom obserwować ich idoli z bliska, bo mieli oni przygotowane specjalne miejsca tuż przy bandzie. Szkoda tylko, że w tym momencie rozgrywania tego minimeczu mało ludzi było na trybunach.




W drugiej przerwie dwóch Szwedów (oczywiście jeden był kibicem Wings, drugi Blues) z widowni zmagało się grając w konkurs rzutów karnych w NHL10, które było można oglądać na jumbotronie.

Po zakończeniu spotkania, zgodnie z tradycją wybrano 3 gwiazdy spotkania, ale już po końcowej syrenie hala zaczęła pustoszeć. Jak na złość dopiero wtedy realizator pokazał naszą flagę na jumbotronie, ale i tak jeden z nas, który za punkt honoru postawił sobie ujrzeć siebie na telebimie był zadowolony.

Wychodząc z hali zobaczyliśmy, że kopuła Globen jest oświetlona na niebiesko i widać na niej ogromne logo NHL Premiere. Chcieliśmy jeszcze zdobyć podpisy zawodników, ale nie było to możliwe i zadowoliliśmy się jedynie zdjęciem z Bengt-Åke Gustafssonem – selekcjonerem hokejowej reprezentacji Szwecji.

Wracając do miejsca naszego noclegu szliśmy przez imprezowe centrum Sztokholmu i co chwile ktoś, widząc emblematy Red Wings pytał się nas o wynik spotkania, a nawet jeden z przechodniów się dziwił jak możemy nadal chodzić w barwach Wings po takim meczu (Red Wings przegrali 3:4 pierwszy mecz, jakby ktoś nie wiedział).

Drugi mecz spędziłem w barze na Gamla Stan, więc nie będzie tu opisu wrażeń z hali – te musicie przeczytać w relacji innego z nas. Sam bar od razu przykuł naszą uwagę tym, że wszędzie gdzie się tylko da (nawet przed wejściem) widniały emblematy sportowych drużyn z Bostonu. W środku przeważały jednak pamiątki Bruins – były zdjęcia dawnych gwiazd z autografami, a nawet bluza Raya Bourqe, którego fanom NHL nie trzeba przedstawiać. W środku też roiło się od telewizorów, mniejszych i większych (jeden nawet był w toalecie!), więc nie było miejsca skąd nie widać było meczu. Spotkałem tam grupkę Amerykanów, którzy byli pół-na-pół kibicami obu drużyn, jednak nawiązałem kontakt ze Szwedami. Jeden z nich jak dowiedział się, że jestem z Polski od razu zaczął mówić o Mariuszu Czerkawskim, który swoją międzynarodową karierę zaczynał właśnie w sztokolmskim Djurgårdens. Drudzy trochę się dziwili, że przyjechałem specjalnie na mecz, a potem zaczęli narzekać na poziom swojej ligi, co brzmi trochę paradoksalnie, gdy spojrzy się na to co mamy u nas, ale cieszyli się, że mogli chociaż w barze zobaczyć to spotkanie.

Później dołączyłem do moich kompanów wracających z Globen i powtórzyła się sytuacja z poprzedniego wieczora – wiele osób interesowało się wynikiem, a jedną panią dosłownie zamurowało, gdy usłyszała wynik (3:5 dla Blues). Jako, że była to nasza ostatnia noc w Szwecji, zrobiliśmy sobie rundkę po Gamla Stan, gdzie uwieczniliśmy nasz pobyt na pamiątkowych zdjęciach, przy których dokonaliśmy niezwykłych odkryć – za Red Wings był nawet znany szwedzki kompozytor (a właściwie jego figura) oraz wartownicy przy siedzibie króla Karola XVI Gustawa, którzy zapozowali przy naszej fladze.

I tak minęła mi ta krótka wyprawa do Szwecji. Zobaczyć mecz NHL na własne oczy to coś niesamowitego, tak więc naprawdę polecam się wybrać następnym razem. Tym bardziej, że żyjemy w dobie Schengen i tanich linii lotniczych, a od momentu kupna biletu do meczu jest bardzo dużo czasu, by zebrać potrzebne fundusze na wyjazd. Następnym razem nie przepuśćcie takiej okazji!

[Rozmiar: 315 bajtów]
Dodane przez Leszek dnia październik 17 2009 01:05:57 0 Komentarzy · 4369 Czytań Drukuj
[Rozmiar: 278 bajtów]
Detroit Red Wings PL

[Rozmiar: 301 bajtów]
Kalendarz
Grudzień
PoWtŚrCzPtSoNd
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Dzisiaj
Jutro:
ˇ Mecz we własnej hali z Winnipeg Jets (1:30)
Zdarzenia
Kliknij, by dowiedzieć się więcej
[Rozmiar: 301 bajtów]
Liderzy
Punkty Bramki Asysty Kary min. +/-
T.
Bertuzzi
A.
Mantha
T.
Bertuzzi
D.
Helm
D.
Helm
23 12 12 23 5
[Rozmiar: 301 bajtów]
Atlantic Division
  MECZE PKT
1.  Boston Bruins 24 41
2.  Florida Panthers 25 29
3.  Buffalo Sabres 26 28
------------------------------------------------------
4.  Montreal Canadiens 26 28
5.  Toronto Maple Leafs 27 28
6.  Tampa Bay Lightning 23 27
7.  Ottawa Senators 26 23
8.  Detroit Red Wings 28 17
[Rozmiar: 301 bajtów]
Gracz Tygodnia

Dylan Larkin

71

Bilans Tygodnia
Punkty:3
Bramki:2
Asysty:1
Kary min.:0
+/--2

 Tydzień: 2019-12-02 - 2019-12-08

  więcej o zawodniku
[Rozmiar: 301 bajtów]
Bramkarze
M Z P PD GAA SV% SO

35 Jimmy Howard
14 2 11 1 3.94 .887 0

45 Jonathan Bernier
16 5 6 2 3.32 .893 0

31 Calvin Pickard
1 0 1 0 6.03 .829 0
[Rozmiar: 301 bajtów]
Eastern Conference
MECZE PKT
1.  Boston Bruins 26 41
2.  Florida Panthers 25 29
3.  Buffalo Sabres 26 28
------------------------------------------------------
1.  Washington Capitals 27 41
2.  Philadelphia Flyers 27 35
3.  New York Islanders 23 34
------------------------------------------------------
1.  Pittsburgh Penguins 26 32
2.  Carolina Hurricanes 26 31
------------------------------------------------------
3.  New York Rangers 25 29
4.  Montreal Canadiens 26 28
5.  Toronto Maple Leafs 27 28
6.  Tampa Bay Lightning 23 27
7.  Columbus Blue Jackets 25 26
8.  Ottawa Senators 26 23
9.  New Jersey Devils 25 22
10.  Detroit Red Wings 28 17
[Rozmiar: 301 bajtów]
Kontuzje

H.Zetterberg
 

Uraz:
kręgosłup
Planowany powrót:
nieokreślony

J.Franzen
 

Uraz:
wstrząs mózgu
Planowany powrót:
nieokreślony

Stan na 23.10.19

[Rozmiar: 301 bajtów]
Newsletter
Wpisz swój adres e-mail i kliknij Subskrypcja/Rezygnuję.



Ilosć subskrypcji: 7337
[Rozmiar: 301 bajtów]
Wyniki Typowania
- PUNKTY
1.  lukash 227
2.  Noodles 215
3.  bukaj22 206
4.  piotras1985 194
5.  Lukas 189
6.  Zion 149
6.  PaprykarZ 149
8.  kabuu 109
9.  Tanik 84
10.  Jan 24
10.  Harry Otton III 24
12.  Breverin Lux 21
-

Stan na 07.04.19

Typuj wynik meczu!
[Rozmiar: 301 bajtów]
ShoutBox
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
[Rozmiar: 301 bajtów]
Partnerzy
[Rozmiar: 301 bajtów]
[Rozmiar: 63272 bajtów]
[Rozmiar: 468 bajtów]
[Rozmiar: 3739 bajtów]
Znaki graficzne użyte na stronie są prawnie zastrzeżone i są własnoćcią NHL oraz klubu Detroit Red Wings.
Na niniejszej stronie znaki te zostały wykorzystane wyłącznie w celach informacyjnych bez intencji naruszania ich praw.


2002 - 2019 - DetroitRedWings.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone